25 maja 1948 r. został stracony rtm. Witold Pilecki, ochotnik do Auschwitz numer 4859

25 maja 1948 r. oprawcy w wyniku mordu sądowego strzelili po bolszewicku w tył głowy rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu. Zgładzili tak kombatanta wojny polsko-bolszewickiej 1919-21 i kampanii obronnej z 1939 r., oficera ZWZ-AK, uczestnika Powstania Warszawskiego i żołnierza 2 Korpusu Polskiego gen. Andersa, dobrowolnego więźnia niemieckiego narodowo-socjalistycznego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz.

Przypominamy postać Rotmistrza w czasie przewartościowania stref wpływów mocarstw, gdy za naszą wschodnią granicą prowadzona jest ograniczona wojna (nie “pełnoskalowa” – jak próbuje się nam wmówić; jak wygląda “wojna pełnoskalowa” wiemy np. z niepełnych relacji ze Strefy Gazy i z agresji na Iran, w którym doszło do dekapitacji Persów rządzących i dowodzących).

Jego historia jest symbolem losu człowieka w trybach gry silnych i możnych, gdy nasze “elity” zostały ograne i zdradzone. Jesteśmy od 1999 r. w NATO. Obyśmy nie stali się zderzakiem strategicznym jak w 1939 i 1945 roku. Nie chcemy być figurą gambitu! Nie jesteśmy przedmiotem, ani miejscem na mapie gry!

Wydaliśmy 47 miliardów USD od października 2024 do końca 2025 r. na uzbrojenie: jednak żołnierzy gotowych do walki w polu na pierwszej linii mamy 80 tysięcy, nie mamy skutecznej obrony przeciwlotniczej, zapasów amunicji na dłużej niż tydzień, tysięcy dronów, brak systemu szkolenia rezerwistów, nie ma schronów (dla 4 proc. Polaków) i OC, a Marynarka Wojenna dopiero co łapie oddech.

A rotmistrz i jego historia czego uczy?

Miejsce pochówku zamordowanego w więzieniu mokotowskim rtm. Witolda Pileckiego, jednego z bohaterów II wojny światowej, nigdy nie zostało ujawnione ani odnalezione.   

Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 r. w Ołońcu (Karelia). W wojnie z bolszewikami (1918–1922) brał udział w obronie Grodna i w odzyskiwaniu Wilna.  W 1939 r. jego szwadron osłaniał szosę Piotrków Trybunalski – Tomaszów Mazowiecki. Przekroczył granicę z Węgrami 17 września 1939 r. Wnet powrócił do kraju, aby w okupowanej przez Niemców stolicy współtworzyć Tajną Armię Polską.

Powstał straceńczy plan, aby dać się wywieźć do obozu koncentracyjnego, żeby w owym przedsionku piekła organizować konspirację wojskową, zdobyć dane o sytuacji w obozie i ewentualnie zaplanować akcję zbrojną uwolnienia więzionych (nie realną, ani JEDNA aliancka bomba nie spadła na tory wiozące ofiary do obozów zagłady Birkenau, Bełżec i Treblinka).

19 września 1940 r. ws łapance na Żoliborzu Pilecki dał się schwytać; trafił do KL Auschwitz jako więzień nr 4859 w nocy z 21 na 22 września 1940 r. wraz z drugim transportem warszawskim.

Po przekroczeniu bramy opatrzonej ironicznym gorzkim cytatem „Arbeit macht frei” ten waleczny żołnierz przeżył szok. Obozowe przeżycia nie załamały Pileckiego.

Grupy konspiracyjne, którą zawiązał wśród więźniów ponad politycznymi podziałami to Tajna Organizacja Wojskowa i Związek Organizacji Wojskowych. Pilecki wespół z towarzyszami niedoli: z socjalistą Stanisławem Dubois (zamordowanym w Auschwitz w 1942 r.) i Janem Mosdorfem, przywódcą Obozu Radykalno-Narodowego (zamordowanym w Auschwitz w 1943 r.). Obaj, socjalista i narodowiec byli w latach 30 więźniami za sanacji; przy wsparciu artysty Xawerego Dunikowskiego i trzykrotnego olimpijczyka, taternika, ratownika Bronisława Czecha (zamordowany w Auschwitz w 1944 r.) opracowywał szczegółowy plan akcji zbrojnej oraz przekazał meldunek o sytuacji za drutami Auschwitz do Komendy Głównej ZWZ-AK.

To on, jako jeden z pierwszych, raportował w 1943 r. o Holokauście przez tzw. Raporty Pileckiego z lat 1943-1945. Nie dano im wiary; nie przekonały aliantów; powtórzmy: żadna bomba nie spadła na “lager”, ani na tory wiozące Żydów i innych więźniów do KL Auschwitz. Podobnie jak alianci zachodni także sowieci nie zrobili przez trzy lata do lata 1944 roku niczego, by zatrzymać obozowe machiny śmierci na Majdanku, w Treblince i innych miejscach np. atakując z powietrza szlaki transportowe do obozów.

Pilecki, wraz z dwoma więźniami, nocą z 26 na 27 kwietnia 1943 r., uciekł. Zgody i rozkazu KG AK na akcję odbicia więźniów obozu nie zyskał bo też nie było to możliwe. Zabrakło podstaw wojskowych do optymistycznej oceny możliwości uwolnienia więzionych w obozie ludzi. 

 Witold Pilecki uczestniczył w walkach powstańczych w 1944 r. w kompanii NSZ “Warszawianka” i w Zgrupowaniu NSZ „Chrobry II” na ul. Towarowej. Po kapitulacji nieszczęsnego Powstania został wywieziony do stalagu w Łambinowicach.

Po tzw. wyzwoleniu w lutym 1945 r. nawiązał kontakt z 2 Korpusem Polskim. W Kraju nawiązał kontakty z organizacją „NIE”. Jej struktura została ujawniona wiosną 1945 r. po prowokacji Smiersz, w czasie moskiewskiego procesu 16 przywódców Polski Podziemnej. 

Rozwiązanie organizacji „NIE” zmusiło Pileckiego do montowania siatki łączności z byłych żołnierzy TAP i konspiracji oświęcimskiej. Zdobywano więc informacje na temat życia gospodarczego, działania NKWD i UB, terroru, oddziałów leśnych. Przez kurierów odsyłano je do wywiadu 2 Korpusu WP.

W czerwcu 1946 r. Witold Pilecki otrzymał, za pośrednictwem emisariuszki z Włoch, rozkaz wyjazdu na Zachód, gdyż w Kraju był „spalony”. Jako, że nie było odpowiedniego kandydata na jego miejsce szef sztabu 2 Korpusu gen. Kazimierz Wiśniowski zatwierdził dalszą służbę Pileckiego w Kraju.

6 maja 1947 r. UBP aresztował w Warszawie współpracownika rotmistrza Tadeusza Płużańskiego, a 7 maja 1947 r. UB zatrzymał Makarego Sieradzkiego. Pilecki 8 maja 1947 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy UB i wnet oskarżony o nielegalne przekroczenie granicy, posługiwanie się fałszywymi dokumentami, brak rejestracji w Rejonowej Komendzie Uzupełnień, nielegalne posiadanie broni palnej, prowadzenie działalności szpiegowskiej oraz przygotowywanie zamachu na dygnitarzy MBP.

W X Pawilonie więzienia mokotowskiego, w całkowitej izolacji, śledztwo przeciwko rotmistrzowi nadzorował płk Roman Romkowski (wł. Nasiek Natan Grinszpan-Kikiel).  Pilecki był torturowany. Przesłuchiwany był przez “śledczych” Chimczaka i Alaborskiego, którzy słynęli z okrucieństwa. Potwierdzają to zeznania więźniów i informacje od księży. Z tego czasu pochodzą słowa rotmistrza podczas widzenia z żoną: “Auschwitz to była igraszka”.

Do zarzutu o przygotowywanie zamachu na ministerstwo bezpieki w procesie Pilecki się nie przyznał. W procesie przyznał się do pozostałych zarzutów. Prokuratorem oskarżającym Pileckiego był mjr Czesław Łapiński, przewodniczącym składu sędziowskiego ppłk Jan Hryckowian (obaj byli byłymi oficerami AK!!!).

15 marca 1948 r. rotmistrz został skazany na karę śmierci. Bolesław Bierut nie sięgnął po akt łaski. O wstawiennictwo rodzina prosiła ówczesnego premiera Józefa Cyrankiewkicza, byłego więźnia KL Auschwitz. Ten nie zrobił nic dla towarzysza obozoej niedoli. Ba! przywłaszczył sobie legendę rotmistrza (o Cyrankiewiczu propaganda PRL opowiadała, że tworzył konspirację w obozie). 

14 maja 1947 r., sześć dni po aresztowaniu, Pilecki napisał wierszem naiwny list do nadzorującego śledztwo dyrektora Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego płk. Józefa Różańskiego (wł. Józef Goldberg) pt. „Do Pana Pułkownika Różańskiego”, ufając naiwnie, że człowiek w mundurze polskiego oficera ma honor. Pilecki się pomylił…

15 marca 1948 r. ogłoszono wyrok na rotmistrza: kara śmierci. 3 maja 1948 r. Najwyższy Sąd Wojskowy wyrok utrzymał w mocy. W składzie sędziowskim zasiadali: płk. Kazimierz Drohomirecki, ppłk. Roman Kryże (osławiony drakońskimi karami sędzia do 1978 r., kilka wydanych przez niego wyroków zostało uznanych za mordy sądowe, jego syn sędzia Andrzej Kryże był wiceministrem sprawiedliwości w latach 2005-2007 w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego ), mjr Leo Hochberg, mjr Rubin Szwajg i por. Jerzy Kwiatkowski.

25 maja 1948 r. ok. godz. 21.30 Witold Pilecki został zamordowany strzałem w tył głowy. Grobu nie odnaleziono. Ciało żołnierza prawdopodobnie spalono w kotłowni aresztu MBP przy ul. Rakowieckiej 37. 

Historyk Michael Foot w książce „Six Faces of Courage” zaliczył go do sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu II wojny światowej. W 2006 r. prezydent RP Lech Kaczyński w uznaniu zasług Witolda Pileckiego i jego oddania sprawom Ojczyzny odznaczył pośmiertnie Orderem Orła Białego.

Patrioci noszą koszulki z podobizną Rotmistrza. 17 września 2019 odsłonięto pomnik Witolda Pileckiego przed Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

ASG

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej