Wielomilionowy rachunek za Turów do zapłaty „w odpowiednim czasie”

Komisja Europejska wystosuje „w odpowiednim czasie” wezwanie do zapłaty kar nałożonych na Polskę w sporze o kopalnię węgla brunatnego w Turowie – poinformował w poniedziałek 11 października rzecznik Komisji Europejskiej.

W maju br. Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE), odpowiadając na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w kopalni Turów. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować.
Tymczasem węgiel brunatny odgrywa istotną rolę w energetyce Polski oraz Czech i Niemiec, pozostając jednym z ważnych źródeł energii elektrycznej. Te trzy kraje to najwięksi producenci i konsumenci tego surowca w UE. Udział węgla brunatnego w mixie energetycznym wykazuje tendencję spadkową, na co wpływają ambicje polityki klimatycznej UE.
„Odkrywki”, które wpływają na system cieków wodnych, znajdują się nie tylko w Polsce, ale i po stronie niemieckiej i czeskiej. W Czechach kopalnie zlokalizowane są na przedgórzu Rudaw. Odkrywki należą do państwowych spółek oraz inwestorów prywatnych. W Niemczech zlokalizowane są w Saksonii, w rejonie Zittau i w Reichwalde.

Sprawą KWB Turów zajęła się m.in. Krajówka naszego Związku. Oto stanowisko Komisji Krajowej NSZZ „S” z 5 października br.

– Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” z niepokojem obserwuje sytuację kompleksu wydobywczo-energetycznego Turów wynikającą z działań Republiki Czeskiej i instytucji unijnych oraz popiera wszelkie działania Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” w obronie kopalni i tysięcy miejsc pracy. Decyzje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z 21 maja 2021 r. o natychmiastowym wstrzymaniu wydobycia w KWB Turów oraz z 20 września 2021 r. o nałożeniu na Polskę wielomilionowych kar finansowych naruszają bezpieczeństwo energetyczne i suwerenność naszej Ojczyzny.
Realizacja takiej decyzji stanowi bezpośrednie, rzeczywiste zagrożenie dla życia i zdrowia poprzez utratę źródła dostaw wody i ciepła dla mieszkańców Bogatyni oraz odebranie źródła utrzymania tysięcy rodzin z całego regionu, skazując ich na głód i ubóstwo. Stanowi też dla całego kraju – w następstwie niedoborów energii w Krajowym Systemie Energetycznym – zagrożenie drastycznego wzrostu cen oraz ryzyka występowania przerw w dostawach.
Praktyki ograniczania możliwości rozwoju, których doświadczał nasz naród w przeszłości, dzisiaj stosowane są przez brukselskich urzędników. Skutki takiej polityki odczuliśmy już wielokrotnie, czego wymownym przykładem jest zamknięcie przez Komisję Europejską polskich stoczni. Mądrzejsi o te doświadczenia sprzeciwiamy się ustanowienia naszego kraju skansenem minionych epok i źródłem taniej siły roboczej, bez własnego przemysłu i bez własnego zdania.
Żądamy zaprzestania działań prowadzących do upadku gospodarczego regionu związanego z kopalnią i elektrownią Turów oraz tworzenia fałszywych sporów między żyjącymi dotychczas w przyjaźni mieszkańcami Polski i Czech.

30 września br. minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka poinformował, że rozmowy polsko-czeskie o kopalni Turów zakończyły się fiaskiem. Kolejna runda zapewne po sformowaniu rządu Czeskiej Republiki. Rozpoczął się bowiem żmudny proces formowania koalicji po wyborach u naszych południowych sąsiadów.

(fot. Wikipedia)

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej