Orunia – dzielnica Gdańska. Na pograniczu Kaszub i Żuław

W południowej części Gdańska, u wylotu doliny Potoku Oruńskiego, po obu stronach kanału Raduni rozciąga się dzielnica, która jeszcze do niedawna cieszyła się nie najlepszą sławą. Teoretycznie była biednym, robotniczym przedmieściem, a w praktyce zaniedbaną enklawą chętnie odwiedzaną przez osoby z marginesu społecznego. Dzisiaj, odnowiona, pięknieje i warto ją poznać, gdyż jej stara część może poszczycić się interesującą XIX-wieczną zabudową, a nawet najmniejszym na Żuławach domem podcieniowym, w którym rozlokowała się przytulna kawiarenka. Miejsc, które warto w Oruni zobaczyć jest sporo, a wszystkie wiążą się z ciekawą historią.

Ta do niedawna zapomniana dzielnica Gdańska wyróżnia się spośród innych dużym zróżnicowaniem ukształtowania terenu. Bowiem są tam i góry, jak na Kaszuby przystało, a raczej morenowe wzniesienia z Górą Łez wznoszącą się na wysokość 54 metrów n.p.m. oraz kilkoma innymi wzniesieniami, ale jest też teren nizinny żyznych Żuław, a nawet depresyjny wchodzący w głąb 0,3 metra p.p.m. Właśnie ta różnorodność połączona ze sporymi obszarami zieleni zaczyna przyciągać coraz więcej spacerowiczów.

Historia Oruni, dzielnicy znajdującej się w granicach administracyjnych miasta Gdańska dopiero od 1933 r., to historia osadnictwa sięgającego epoki brązu, czyli półtora tysiąca lat przed naszą erą. Pierwotnie zamieszkiwali ją Słowianie, którzy rozlokowali się wzdłuż rwącego potoku zwanego Orana (Orania) uchodzącego niegdyś do Motławy, a obecnie do kanału Raduni (kanał wybudowali Krzyżacy w latach 1348–1356). W dobie średniowiecza przez podnóża morenowych wzgórz, właśnie przez Orunię, wiódł trakt kupiecki Via mercatorum.

Za czasów krzyżackich Orunia stała się osadą rzemieślników lokowaną w 1338 r. na prawie chełmińskim. W XIV w. istniała tam karczma i młyn, a po wybudowaniu kanału Raduni, od XV w. za zgodą komtura krzyżackiego pracowały dwa tartaki. Wieś zaczęła się dynamicznie rozwijać. W 1454 r. powróciła do Polski. Wielokrotnie nawiedzały ją pożary, powodzie, toczyły się wojny, ale stale wieś odbudowywano. W XVII–XVIII wieku gdańscy patrycjusze zaczęli na tych terenach wznosić swoje letnie rezydencje. Właśnie w jednej z nich, a dokładnie w dworku Albrechta Grodka, otoczonym rozległym parkiem, 17 marca 1698 r. gościł polski monarcha August II Mocny. Kilkanaście lat później pojawił się tam car Piotr I Wielki.

Z Orunią związanych jest wiele ważnych osobistości, na przykład właścicielem gruntu w dolnej części wsi od 1757 r. był Andreas Schopenhauer, dziadek późniejszego filozofa Artura, który spędzał dzieciństwo właśnie w Oruni. Ciekawostką jest również to, że w 1869 r., na wzgórzu w pobliżu Parku Oruńskiego, wzniesiono wielki podziemny zbiornik wodny, dzisiaj zwany „Stara Orunia”, który pełnił rolę wieży ciśnień, zaopatrując mieszkańców Gdańska w wodę pitną z jedynego wówczas ujęcia wody w Pręgowie.

W XIX w. wieś uchodziła za największą w Prusach Zachodnich. W 1878 r. doprowadzono tu nawet linię tramwaju, początkowo konnego, z Gdańska, którą ostatecznie zlikwidowano w 1972 r. Pętla znajdowała się w centrum wsi, nieopodal ewangelickiego, neogotyckiego kościoła św. Jerzego, wzniesionego w 1823 r. według projektu berlińskiego architekta Karla Friedricha Schinkla. Postawiono go w miejscu wcześniejszej świątyni (w XV w. była to kaplica, a od 1571 r. kościół) zniszczonej przez carskie wojska w 1813 r. Od 1945 r. jest to kościół katolicki pw. św. Jana Bosko. Jego wnętrze jest współczesne, zachowało się jedynie sklepienie gwiaździste, notabene pozorne, bo wykonane z drewna przykrytego tynkiem. Jego autorem był miejscowy cieśla Johann Christoph Halbritter.

Po drugiej stronie ul. Gościnnej, niemal naprzeciwko wejścia do kościoła, znajduje się dom podcieniowy z trzema drewnianymi kolumnami, wzniesiony w 1801 r. Przez lata mieściła się w nim kuźnia. Zamknięto ją w latach 60. XX wieku. Kilka domów dalej wznosi się eklektyczna willa z ok. 1900 r., która należała do zamożnej wdowy Olgi Peters. Obecnie mieści się w niej Poczta Polska. Warto zwrócić uwagę na bogato dekorowane fryzy w elewacji frontowej.

Również przy ul. Gościnnej znajduje się Oruński Ratusz. Wzniesiono go z czerwonej cegły pod koniec XIX w. w stylu neogotyckim, chociaż ornamenty na fasadzie nawiązują do secesji. Nad oknami drugiej kondygnacji znajdują się dwie płaskorzeźby greckich bogini: Temidy (sprawiedliwości) i Demeter (urodzaju).

O Oruni i jej zabytkach można długo opowiadać, bowiem zachowało się sporo obiektów ważnych dla historii Pomorza, m.in. budynek Drukarni Gdańskiej, gdzie wydawano „Gazetę Gdańską”, przedwojenny słup ogłoszeniowy i oczywiście Park Oruński im. Emilii Hoene wymagający osobnego opracowania.

Tekst i zdjęcia Maria Giedz

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej