Ile naprawdę wynosi przeciętna płaca?

W 2018 r. mediana wynagrodzenia brutto zarobków w jednostkach zatrudniających powyżej 9 osób wyniosła 4094,98 zł.  Na rękę z takiej kwoty to niecałe trzy tysiące złotych przy umowie o pracę, czyli 2975 zł. Średnia pensja w gospodarce wyniosła w trzecim kwartale 2019 roku około 5120 zł brutto. Mało kto może się nią pochwalić.  

GUS co dwa lata podaje dane o medianie zarobków. Kończy się rok 2019. Badanie będzie za rok. Tymczasem znane są wyniki za rok ubiegły.

Zamiast sum wynagrodzeń podzielonych przez liczbę pracowników zbiera się dane konkretnych zatrudnionych. Czekać na dane trzeba długo, ale dzięki temu widać, ile naprawdę zarabia przeciętny rodak. Statystyczny „Kowalski” zarabia 17 proc. mniej niż podawana co miesiąc średnia.

Jednak te dane dotyczą przedsiębiorstw zatrudniających więcej niż 10 osób. O takich zarobkach mogą tylko pomarzyć pracownicy zatrudnieni w mikroprzedsiębiorstwach. Dwa lata wcześniej w 2016 roku mediana wynosiła 3510,67 zł brutto.

Jest to najszybsza dynamika poprawy tego wskaźnika od 2008 roku i szybszy wzrost niż w przypadku średniego wynagrodzenia, które wzrosło o 15,1 proc.

4 095 zł brutto to o 17 proc. mniej niż GUS podawał jako średnią płac w małych i dużych firmach w październiku 2018 r. To pokazuje skalę zniekształcenia prezentowanej co miesiąc „średniej” w porównaniu z „medianą”. Dla wyjaśnienia – w przypadku mediany połowa pracowników zarabia więcej, a połowa mniej.

17 proc. między średnią, a medianą to różnica mniejsza niż w badaniu dwa lata wcześniej. W październiku 2016 roku luka wynosiła 18 proc. Pensje wyższe rosły wolniej niż te najniższe.

W 2016 roku płaca minimalna wynosiła 1 850 zł, a w 2018 już 2 100 zł brutto – wzrost o 14 proc. Mediana między październikiem 2016, a październikiem 2018 poszła w górę o 16,6 proc., a średnia o 15,5 proc.

Jedna dziesiąta najmniej zarabiających pracowników zarabiała rok temu 2 224,17 zł brutto – podaje GUS. To o 124 zł więcej niż płaca minimalna. Mniejsze od podawanej co miesiąc średniej płacy wynagrodzenie dostawało aż dwie trzecie zatrudnionych.

Płacę minimalną odbierało co miesiąc 7,6 proc. zatrudnionych, czyli około 638 tys. osób. To o prawie 100 tys. mniej niż dwa lata wcześniej, kiedy ustawowe minimum dostawało co miesiąc aż 9 proc. pracowników, czyli około 738 tys. osób.

Jeśli zarabiasz ponad 8 240 zł to znaczy, że jesteś wśród jednej dziesiątej najlepiej opłacanych pracowników w Polsce – wyliczył GUS.

Są też tacy, którzy dostają ponad 60 tys. zł miesięcznie. To jednak zaledwie 0,04 proc. zatrudnionych w firmach z minimum 10 pracowników, czyli około 3,4 tys. osób (badanie GUS objęło łącznie 8,4 mln pracowników).

Powyżej 50 tys. zł zarabia ponad 5 tys. osób. Powyżej 40 tys. zł – 10 tys. osób. Powyżej 30 tys. zł – 25 tys. osób. Powyżej 20 tys. zł – 79 tys. osób. Wreszcie powyżej 10 tys. zł – 523 tys. osób, czyli 6,23 proc. zatrudnionych.

GUS pokazał też, które zawody dają wyższe zarobki. To „przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy” oraz „specjaliści”. Ci pierwsi dostawali średnio 9 597 zł brutto, a ci drudzy 6 093 zł. Z racji tego, że badanie dotyczyło firm, część nazwy „przedstawiciele władz publicznych” to pełna nazwa kategorii i chodzi o „wyższych urzędników i kierowników”.

Najmniej zarabiają „pracownicy wykonujący prace proste” – przeciętnie tylko nieco ponad 3 tys. zł brutto oraz „pracownicy usług i sprzedawcy” – nieco ponad 3,1 tys. zł brutto.

Wielkość próby badania wynosiła 47 tys. jednostek, co stanowiło 20 proc. ogólnej liczby zbiorowości podmiotów – podaje GUS. Przeciętny podmiot, który złożył sprawozdanie, liczył 146 pracujących.

ASG

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej