Karsin. Matka Boska Różańcowa

Tradycja odmawiania różańca, zwłaszcza w październiku, czyli w miesiącu maryjnym, ma swój początek w XVI w., kiedy to 7 października 1571 r. flotylla chrześcijańska państw Świętej Ligi zwyciężyła nad dwustoma okrętami Imperium Osmańskiego. Działo się to na Morzu Śródziemnym niedaleko greckiej miejscowości Lepanto (obecnie Nafpartos i Grecja). Ponoć była to największa i najbardziej krwawa bitwa morska okrętów poruszanych wiosłowo. Uczestniczył w niej m.in. Miguel de Cervantes, autor „Don Kichota”. Zwycięstwo chrześcijan przypisuje się modlitwie różańcowej, którą odmawiano podczas walk. Stąd 7 października jest świętem Matki Boskiej Różańcowej. Na to nakładają się Objawienia Fatimskie, ale to już inna historia. Niemniej od końca XVI w. rozwija się kult Matki Boskiej Różańcowej, również w Polsce i na Pomorzu, gdzie mamy kilkanaście kościołów pod tym wezwaniem. Niektóre są niezwykle piękne. Do jednego z nich, w miejscowości Karsin, zapraszam.

Na terenie Ziemi Zaborskiej, czyli Zaborów – nazwa ta pojawiła się w średniowieczu, w dokumencie z 1299 r. wystawionym przez księcia Władysława I Łokietka – około 6 km na południowy wschód od Wiela, znanego z Kalwarii Wielewskiej, leży duża, ładna kaszubska wieś Karsin (po kaszubsku Kôrsëno). Ponoć jest najdłuższą wsią na Pomorzu, gdyż zwarta zabudowa po obu stronach drogi ciągnie się na przestrzeni 5680 metrów.

We wsi tej, wzmiankowanej po raz pierwszy w 1360 r., w ramach nadania przez Krzyżaków przywileju lokacyjnego, niemal w samym jej centrum, u zbiegu ulic Długiej i Zamkowej znajduje się trójkątny plac Świętego Jana. Nazwa wzięła się od ustawionej, a może tylko odnowionej w 1973 r.  figury św. Jana Nepomucena, którą umieszczono na nietypowym postumencie w formie wysokiej kolumny malowanej w kaszubskie, czy może bardziej zaborskie wzory. Przy krótszym boku owego placu znajduje się fontanna z odlanym z brązu bocianem. Zaraz za nią widać ładną bryłę drewnianego kościoła wzniesionego w latach 1904–1906 pw. Matki Boskiej Różańcowej. Pierwotnie była to kaplica, przy której w 1913 r. utworzono wikariat. Dopiero w 1936 r. biskup chełmiński Stanisław Okoniewski ustanowił w Karsinie samodzielną parafię.

Ten drewniany kościół o konstrukcji słupowo-ramowej jest budowlą wzniesioną na planie prostokąta z wydzielonym, wielobocznie zamkniętym prezbiterium. Nad nawą jest kryty dachem dwuspadowym, a nad prezbiterium wielopołaciowym. Od frontu (kościół nie jest orientowany) znajduje się wieża osadzona na nawie i poprzedzona kruchtą. Została zwieńczona hełmem czworobocznym z latarnią i iglicą. Po przeciwnej stronie kalenicy umieszczono czworoboczną sygnaturkę. Po obu stronach prezbiterium dostawiono dwie zakrystie. Wnętrze jest jednonawowe z drewnianym stropem eksponującym wiązanie dachowe. Świątynia ma neogotycki wystrój. Ściany pokrywa wielobarwna polichromia, jak podają różne publikacje, autorstwa chełmińskiego malarza Antoniego Piotrasa (zapewne chodzi o Antoniego Piotrowicza z Chełmna żyjącego w latach 1869–1923). Interesująca jest balustrada chóru muzycznego z przedstawieniami świętych umieszczonych na kasetonowych płycinach. Niezwykła jest też ściana tęczowa z przedstawieniami nawiązującymi do Starego i Nowego Testamentu, a także ukazującymi dwóch pierwszych misjonarzy na południowo-wschodnich terenach Polski: Cyryla i Metodego.

Większość sprzętu liturgicznego pochodzi ze starego kościoła we Wielu oraz z rozebranej kaplicy w Odrach. Są to barokowe ołtarze, konfesjonał, klasycystyczna chrzcielnica i ambona z pierwszej połowy XIX w., a także organy. Najciekawszy jest barokowy, bogato dekorowany i złocony ołtarz główny z rzeźbą Matki Boskiej Różańcowej umieszczoną w niszy dekorowanej główkami aniołów. Maryja jest nienaturalnie wysoka, bardzo poważna. Na prawym ramieniu trzyma dziesiątko Jezus, w którego dłoniach znajduje się różaniec.

Oprócz kościoła Karsin ma też kilka ładnych, starych domów. Warto więc przespacerować się ulicą Długą w stronę Urzędu Gminy. Po drodze, przy skrzyżowania z ul. 4 Marca, znajduje się pomnik poświęcony tym, którzy polegli za wolność i pokój. Należy też wspomnieć, że mieszkańcy Karsina przez lata byli zaangażowani w pracę na rzecz polskości. Z miejscowości tej wywodzi się wielu działaczy społecznych, twórców ludowych, a także prof. Józef Borzyszkowski, autor m.in. monografii o Karsinie „Karsin tam gdze Kaszëb kuńc”.

Tekst i zdjęcia Maria Giedz

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej