„Nie lękajcie się!” – w XX rocznicę odejścia św. Jana Pawła II pochylmy się nad Jego przesłaniem

Tłumy wiernych, ponad sto tysięcy, zebrane na placu Św. Piotra towarzyszyły Ojcu Świętemu w chwilach odchodzenia do domu Ojca. Miliony chrześcijan na całym świecie śledziły doniesienia medialne z Watykanu.

Zamykana podmuchem wiatru umieszczona na skromnej trumnie księga Ewangeliarza urosła do miary symbolu.  

Wiadomość o śmierci papieża Jana Pawła II ogłosił ks. abp Leonardo Sandri, mówiąc: „Najdrożsi bracia i siostry, o godzinie 21.37 nasz najukochańszy Ojciec Święty Jan Paweł II powrócił do domu Ojca”.

Solidarność z Papieżem

Wspólna historia Jana Pawła II i „Solidarności” rozpoczęła się w sierpniu 1980 r., gdy na bramie nr 2 strajkujący w Stoczni Gdańskiej im. Lenina (nomen omen ten wielki wówczas zakład nosił imię od pseudonimu wodza bezbożnego bolszewizmu) obok wizerunków Matki Boskiej zawiesili portret papieża.

W sformułowanych na strajkach w 1980 r. postulatach było echo orędzia Ojca Świętego z pielgrzymki roku 1979,  brzmiące wbrew kategoriom społeczeństwa socjalistycznego, a utworzona wtedy straż kościelna była pierwszą, zorganizowaną i niezależną strukturą społeczną w PRL.  

Ojciec Święty wsparł postulaty protestujących w telegramie wysłanym 20 sierpnia 1980 r. do prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego, opublikowanym w strajkowym biuletynie 24 sierpnia. Członkowie Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w telegramie wysłanym do Jana Pawła II po podpisaniu Porozumień Sierpniowych napisali:

W imieniu strajkujących robotników MKS w Gdańsku w dniu zakończenia strajku przesyła Waszej Świątobliwości wyrazy głębokiej czci i wdzięczności za okazaną pamięć, dar modlitwy oraz błogosławieństwo dla naszej umiłowanej Ojczyzny – 31 sierpnia 1980 r.

Jan Paweł II  wydobył ewangeliczne treści ze słowa „solidarność”. Tak, jak Leon XIII z „przyjaźni”, Pius XI z „miłości społecznej”, a Paweł VI z „cywilizacja miłości”. W  encyklice „Redemptor hominis” (1979 r.) „solidarność” to przeciwieństwo egoizmu, synonim braterstwa i współodpowiedzialności.

Odnowiciel

Jan Paweł  II przemawiał z mocą, która wydobywała z beznadziejności,  nośnym językiem, a nie nowomową PRL. Społeczeństwo przypomniało sobie  znaczenie słów: „dobro”, „zło”, „uczciwość”, „patriotyzm”, „ojczyzna”, „odpowiedzialność”. Pokazał wielką tradycję kulturową, dla której ówczesna socjalistyczna rzeczywistość to był tylko epizod w tysiącletnich dziejach narodu.

Ojciec Święty wygłosił w 1979 r. na ówczesnym pl. Zwycięstwa jedno z najważniejszych przemówień w historii Polski:

I wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!  

W Częstochowie, podczas Apelu Jasnogórskiego w tym samym roku 1979 objaśniał:

Czuwać – to znaczy strzec wielkiego dobra. Trzeba tak czuwać, tak troszczyć się o każde dobro człowiecze, bo ono jest dla każdego z nas wielkim zadaniem. Nie można pozwolić na to, by marnowało się to, co ludzkie, to, co polskie, to, co chrześcijańskie, na tej ziemi. Nie ulegajcie słabościom! Nie dajcie się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężajcie!

Jan Paweł II przestrzegał nas, że „wolność nie została nam dana, ale zadana i egzamin z wolności trzeba zdawać każdego dnia”. Zdawać przez udział w życiu publicznym i poprzez reagowanie na wynaturzenia systemu władzy, na arogancję władzy, na zawłaszczanie państwa i przepoczwarzanie demokracji w interesie uprzywilejowanych, nie godząc się na preferowanie takiej czy innej grupy politycznej, na kolejne odsłony bolszewizmu.

W listopadzie 1980 r. w encyklice „Dives in Misericordia” Papież pisał: „Świadomość, że jesteśmy zwykle wzajemnie wobec siebie dłużnikami, idzie w parze z wezwaniem do braterskiej solidarności, której św. Paweł dał wyraz w zwięzłym wezwaniu: „Jeden drugiego brzemiona noście”.

„Nie dajcie się zwyciężyć złu, lecz zło dobrem zwyciężajcie” i „Jeden drugiego brzemiona noście”: te dwa zdania wryły się głęboko w naszą najnowszą historię.

W czerwcu 1987 roku Jan Paweł II odwiedził m.in. Gdańsk i Gdynię. Ponownie Ojciec Święty pielgrzymował na Wybrzeże w 1999 r. Z kolei Jego pielgrzymki do najodleglejszych geograficznie, religijnie i światopoglądowo krajów wyznaczyły rytm i program pontyfikatu, wolę dialogu, pojednania.

Jan Paweł II jako pierwszy papież w dziejach (w 1983 r.) odwiedził kościół luterański, a 13 kwietnia 1986 r. przekroczył progi rzymskiej synagogi. Dokonał ważnego otwarcia wobec prawosławia – w 1979 r. razem z patriarchą Konstantynopola Dimitriosem I ogłosił rozpoczęcie dialogu doktrynalnego między Kościołami prawosławnym i Kościołem rzymskokatolickim. W 1999 r. po raz pierwszy na zaproszenie patriarchy rumuńskiego Teoktysta odwiedził Rumunię, kraj w większości prawosławny.

13 maja 1981 r. na placu Świętego Piotra papież został ciężko ranny. (13 mają 1917 r. w Fatimie o tej samej wieczornej porze po raz pierwszy objawiła się Matka Boska. Troje dzieci pasących owce w dolinie Cova da Iria: Francisco Marto, Jacinta Marto oraz Lucia Santos zobaczyło Matkę Boską, a Ona im przekazała swe przesłanie). Zamachowcem był Mehmet Ali Agca – chybił o milimetr, kula ominęła najważniejsze organy życiowe. Jeśli ktoś uważa, że było to zadanie wykonalne dla nieszkolonego specjalistycznie strzelca – myli się. Przesłuchujący go po zamachu karabinierzy zwrócili uwagę na jego wytrzymałość i opanowanie. Papież zamachowcowi przebaczył.

Rok po zamachu Jan Paweł II przybył do Fatimy i złożył na ołtarzu pocisk, który go trafił. Kulę wprawiono w koronę Matki Boskiej Fatimskiej. Zakrwawiony pas od sutanny Papież przekazał w darze Matce Boskiej Częstochowskiej. W Częstochowie 19 czerwca 1983 r. podczas Apelu Jasnogórskiego, modlił się:

W dniu 13 maja minęło dwa lata od tego popołudnia, kiedy ocaliłaś mi życie. Było to na placu św. Piotra. Tam, w czasie audiencji generalnej, został wymierzony do mnie strzał, który miał mnie pozbawić życia. Zeszłego roku 13 maja byłem w Fatimie, aby podziękować i zawierzać. Dziś pragnę tu, na Jasnej Górze, pozostawić jako wotum widomy znak tego wydarzenia, przestrzelony pas sutanny. Wielki Twój czciciel kardynał Hlond, prymas Polski, na łożu śmierci wypowiedział słowa: „Zwycięstwo – gdy przyjdzie przyjdzie przez Maryję”. Totus Tuus!”

Przesłanie św. Jana Pawła II odzwierciedlały słowa wypowiedziane na początku misji: „Nie lękajcie się, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi, otwórzcie drzwi jego zbawczej władzy”.

Pożegnanie

fot. Vatican.va, Twitter/x

Mszy pogrzebowej 8 kwietnia 2005 r. na placu Świętego Piotra przewodniczył kardynał Joseph Ratzinger, wybitny teolog, strażnik zachowania prawowiernej doktryny Kościoła, wierny dewizie Cooperatores Veritatis (Współpracownicy Prawdy). Mottem jego homilii były słowa Chrystusa, „Pójdź za mną!”.

Obecni byli szefowie państw i stu rządów, koronowane głowy i przywódcy religijni z całego świata. W pogrzebie Ojca Świętego wzięło udział 200 oficjalnych delegacji z szefami państw, przedstawicielami rodów królewskich, liderami religii i szefami największych organizacji międzynarodowych. Do Rzymu przybyło tego dnia trzy miliony pątników, w tym kilkaset tysięcy z Polski. Plac św. Piotra był wypełniony żałobnikami.

Wiatr w pewnym momencie przybrał na sile i zaczął przewracać kartki Ewangeliarza leżącego na trumnie wykonanej z cyprysowych desek… 

Beatyfikacji Jana Pawła II dokonał papież Benedykt XVI (Joseph Ratzinger) 1 maja 2011 r. Kanonizacja miała miejsce za czasów papieża Franciszka (razem z Janem Pawłem II został ogłoszony świętym Jan XXIII) 27 kwietnia 2014 r., w Święto Miłosierdzia Bożego.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej