Miasto Olbrzyma

Dni mamy coraz dłuższe, wiosna nadchodzi szybkimi krokami, więc proponuję wycieczkę na południowy wschód naszego województwa, do miejsca, a raczej miasta, stosunkowo rzadko odwiedzanego. Wydaje się, że leży dość daleko, bo w odległości aż 100 kilometrów od Gdańska i jest mało atrakcyjne. Przekonajmy się, czy to prawda.

We wszystkich przewodnikach nazwa Prabut, do którego to miasta proponuję się wybrać, utożsamiana jest z grodem olbrzyma – Riesenburg, bo tak nazywali je Niemcy. Dlatego w herbie miasta występuje olbrzym z maczugą. W dokumentach pojawia się również inna nazwa – Resinburg, co powinno się tłumaczyć „gród żywicy”. Skąd jednak wzięły się Prabuty? Czyżby chodziło o jakąś formę okrywania stóp przed wynalezieniem butów? Przewodniki mają na to odpowiedź: „Nazwa Prabuty istniała już w średniowieczu i została przejęta prawdopodobnie od Prusów”.

Tajemnic jest więcej. Prabuty leżą w samym sercu Powiśla, a właściwie Dolnego Powiśla, ale to odległy o 22 kilometry Kwidzyn jest jego stolicą. Są częścią Pojezierza Iławskiego, jednak mało kto o tym wie. Od wschodu miasto ogranicza rzeka Liwa, a od zachodu jezioro Liwieniec z ładną plażą. Właściwie nie jest to miasto, a jedynie miasteczko zamieszkane przez około 9 tysięcy osób, z bardzo dobrą informacją o sobie na stronie internetowej, interesującą historią, a przede wszystkim sporą ilością zabytków. Aczkolwiek przy wjeździe na Rynek ich nie widać, a to dlatego, że w czasie II wojny światowej Prabuty zostały zniszczone co najmniej w połowie. Cegłę ze zrujnowanych budynków wykorzystano do odbudowy, ale… nie Prabut, lecz Warszawy. W centrum głównego placu XIV-wiecznego miasta, współcześnie otoczonego blokami z czasów socjalizmu, zachowała się jedynie eklektyczna Fontanna Rolanda z 1900 roku, sprowadzona tu w 1929 roku z Berlina.

W czasach PRL-u Prabuty były znane ze stacji kolejowej, przy której zatrzymywały się niemal wszystkie pociągi jeżdżące na trasie Gdynia – Warszawa. Można było się też przesiąść m.in. na pociąg do Kwidzyna. Sporo osób wysiadało na tej stacji, gdyż w Prabutach znajdowało się sanatorium dla chorych na gruźlicę. W okresie międzywojennym mieścił się tam zakład psychiatryczny. Obecnie jest to otoczony parkiem szpital specjalistyczny, z własną Izbą Muzealną, gdzie prezentowane są stare dokumenty, elementy wyposażenia medycznego, a także liczne fotografie.

Prabuty mają też dwa inne minimuzea. Jednym z nich jest sala wystawowa imienia Wernera Zebrowskiego, mieszkańca Prabut, który zebrał wiele pamiątek związanych z historią miasta. Mieści się ona w gotyckiej Bramie Kwidzyńskiej, zwanej też Szpitalną, bo w XVI wieku obok niej powstał szpital dla biednych. Brama jest pozostałością kompleksu XIV-wiecznych murów obronnych.

Pierwsza wzmianka o Prabutach pojawiła się w 1236 roku, opisując zniszczenie pruskiego grodu przez Krzyżaków, którzy notabene przejęli tę miejscowość i w 1330 roku nadali jej prawa miejskie. Niewiele później na wzgórzu nad jeziorem powstała wspaniała rezydencja biskupia, z której do dzisiaj zachowały się tylko fundamenty budynków i fragmenty murów. Ową gotycką warownię, uznawaną za jedną z najokazalszych budowli biskupich w całym państwie krzyżackim, można podziwiać jedynie na starych panoramach miasta: z 1628 r. autorstwa niderlandzkiego posła A. Boota czy rycinie z 1684 r. według Krzysztofa Hartknocha, historyka Pomorza i Prus. Zamku co prawda nie ma, ale zachowała się kaplica zamkowa usytuowana poza murami miasta, która przez lata była kościołem polskim, a obecnie w jej wnętrzu mieści się Muzeum Sztuki Ludowej. Na ruinach zamku znajduje się punkt widokowy, z którego widać piękno jeziora, a także wieżę konkatedry pw. Świętego Wojciecha, kolejnej gotyckiej budowli. Mimo zniszczeń w jej wnętrzu zachowało się interesujące epitafium nagrobne burmistrza miasta Paula Bentouna i jego żony Katarzyny z 1736 roku.

O zabytkach Prabut długo by opowiadać, pozostały tam m.in. murowane wodociągi z lat 1726-1730, neogotycki kościół pw. św. Andrzeja Apostoła, „ławka miłości” ze źródełkiem z końca XIX wieku, neogotycki budynek poczty, w którym do dzisiaj kupuje się znaczki i wysyła paczki.

Do ciekawostek zalicza się fakt, że w Prabutach mieszkał i pracował franciszkanin ojciec Andrzej, a właściwie Czesław Klimuszko, znany zielarz i wizjoner, którego lecznicze herbatki są popularne wśród zwolenników medycyny naturalnej.

Tekst i zdjęcia Maria Giedz

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej

adana escort adıyaman escort afyon escort ağrı escort aksaray escort amasya escort ankara escort antalya escort ardahan escort artvin escort aydın escort balıkesir escort bartın escort batman escort bayburt escort bilecik escort bingöl escort bitlis escort bolu escort burdur escort bursa escort çanakkale escort çankırı escort çorum escort denizli escort diyarbakır escort düzce escort edirne escort elazığ escort erzincan escort erzurum escort eskişehir escort gaziantep escort gebze escort giresun escort gümüşhane escort hakkari escort hatay escort ığdır escort ısparta escort istanbul escort izmir escort izmit escort kahramanmaraş escort karabük escort karaman escort kars escort kastamonu escort kayseri escort kilis escort kırıkkale escort kırklareli escort kırşehir escort kocaeli escort konya escort kütahya escort malatya escort manisa escort mardin escort mersin escort muğla escort muş escort nevşehir escort niğde escort ordu escort osmaniye escort rize escort sakarya escort samsun escort şanlıurfa escort siirt escort sinop escort şırnak escort sivas escort tekirdağ escort tokat escort trabzon escort tunceli escort uşak escort van escort yalova escort yozgat escort zonguldak escort