Czersk. Kościół z Bożym Narodzeniem

W Polsce jest tylko jedna parafia pod wezwaniem Bożego Narodzenia. Niestety, usytuowana daleko od Pomorza, bo aż na Śląsku, a dokładnie w Rudzie Śląskiej, niedaleko kopalni Halemba. Na Pomorzu o takim wezwaniu świątyni możemy sobie tylko pomarzyć. Niewiele też znajduje się kościołów, w których można znaleźć przedstawienie Bożego Narodzenia, bo w dawnych czasach, a starych kościołów jest na Pomorzu sporo, artyści bardziej skupiali się na symbolice prawd wiary niż na życiu codziennym małego Jezusa. Chociaż zdarzają się wyjątki.

Jeśli wybierzemy się w Bory Tucholskie, to w samym ich sercu znajduje się nieduże, dziesięciotysięczne miasto Czersk, które ma bardzo starą historię. Według archeologów pierwsze osadnictwo na terenach dzisiejszego Czerska datowane jest już na około 500 rok p.n.e. Jednak jako miasto Czersk zaistniał dopiero w 1382 roku. Niestety, wraz z rozbiorem Polski prawa miejskie utracił. Odzyskał je ponownie po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i to nie od razu, bo dopiero w 1926 roku.

Historię miasta można wyczytać w wielu przewodnikach, ale dla nas intrygująca jest historia czerskiej parafii. Jedni podają, że najprawdopodobniej istniała już w XII wieku, a więc w czasach, zanim na te tereny dotarli Krzyżacy. Inni uważają, że dopiero w XIV wieku zakonnicy z czarnym krzyżem na piersiach wprowadzili chrześcijaństwo na ziemię czerską. W 1584 r. powstał tam drewniany kościół, ale być może wcześniej stała kaplica. Niecałe 200 lat później kościół ten spłonął. Kolejny, tym razem murowany, wzniesiono dopiero kilkadziesiąt lat później, bo w 1845 r. Rozebrano go w 1910 r., aby na jego miejscu postawić znacznie większą świątynię, o 180 stopni odwróconą w stosunku do poprzednich, orientowanych budowli. W ten sposób prezbiterium znalazło się od zachodu, a nie jak w większości kościołów od wschodu. Poświęcono go w 1913 r. pod wezwaniem św. Marii Magdaleny. 

Ta okazała, trójnawowa, murowana z czerwonej cegły budowla, wzniesiona w stylu neogotyckim według projektu niemieckiego architekta Oskara Hossfelda, autora m.in. gmachu Reichstagu w Berlinie, usytuowana jest przy głównej drodze wiodącej z Chojnic do Starogardu Gdańskiego. Nietypowe dla tej kościelnej architektury jest umieszczenie przez projektanta wysokiej na 40 metrów, czworobocznej wieży przy północnym ramieniu transeptu. Chociaż w podobnym układzie kompozycyjnym został wzniesiony w latach 1911–13 kościół Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Kluczborku (woj. opolskie).

Zarówno bryła kościoła, jak i jej wnętrze są imponujące. Czerska świątynia może poszczycić się wieloma dziełami zdecydowanie wcześniejszymi niż jej mury. Są to m.in. późnorenesansowy, a raczej manierystyczny ołtarz z obrazem Trójcy Świętej autorstwa znakomitego pomorskiego malarza Hermana Hahna, rokokowy ołtarz boczny św. Krzyża, ołtarz św. Michała, barokowa ambona, rokokowa chrzcielnica z 1766 r., a nawet XIII-wieczna, romańska kropielnica. Oprócz bogatego wyposażenia świątynia kryje w swoim wnętrzu bogato zdobiony malowidłami strop. Polichromię tę wykonał w 1912 r. znany niemiecki malarz Otto Linnemann z Frankfurtu nad Menem. Umieścił on tam malowidła przedstawiające sceny ze Starego i Nowego Testamentu, a także alegorie. I tak w prezbiterium znajduje się monstrancja z hostią, obok której klęczą dwaj aniołowie.

W nawie poprzecznej, a więc w transepcie, artysta umieścił scenę narodzenia Jezusa, jego mękę oraz zmartwychwstanie. Interesujące jest to, że narodziny, czyli Boże Narodzenie, ze Świętą Rodziną, pasterzami, aniołkami, a nawet barankiem, na które niewiele osób zwraca uwagę, zostało otoczone wizerunkami czterech ewangelistów. Jest tam również krzak gorejący, różdżka Aarona i wiele innych symbolicznych przedstawień. Są też święci, jak św. Jan Nepomucen, św. Stanisław, św. Alojzy czy św. Kazimierz. Na stropie nawy głównej można dostrzec Wniebowstąpienie Pańskie, Zielone Świątki, a także Eliasza na wozie ognistym, Dawida, Izajasza, Mojżesza, Salomona, Joela, Ezechiela.

Oprócz kościoła Czersk może poszczycić się ładną zabudową z końca XIX wieku i z początku XX wieku, a także Cmentarzem Honorowym przy ul. Dworcowej, na którym znajdują się groby ofiar z czasu II wojny światowej. Represje wobec polskiej inteligencji żołnierze niemieccy stosowali już od pierwszych dni września 1939 roku. 4 listopada dokonali egzekucji 28 mieszkańców Czerska.

Tekst i zdjęcia Maria Giedz

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej