Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Gdyni

Po zmianach jest lepiej, ale brakuje młodych

– Bardzo zależy nam na zwiększeniu uzwiązkowienia, ale trudno jest dotrzeć do młodych ludzi, którzy zostali wychowani w innych realiach i nie widzą potrzeby zrzeszenia się w organizacjach mających swoje początki w latach 80. lub wcześniej – mówi Krzysztof Prokopiuk, przewodniczący Komisji Zakładowej  NSZZ „Solidarność” w gdyńskim PEWIK-u.

Od lewej: Krzysztof Cieślewicz, członek Komisji Zakładowej, Wojciech Kujatt, członek Komisji Zakładowej, skarbnik i zakładowy społeczny inspektor pracy, Krzysztof Prokopiuk, przewodniczący Komisji Zakładowej „Solidarności” w gdyńskim PEWIK-u.. Fot. Tomasz Modzelewski

Pracą Komisji Zakładowej „S” w PEWiK pd kilkunastu lat kieruje Krzysztof Prokopiuk. Zmiana nastąpiła w 2006 roku, bowiem kierująca do tamtej pory „Solidarnością” Zofia Landowska przeszła na emeryturę. Oprócz tego komisja zakładowa została „okrojona” z dziewięciu do pięciu osób.

– Ze względu na zmianowy charakter pracy trudno było czasem zorganizować spotkania KZ i podjąć jakieś uchwały, ponieważ do tego wymagane jest kworum. Stwierdziliśmy więc, że wprowadzimy zmiany. Osoby, które zostały wybrane, to reprezentanci dużych obszarów pracy w PEWIK-u – tłumaczy Krzysztof Prokopiuk.

Z czasem, z kadencji na kadencję, skład komisji się zmieniał, część osób nie chciała już pracować, pojawiały się nowe, które widziały potencjał w związku i wyrażały ochotę do pracy. Od kilkunastu lat zastępcą przewodniczącego jest Piotr Mallek. Przez długi czas skarbnikiem był Andrzej Czuchaj, ale jako że przechodzi na emeryturę, to w ostatnich wyborach już nie kandydował. Zastąpił go Wojciech Kujatt.

Zmniejszenie składu KZ ułatwiło pracę, tym bardziej że członków „Solidarności” w PEWIK-u jest mniej niż kiedyś. Obecnie to około 110–120 osób (wcześniej bywało nawet 230–250), a w tej sytuacji skład dziewięcioosobowy byłby nieracjonalny. Ale skąd spadek liczby związkowców? Paradoksalnie można powiedzieć, że to dlatego, iż udało się uzyskać… „zbyt wiele”. Poza tym sporo osób przeszło na emeryturę, a młodzi, którzy są zatrudniani w firmie, nie garną się do „Solidarności”.

– Mimo naszych chęci i organizowania różnych akcji informacyjnych oraz zachęcających nie przynoszą one dużego skutku – przyznaje przewodniczący KZ.

Głównym z tych przedsięwzięć jest coroczne spotkanie świąteczno-noworoczne dla wszystkich pracowników. Wówczas Komisja Zakładowa informuje, co robi i w jaki sposób można przystąpić do „Solidarności”. Do tego raz do roku, jesienią, odbywa się pielgrzymka pracowników wodociągów i kanalizacji do Częstochowy. W tym roku wyjazd został zaplanowany na 10 października. – Będzie to już 29. Pielgrzymka Pracowników Wodociągów, Kanalizacji, Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska pod hasłem „W mocy Bożego Ducha”, zaś głównym organizatorem jest PEWiK Przemyśl. Nasza reprezentacja, członków i pracowników, obecna jest prawie zawsze. Tylko raz nie wzięliśmy udziału. Również w czasie tych wyjazdów staramy się pokazać ludziom, jak działa związek i co zwykły pracownik może uzyskać – opowiada Krzysztof Prokopiuk.

W tym roku Komisja Zakładowa organizuje także wyjazd do Warszawy na uroczystości związane z 35 rocznicą śmierci ks. Popiełuszki.

– Środki finansowe nie pozwalają na zbyt częste podróżowanie po kraju, ale zdarzają się też krótsze wyjazdy, np. niedawno braliśmy udział w międzynarodowej konferencji w Muzeum II Wojny Światowej, która była poświęcona umowie Hitler – Stalin. Co roku jesteśmy obecni na uroczystościach rocznicowych podpisania Porozumień Sierpniowych oraz pod pomnikiem Poległych Stoczniowców. Staramy się brać czynny udział we wszystkich wydarzeniach, które są związane z historią, patriotyzmem, chrześcijaństwem i samym Związkiem, a więc tych idei, które wynikają z naszego statutu – mówi przewodniczący Komisji Zakładowej.

Jak zauważa, jednym z istotnych punktów przynależności do „S” są także bezpłatne porady prawne, dzięki którym pracownicy mogą czuć się bezpiecznie.

Porady są udzielane w gdyńskim oddziale „Solidarności” dwa razy w tygodniu. Przy jakichkolwiek tzw. trudniejszych sprawach KZ rekomenduje zasięgnięcie opinii prawników. – Sami uczestniczyliśmy w szkoleniach, ale konkretna wiedza prawnicza pomaga rozwiązać wiele problemów, więc zachęcamy do wykorzystania tej możliwości – dodaje Krzysztof Prokopiuk.

Sytuacja w firmie

Liczba osób zatrudnionych w gdyńskim PEWIK-u nieznacznie zmieniała się na przestrzeni ostatnich dwóch dekad. Było to między 480 a 550 pracowników (obecnie ponad 500). Istotna dla przedsiębiorstwa zmiana nastąpiła w ubiegłym roku. Wówczas prezes Henryk Tomaszewski odszedł na emeryturę, a zastąpił go Walery Tankiewicz.

Współpracę z tym pierwszym Komisja Zakładowa określa jako „poprawną”. – Wiele rzeczy chcieliśmy zrealizować, ale nie wszystko się udawało, ponieważ jako związek byliśmy przez zarząd jedynie tolerowani. W sprawach, które kierownictwu firmy były na rękę, prezes prosił nas ewentualnie o opinie, ale większość spraw załatwiał jednostronnie – opowiada przewodniczący.

Dużym wyzwaniem było podpisanie w 2013 roku nowego układu zbiorowego pracy (do tamtej pory funkcjonowało porozumienie z 1995 roku). – Mieliśmy dużo przywilejów wynikających z tego układu. Około 2007, 2008 roku pracodawca podjął temat wprowadzenia zmian. Przystąpiliśmy do rozmów, ale nie przebiegały one w kierunku, który nam jako organizacji związkowej się podobał. Pod koniec 2012 roku nie mieliśmy już wyjścia i musieliśmy pójść na duże ustępstwa. Finalnie nie wszystko, co było obiecane, pojawiło się w porozumieniu – przyznaje Krzysztof Prokopiuk.

Negocjacje w sprawie układu zbiorowego to dla KZ nauka na przyszłość, ale ustalenia mają też dobre strony. Fundusz płacy został ten sam, tylko zmieniono dystrybucję środków i systemu wartościowania. Zyskali młodzi pracownicy, których zarząd chciał zachęcić do pracy.

Podpisany w 2013 roku układ funkcjonuje do tej pory. Zapisy są respektowane i nie zdarzały się przypadki, aby pracodawca nie wywiązywał się z porozumień.

Istotne w działalności PEWIK Gdynia jest również to, że zmiana prezesa nastąpiła w związku ze sprzedażą przez Gdynię udziałów spółki Polskiemu Funduszowi Rozwoju. Poprzedni zarząd był przeciwny temu rozwiązaniu, „Solidarność” również miała wątpliwości, obawiając się o wynagrodzenia i strukturę zatrudnienia. Czas pokazał, że czarny scenariusz się nie spełnił, a u nowego prezesa można wywalczyć dla pracowników więcej.

– Czujemy się jak pełnoprawna strona dialogu społecznego. Nie wszystko, o czym mówimy, podoba się zarządowi, tak samo nie wszystkie pomysły podobają się nam, ale da się zauważyć, że prowadzimy dialog z prawdziwego zdarzenia – informuje Komisja Zakładowa.

Udało się np. doprowadzić do podwyższenia kwoty przeznaczonej na fundusz świadczeń socjalnych (na co nie chciał się zgodzić poprzedni prezes). Pozytywnie zmieniła się także struktura zatrudnienia.

– Załoga zatrudniona w samym PEWIK-u, a nie w firmach zewnętrznych, jest już prawie w komplecie – informuje Krzysztof Cieślewicz, członek Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” przy PEWIK Gdynia, i zwraca uwagę na specyfikę pracy. – Zdarza się, że nagle wyskakuje gdzieś awaria. Żadna firma nie czeka przecież na to, trzymając ludzi w pogotowiu. Zdarzają się okresy, gdy są dwie awarie tygodniowo, a są i takie, że nic się nie dzieje. Niektóre fragmenty sieci wodociągowej nie należą do najmłodszych, a eksploatujemy przecież nie tylko Gdynię, ale również Rumię, Redę oraz miasto i gminę Wejherowo. To bardzo dużo mieszkańców i równie dużo kilometrów sieci wodociągowej oraz kanalizacyjnej.

Wynagrodzenia

W przypadku PEWIK Gdynia są one związane bezpośrednio z taryfą na dostawę wody i odprowadzanie ścieków. Do tej pory kwoty te ustalała gmina, od niedawna zajmują się tym Wody Polskie. – Obecnie jesteśmy w trakcie realizacji 3-letniego planu taryfowego, z którego wynikają podwyżki płac zasadniczych pracowników i są one podzielone procentowo na kolejne lata – informuje Komisja Zakładowa. – Chcemy, aby przy następnym negocjowaniu kwoty taryfowej wynagrodzenia zwiększyły się w sposób odczuwalny przez pracowników. Płaca minimalna rośnie i w stosunku do niej nasze pensje stanęły w miejscu.

Komisja uczestniczyła również w zakończonym w ubiegłym roku nowym wartościowaniu stanowisk pracy (dotychczasowe zasady obowiązywały przez kilkanaście lat). Teraz „Solidarność” czeka na decyzję o możliwości wprowadzenia w życie ustaleń. To prawdopodobnie również stanie się „przy okazji” ustalania nowych taryf.

Tomasz Modzelewski

W czerwcu 2019 r. przewodniczący KZ Krzysztof Prokopiuk oraz członek KZ Krzysztof Cieślewicz zostali powołani do Rady Krajowej Duszpasterstwa  Zawodowego Pracowników Wodociągów, Kanalizacji, Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.

Początki tego duszpasterstwa datuje się na rok 1990, albowiem od 4.10.1990 (liturgiczne wspomnienie św. Franciszka z Asyżu) obchodzony jest Dzień Patrona Ekologów. Główne zadania stojące przed nowo powołanymi członkami Rady to m.in. troska o kształtowanie postaw zgodnych z zasadami Ewangelii oraz o należyte wypełnianie obowiązków zawodowych i pracowniczych, które mają charakter służebny wobec społeczeństwa, włączenie się w proces budowania ładu społecznego w Polsce w oparciu o zasady katolickiej nauki społecznej, aktywne uczestnictwo w działaniach związanych z apostolstwem świeckich i bieżące informowanie pracowników o działalności duszpasterstwa na swoim terenie.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej