Pikieta pod siedzibą Zarządu Morskiego Portu Gdańsk | VIDEO, ZDJĘCIA

Manifestacja została zorganizowana w czwartkowe przedpołudnie. Związkowcy domagają się jasnych decyzji co do przyszłości spółki, wyboru inwestora strategicznego, bez którego perspektywy dla spółki są wysoce wątpliwe i gwarancji pakietu socjalnego.

– Decyzja o manifestacji zapadła, gdyż chcemy podpisać konkretne porozumienie. Ogólne zapewnienia nie dają nam gwarancji – powiedział Piotr Ratkowski, przewodniczący KZ NSZZ „Solidarność” w Port Gdański Eksploatacja jeszcze przed pikietą. 

Był to już drugi protest w tym miejscu w ciągu ostatnich dwóch lat… – A postulaty są wciąż te same – mówi Piotr Ratkowski. – Chodzi o brak inwestora strategicznego, prywatyzację, brak udziału strony społecznej w tym procesie oraz brak gwarancji dotyczących pakietu socjalnego. Naszą intencją jest, aby w memorandum prywatyzacyjnym znalazł się zapis gwarantujący, że pakiet socjalny będzie negocjowany przez związki zawodowe i będzie to jednym z elementów umowy prywatyzacyjnej.

M.in. Piotr Ratkowski zwraca również uwagę na podnajmowanie innym podmiotom terenów Portu Gdańskiego Eksploatacja. Uwagę na to zwrócił również Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”.

– Mamy do czynienia z bardzo złą sytuacją – powiedział podczas pikiety Krzysztof Dośla. – Tereny, na których do niedawna jeszcze PGE prowadził samodzielnie działalność, teraz są wydzierżawione podmiotom zewnętrznym i jest tam prowadzona działalność, która stawia pod znakiem zapytania intencje.

Przedstawiciele Zarządu Morskiego Portu Gdańsk, którzy wyszli do protestujących, twierdzą, że są otwarci na rozmowy, podając przykład rozmów jakie miały miejsce dzień wcześniej. – Podczas spotkania została omówiona aktualna sytuacja finansowa spółki, jak również plany dotyczące dalszego rozwoju firmy – powiedziała Anna Drozd, rzecznik prasowy Zarządu Morskiego Portu Gdańsk, której słowa o “otwartości” wywołały śmiech zebranych związkowców.

Według zapowiedzi jakie padły podczas pikiety, wkrótce ma odbyć się następne spotkanie.

W manifestacji udział wzięli również pracownicy spółki Straż Ochrony Portu, dla których ogłoszenie przez Zarząd Morskiego Portu Gdańsk SA przetargu na „Ochronę przeciwpożarową Portu Gdańsk od strony wody” może oznaczać upadłość spółki i utratę miejsc pracy. Warunki określone w „Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia” wykluczają SOP z możliwości udziału w przetargu, a tym samym likwidację spółki, dla której jest to główne źródło dochodu.

Wyłonienie w wyniku przetargu oferenta z obcym kapitałem może stanowić również zagrożenie bezpieczeństwa wykonywania przeładunku materiałów niebezpiecznych w Porcie Gdańsk i zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Więcej na ten temat napiszemy w listopadowym wydaniu „Magazynu Solidarność”, a poniżej fotorelacja. Aby powiększyć dowolne zdjęcie, wystarczy w nie kliknąć.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej