Gdańsk. Cerkiew św. Mikołaja
Gdańsk znany jest z wielu zabytków przyciągających rzesze turystów. Jednak nie wszystkie wzbudzają zainteresowanie, zwłaszcza te tajemnicze, nierzucające się w oczy, znajdujące się poza głównymi trasami zwiedzania. Do jednych z nich, tych niepozornych, chociaż z kopułami, zalicza się neogotycki (z neoromańskimi elementami) budynek z czerwonej cegły, usytuowany na stoku Szubienicznej Góry przy ulicy Traugutta, niemal naprzeciw dawnego szpitala akademickiego w Parku Akademickim. Warto tam zajrzeć i poznać jego historię.




Kremacja ludzi kojarzy się nam z przedchrześcijańskimi pochówkami, a przede wszystkim z II wojną światową i obozami koncentracyjnymi. Jednak ostatnio staje się wygodną i bezpieczną formą pochówku zmarłego. Pierwsze krematorium w Europie pojawiło się w 1876 r. we Włoszech, w Mediolanie. W Gdańsku na kremację zwłok zezwolono dopiero w 1911 r., a pierwsze krematorium zaczęło funkcjonować w 1914 r. Był to kompleks krematoryjny według projektu Richarda Dähnego, budowniczego, który w latach 1910-11 prowadził renowację Domu Uphagena przy ul. Długiej. W skład kompleksu, przypominającego małą średniowieczną warownię, wchodziły: kaplica, kostnica, budynek gospodarczy, budynek mieszkalny dla obsługi oraz cmentarz. Samo krematorium znajdowało się w piwnicy, tuż pod kaplicą. Krematorium funkcjonowało do końca II wojny światowej.
Po wojnie obiekt przekazano Kościołowi ewangelicko-augsburskiemu, czyli luteranom, którzy korzystali z kaplicy do 1953 r. Następnie główny budynek, ten z kaplicą, trafił w ręce prawosławnej parafii św. Mikołaja Cudotwórcy. Natomiast w kostnicy rozlokował się zakład wyrobu trumien. Pozostałe budynki do 1983 r. były użytkowane przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne. Cmentarz został zlikwidowany w latach sześćdziesiątych.
W latach 90. XX wieku parafia prawosławna objęła już wszystkie budynki i przeprowadziła kompleksowy remont, przede wszystkim głównego budynku, dostosowując go do potrzeb kultu. Dawne kominy pieca krematoryjnego przerobiono na wieżyczki zwieńczone cebulastymi kopułami charakterystycznymi dla architektury cerkiewnej. Nad głównym wejściem do świątyni powstała mozaika z wizerunkiem patrona cerkwi. W elewacji południowej, nad dawnym wejściem do krematorium, było już malowidło z przedstawieniem św. Mikołaja, ale po remoncie zostało ono zamknięte. Podczas remontu wnętrza ustawiono XVIII-wieczny ikonostas przywieziony ze wschodniej Małopolski. Jest to drewniana rama na ikony z późnobarokowymi i rokokowymi elementami dekoracyjnymi. Umieszczono w nim XIX-wieczne i XX-wieczne ikony. Ikonostas jest trzykondygnacyjny z układem typowym dla kanonu Cerkwi Prawosławnej, a więc z królewskimi wrotami pośrodku, gdzie umieszczono scenę Zwiastowania oraz medaliony z czterema Ewangelistami. Postać patrona Cerkwi, czyli św. Mikołaja, umieszczono w kilku miejscach, m.in. po prawej stronie pierwszej kondygnacji. Jedna z ikon świętego zawiera jego relikwie.
Już w latach dwutysięcznych w prezbiterium, a więc za ikonostasem, tam, gdzie znajduje się ołtarz (dla wiernych jest to miejsce niedostępne), na ścianach pojawiły się freski autorstwa Marka Sieńkowskiego. Ponoć są częściowo wzorowane, raczej artysta był inspirowany przedstawieniami ściennych malowideł jednej ze średniowiecznych cerkwi klasztornych w Kosowie. Freski z wyobrażeniami świętych, apostołów, aniołów… występują również na bocznych ścianach świątyni i na sklepieniu.
W Gdańsku parafia prawosławna istniała od 1734 r., kiedy to powstał Konsulat Generalny Imperium Rosyjskiego. Miała prowizoryczną siedzibę przy ul. Długie Ogrody. W 1769 r. kaplicę przeniesiono do siedziby konsulatu. W 1926 r. kaplicę przy konsulacie zamknięto, a wierni spotykali się w różnych miejscach, m.in. w kamienicy przy ul. Garncarskiej. Po II wojnie światowej prawosławni mieli tymczasową siedzibę w Sopocie, a następnie we Wrzeszczu przy ul. Sienkiewicza. Dopiero od 1953 r. mają stałą siedzibę przy ul. Traugutta, gdzie obecnie funkcjonuje Prawosławna Katedralna Parafia św. Mikołaja, należąca do dekanatu Gdańsk diecezji białostocko-gdańskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.
Tekst i zdjęcia Maria Giedz





