Komisja Oddziałowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Orbis SA Hotel Novotel Centrum w Gdańsku. Jak trudna jest sytuacja pracowników hoteli?

Andrzej Stencel, przewodniczący Komisji Oddziałowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Orbis SA Hotel Novotel Centrum w Gdańsku.

– Nasz hotel jest zamknięty od momentu, gdy w województwie pomorskim ogłoszone zostały kolejne restrykcje wynikające ze zwiększającej się liczby zachorowań na COVID-19 – informuje Andrzej Stencel, przewodniczący Komisji Oddziałowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Orbis SA Hotel Novotel Centrum w Gdańsku. To nie pierwszy raz, jak – patrząc w dłuższej perspektywie – to miejsce i wiele podobnych zostało zamkniętych. Zdarzało się już, że z powodu zmian wynikających z obostrzeń, Związek musiał interweniować w obronie pracowników.

Hotele w Polsce zostały zamknięte po raz pierwszy wiosną 2020 roku. Ograniczenia działalności nie ominęły sieci Orbis. Wówczas zawarte zostało porozumienie z pracodawcą. Podpisano jeden taki dokument na szczeblu krajowym (bez wyróżniania jakiejś części kraju). To z kolei związane jest z formą, w jakiej sieć  funkcjonuje.

Kiedyś każdy hotel stanowił oddzielne przedsiębiorstwo, ale w wyniku wykonanego manewru właściciel stworzył ze wszystkich hoteli jedną firmę. Tak więc teraz decyzje zapadają w jednym miejscu, na jednym szczeblu – tłumaczy Andrzej Stencel. W tej sytuacji ewentualne rozmowy nie dotyczą danego hotelu, ale całej sieci.

Z pracodawcą kontaktuje się Komisja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność”, która na bieżąco prowadzi wszystkie rozmowy.

Oczywiście odbywają się konsultacje, jesteśmy na gorącej linii telefonicznej. Każdy oddział może zgłaszać swoje wnioski i spostrzeżenia, które następnie przedstawiane są dalej. Komisja Międzyzakładowa jest na bieżąco w kontakcie z poszczególnymi regionami i chętnie wysłuchuje różnego rodzaju uwag – opowiada Andrzej Stencel.

Bezpośrednio z dyrektorem

Trudno jednoznacznie ocenić, czy zmiana organizacyjna i połączenie wszystkich hoteli w jedno przedsiębiorstwo ułatwiło albo utrudniło funkcjonowanie Związku. Tym bardziej że nie jest to nowa decyzja, ale reorganizacja wprowadzona w życie lata temu, zresztą niejedyna.

Zmian strukturalnych w przedsiębiorstwie było już bardzo wiele – mówi Andrzej Stencel ale współpraca z Komisją Międzyzakładową, która w zakresie spraw stricte pracowniczych rozmawia bezpośrednio z dyrektorem HR, układa się bardzo dobrze. Nie ma problemów. Zgłaszamy problem i jest on rozwiązywany.

Również w okresie epidemii koronawirusa zgłaszane były uwagi i wątpliwości. Przykładem mogą być normy pracy pań pokojowych. Pełne sprzątanie to 15 pokoi tzw. wyjazdowych. Kłopot w tym, że w okresie koronawirusowym, gdy przez pewien czas hotele były czynne, kadra kierownicza wymagała, aby panie wyrabiały pełną normę. Nie byłoby to kłopotem, gdyby nie to, że trzeba było chodzić w maseczkach i utrzymywać dystans względem siebie. To elementy, które w praktyce spowalniały pracę poszczególnych osób.

– Problem został zgłoszony i Komisja Międzyzakładowa szybko zareagowała. Liczba pokoi, które należało w pełni wysprzątać, została zmniejszona do dwunastu – relacjonuje Andrzej Stencel, choć, jak jednocześnie przyznaje, przepisy przepisami, a życie sobie. – W niektórych hotelach zdarzało się, że mimo tych ustaleń dziewczyny dostawały więcej pokoi do posprzątania. Interweniowaliśmy więc ponownie w tej sprawie.

Drugi kłopot wystąpił latem 2020 roku (to właśnie wówczas hotele tymczasowo były otwarte). Nie wszyscy pracownicy wrócili do pracy, a tych, którzy wrócili, porozrzucano po różnych lokalizacjach. Tyle że jeżeli pracownik był niejako przypisany do danego hotelu, a więc do pracy w określonym miejscu i określonej lokalizacji, to tam powinien przebywać. W sezonie, w związku z przenosinami, zdarzały się sytuacje, że ponosił większe koszty dojazdu do pracy. Dlaczego miał pokrywać te wydatki z własnej kieszeni? Sprawa również została zgłoszona.

Gdzie ma być pracownik?

– Novotel, Ibis, Mercure, Grand, Posejdon, Marina oraz Gdynia to tak naprawdę jedna firma i jeżeli jest potrzeba przenieść pracownika z jednego hotelu do drugiego, to tak się dzieje. W okresie covidowym zostało zawarte stosowne porozumienie, ale przed pandemią również próbowano robić takie ruchy, gdy brakowało pracowników. Problem został zgłoszony do komisji i sprawa skończyła się pozytywnie. Mamy w takiej sytuacji zwrot kosztów – informuje Andrzej Stencel.

Jak dodaje, sam uczula członków Związku, aby przekazywać dalej informacje, gdy dzieje się coś złego. Wówczas może to zgłosić wyżej, do Komisji Międzyzakładowej. – Muszę przyznać, że „góra” liczy się z komisją.

Z jednej strony można więc powiedzieć, że kontakt z kadrą kierowniczą przedsiębiorstwa jest pozytywny, ale z drugiej widać jednocześnie u niektórych niechęć do osób funkcyjnych.

– Tym bardziej że zdarzały się sytuacje, że wiedziałem szybciej o zmianach niż lokalni dyrektorzy – przyznaje przewodniczący Komisji Oddziałowej NSZZ „Solidarność”. – Informowałem o jakimś fakcie pracowników, co nie podobało się dyrektorom. W każdym razie szefostwo woli osoby, które nie podnoszą problemów i zawsze wykonują polecenia. Ale, pracując w hotelarstwie od wielu lat, mogę powiedzieć, że wiele zależy też od charakteru konkretnej osoby. Na stanowiskach kierowniczych byli różni ludzie. Z niektórymi łatwiej jest się dogadać. Można przedstawić problem do rozwiązania, a nie stawiać wszystko na ostrzu noża.

Obecnie sytuacja jest trudna dla wszystkich pracowników, jak i samego przedsiębiorstwa. Przykładowo hotel znajdujący się w centrum Gdańska po letnim okresie pracy został ponownie zamknięty i to wcześniej niż ogłoszono lockdown. Właściciel sieci patrzył na wyniki finansowe. Po weryfikacji zdecydował się zamknąć niektóre placówki.

– W tym roku, kiedy rząd zniósł restrykcje, to o dziwo zarząd otworzył wszystkie hotele w Polsce, pomimo że frekwencja była niższa niż jesienią poprzedniego roku. Nie wiem, czym zostało to spowodowane, ale prawdopodobnie rzecz w tym, że teraz każda złotówka ma znaczenie. Tylko że  w związku z kolejnymi obostrzeniami hotele znowu zostały zamknięte – zwraca uwagę przewodniczący.

W firmie przeprowadzone zostały także redukcje. Na szczęście odbywały się w sposób możliwie bezbolesny. Osobom, które nabyły już prawa emerytalne, zaproponowano przejście na emeryturę. – W całej sieci było około 100 takich osób, chęć odejścia zgłosiło około 30 – informuje przewodniczący.

Z hotelu Novotel Centrum w tej sytuacji odeszły dwie osoby. – Jedna z nich po wychowaniu dzieci wróciła do pracy i miała jeszcze tyle sił, aby działać dalej, druga początkowo planowała odejście dopiero latem tego roku – relacjonuje Andrzej Stencel.

Poznań współpracuje z całą Polską

Obecnie w skład Komisji Międzyzakładowej, którą kieruje Jarosław Szymański, wchodzi dziewięć osób. Jej „centrala” znajduje się w Poznaniu, ale poszczególni członkowie pracują w różnych miastach, w tym w Gdańsku. W dobie współczesnej techniki nie stanowi to takiego utrudnienia, jakim byłoby kiedyś.

Z kolei młodzi pracownicy nie garną się do wstępowania do Związku. Z rozmów z nimi wynika, że inaczej patrzą na świat. Uważają, że nie ma sensu długo siedzieć w jednym miejscu, ponieważ dzięki przenosinom mogą otrzymać wyższą stawkę w nowym miejscu pracy. Inni z kolei w ogóle nie interesują się życiem społeczno-politycznym.

– W ubiegłym roku zapisały się dwie dziewczyny. Z chłopakami natomiast jest inaczej, ale jeden  się zgłosił – relacjonuje przewodniczący. – Jednak gdyby nie rządowy program pomocy dla firm, to sytuacja przedsiębiorstwa, w tym kwestia redukcji, wyglądałaby zupełnie inaczej. Zarząd otrzymał pieniądze i sieć jest w stanie jakoś funkcjonować. Jak długo to potrwa nie wiemy, ale u nas lato wyglądało zdecydowanie lepiej niż w hotelach poza Polską w takich krajach, jak Francja, Anglia czy Niemcy.

Sytuacja w Polsce jest wciąż na tyle stabilna, że rozpoczęły się rozmowy na temat podwyżek wynagrodzeń. Były one prowadzone już przed wybuchem pandemii, ale w tej niepewnej sytuacji zostały czasowo wstrzymane. W tym roku Komisja Międzyzakładowa wróciła do tych negocjacji. Jak się skończą, pokaże czas. W każdym razie zarząd sieci nie powiedział: nie. 

Tekst i zdjęcie Tomasz Modzelewski

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej