Jackowo. Dwór Jackowskich

W gminie Choczewo, kilkanaście kilometrów od brzegu Bałtyku, leży niewielka miejscowość o nazwie Jackowo. Usytuowana na tzw. Pobrzeżu Kaszubskim, odległa od Gdańska o około 90 kilometrów, bardziej osada niż wioska. W przewodnikach na jej temat niewiele można wyczytać, chociaż znajduje się tam interesujący dwór – wielokrotnie przebudowywany, rozbudowywany, niszczony, a ostatnio przywracany do życia i adaptowany na potrzeby agroturystyki. Obok dworu znajduje się spory park, a także zabudowania gospodarcze tworzące spory folwark. Miejsce jest urokliwe i wyjątkowo ciche, a tylko nieliczni je odwiedzają.

W encyklopediach podaje się, że ród Jackowskich związany jest z Pomorzem od XVII w., ale dokument z 1377 r., a więc sporządzony trzy wieki wcześniej, wzmiankuje miejscowość Jackowo, które było własnością Woycecha (Wojciecha) von Jatzkow (z Jackowa). Na dodatek owo Jackowo, wówczas zwane Jatzkow, według księgi komturstwa gdańskiego zostało założone na prawie polskim (księga była prowadzona od końca XIV w. do 1453 r.: komturstwo gdańskie obejmowało ziemie znajdujące się pod zaborem krzyżackim od 1308 r. do 1466 r.).

Z kolejnych dokumentów dowiadujemy się, że majątek należał do rodu Jackowskich dopiero od XVI w., chociaż część historyków uważa, że kolejny dokument, ten z 1537 r., jest tylko potwierdzeniem własności, już od jakiegoś czasu przynależnej do rodziny Jackowskich. Pod koniec XVIII w. (przed 1784 r.) majątek przeszedł w posiadanie rodziny von Somnitz.

Dzieje Pomorza są wyjątkowo skomplikowane, zwłaszcza że brakuje potwierdzeń w dokumentach, co ułatwia fałszowanie historii. Tereny te były niby polskie, słowiańskie, ale rościły sobie do nich prawo najróżniejsze grupy germańskie: a to Krzyżacy, a to Prusacy, a i Niemcy… A sami Jackowscy? Zależy, jak ich zapisano: po niemiecku, łacinie czy po polsku. To znacząca i zamożna rodzina na Pomorzu. Bardziej znana jest rodzina Jackowskich wywodząca się z ziemi łęczyckiej, która w XVII i XVIII w. zamieszkiwała na Podlasiu, a następnie na Podolu. Jackowscy z Pomorza byli herbu Ryś, czyli była to inna rodzina. Do dzisiaj żyją jej potomkowie,  Jackowo było ich gniazdem rodowym, chociaż majątki w okolicznych miejscowościach też do nich należały.

O dworze w Jackowie też nie ma zbyt wielu informacji. Obecny budynek, ten późnobarokowy, powstał w 1804 r., kiedy jego właścicielem był dziedziczny podkomorzy pomorski Franz Christoph von Somnitz. W 1829 r. posiadłość odkupił Karl Georg Flieβbach. I to rodzina Flieβbachów ok. roku 1880 rozbudowała dwór w stylu neoklasycystycznym, dobudowując skrzydła boczne. Wtedy też nieopodal dworu wybudowano gorzelnię. Natomiast już wcześniej funkcjonował folwark, była też tam kuźnia, tartak i młyn. Na początku XIX w. dwór ponownie rozbudowano, tworząc sporą rezydencję, którą niesłusznie nazywano pałacem. Flieβbachowie byli właścicielami owej posiadłości do 1945 r. Po II wojnie światowej w dworze mieścił się PGR oraz Stacja Hodowli Roślin, a także laboratorium ziemniaka. W latach 90. XX w. stał się własnością prywatną, a jego nowi właściciele powoli go remontują, adaptując na potrzeby działalności agroturystycznej.

Dwór został tak zbudowany, aby mogła w nim mieszkać wielopokoleniowa rodzina, czyli jest to spory, dwukondygnacyjny dom, w części centralnej z mieszkalnym poddaszem. Na parterze znajdował się hall z kominkiem, był tam również gabinet dziedzica, duża i mała jadalnia, oszklona weranda (obecnie nad nią duży taras), od strony parku sala balowa, a także sypialnie dla seniorów rodu. W piwnicy znajdowała się kuchnia, spiżarnie, lodownia i winiarnia. Na piętro, czyli część sypialną, wiodły dębowe schody. Oprócz rodziny mieszkała tam prywatna nauczycielka, a także gospodyni domu. Ciekawostką jest to, że na początku XX w. do dworu doprowadzono elektryczność, a ponadto funkcjonowało centralne ogrzewanie podłączone do gorzelni, chociaż w pokojach były też piece.

Jeszcze w XVIII w., a może i wcześniej, powstał piękny park, zapewne wokół pierwszego dworu, o którym nic nie wiemy. Rosną tam wiązy szypułkowe, lipy drobnolistne, platany, jesiony, dęby szypułkowe, kasztanowce białe, buki, graby, ale i drzewa iglaste, jak modrzewie, daglezje i świerki, a także żywotniki. Jest to park krajobrazowy przechodzący w las, który ciągnie się niemal do morza. Park ten otacza dwór z trzech stron, oddzielając część gospodarczą od mieszkalnej.

Do dworu, ale i do majątku wiodą brukowane drogi zachowane w dobrym stanie do dzisiaj. Niestety, nie zachowały się bramy, a jedynie kamienne słupy, na których widać ślady po zawiasach.

Tekst i zdjęcia Maria Giedz

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej