Siedem niedziel handlowych, a na “poczcie” też pohandlują?

W tym roku teoretycznie w żadną niedzielę nie zrobimy zakupów. Teoretycznie, bo z wyjątkiem siedmiu, a przy tym niektórzy handlowcy sięgają po rozmaite wybiegi, aby obejść ustawę o zakazie handlu.

W 2019 roku handlową była tylko ostatnia niedziela miesiąca. Grudzień był wyjątkowy. Sklepy i centra handlowe otwarte były w trzy z pięciu niedziel. W 2020 roku handlowych niedziel będzie siedem.

Zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnie niedziele stycznia (26.01), kwietnia (26.04), czerwca (28.06) i sierpnia (30.08), a także w dwie niedziele poprzedzające Boże Narodzenie (13 i 20 grudnia) oraz w niedzielę przed Wielkanocą (5 kwietnia).

W 2020 roku handel będzie zabroniony po g. 14.00 w Wielką Sobotę oraz w Wigilię Bożego Narodzenia. Sklepy będą zamknięte też w dni wolne od pracy, kiedy są święta państwowe czy kościelne.

Przypomnimy, że “Solidarność” domaga się, aby ustawę zaostrzyć i zakazać sklepom np. sieci Żabka działania w niedzielę, jako „placówki pocztowe”. Poczta zgodnie z ustawą może być czynna każdego dnia tygodnia. Podobne jak sklepy z pamiątkami i dewocjonaliami. W niedziele mogą być czynne też sklepy, w których za ladą stanie właściciel.

Przed świętami Bożego Narodzenia związkowe pisma w tej sprawie zostały skierowane do Marleny Maląg, minister rodziny, pracy polityki społecznej. Chodzi o całkowite wykreślenie placówek pocztowych z zapisanej w ustawie listy, tych, których nie dotyczą ograniczenia w niedzielnym handlu oraz o doprecyzowanie, że chodzi o placówki, w których świadczenie usług pocztowych jest przeważającą działalnością.

Tymczasem 70 proc. Polaków uważa, że zakaz handlu w niedziele im nie przeszkadza. To wynika z raportu Santander Consumer Banku. Niemal połowa Polaków nie chciałaby powrotu do handlowych niedziel, a 38 proc. widzi taką potrzebę.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej