Elbląg górą!

W referendum w Elblągu obywatele odwołali zarówno prezydenta (PO), jak i Radę Miasta (większość PO). Z biorących w nim udział ponad 90 proc. było za pozbawieniem stołków miejskich włodarzy. Udało się też osiągnąć wymaganą do ważności decyzji frekwencję (60 proc. głosujących w ostatnich wyborach samorządowych). Co się stało, że rozsierdzeni obywatele nie chcieli czekać do „normalnych” wyborów i odwołali władze miejskie w trakcie kadencji? Elbląska „Solidarność”, która wsparła referendum, wymienia kilka przyczyn – najważniejsze to dramatyczne podwyżki czynszów i cen miejskiej komunikacji, ale także nepotyzm władzy. Podobno lokalny portal internetowy na miesiąc przed konkursami na najważniejsze dyrektorskie stołki w miejskich firmach trafnie przewidział ich wyniki. Ale przyczyną masowego udziału obywateli jest zapewne także sytuacja w całym kraju i spadające notowania „jedynie słusznej siły”.

Z elbląskiego referendum można wyciągnąć kilka wniosków. Po pierwsze – referendum staje się powoli skutecznym biczem na tych, którzy uważają, że raz zdobytej w wyborach władzy nie oddadzą przez 4 lata, a obietnice kampanijne są po to, żeby je składać, a nie żeby realizować. Po drugie – jest to możliwe tylko wtedy, gdy znajdzie się silna i zorganizowana grupa inicjatywna wsparta różnymi środowiskami i organizacjami. Po trzecie wreszcie – niewątpliwie wpływ na decyzje wyborców miała też polityka PO w skali kraju, arogancja władzy i systematyczne lekceważenie głosu obywateli. Dziś, gdy „Solidarność” żąda przywrócenia właściwej rangi referendum jako niezbywalnych uprawnień narodu do sprawowania władzy bezpośrednio, elbląskie referendum ma też niezwykły walor edukacyjny – okazuje się, że można, jeśli się tylko chce.

I na koniec wniosek najważniejszy – a dlaczego jeśli można czerwoną kartkę pokazać włodarzom miejskim, nie ma takiej możliwości w skali kraju? Może jednak warto spróbować? Wszak w sondażach czerwony kartonik rządzącej ekipie pokazuje już blisko trzy czwarte Polaków…

Jacek Rybicki

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej