Spotkanie internowanych w Strzebielinku. W imię idei

– To, co chcemy zostawić po sobie, to nie tylko tablicę, ale pamięć o tym jak próbowano złamać nam kręgosłupy, co się nie udało – mówił Andrzej Drzycimski, historyk, publicysta, podczas corocznego spotkania na terenie dawnego obozu odosobnienia w Strzebielinku

Przez zlokalizowany w powiecie wejherowskim obóz przewinęło się ponad 500 osób

  • Można tu było zwołać zebranie Komisji Krajowej, ale nie pozostał o tym żaden ślad, więc postanowiliśmy coś zrobić. Uruchomiliśmy wszystko co można. I udało się – mówił dziś już dozą ironii Drzycimski, jeden z internowanych w 1981 roku.

Na ścianie okalającej teren obecnego Domu Pomocy Społecznej została umieszczona tablica z napisem, „Chcieli zabić pamięć, chcieli zabić nadzieję”. Obok zamontowano drugą, z listą nazwisk osób internowanych. Niedzielne spotkanie 18 sierpnia br., upamiętniające to, co się działo w Strzebielinku rozpoczęło się właśnie przy tych tablicach.

  • W latach 80. ludzie nie wiedzieli co się tutaj mieści. To był „X”. Do tej pory, jak mówi się o „X”, ludzie wiedza gdzie to jest. Ten „X” wpisał się w naszą historię. Choć grono przerzedza się, a szeregi są coraz skromniejsze, dalej gromadzimy się w tym miejscu, w imię idei – mówił ks. Marian Miotk i przywołał imiennie Leona Stobieckiego, który zmarł kilka miesięcy temu.

Inne osoby zwróciły uwagę na Macieja Kuczyńskiego

  • Cieszę się, że są ludzie, którzy chcą przekazywać pamięć kolejnym pokoleniom. Częściej niż tutaj spotykamy się odprowadzając na ostatnia drogę ludzi, którzy tu byli więzieni. Dziękuję wszystkim i obyśmy w co najmniej takim gronie spotkali się w tym miejscu za najpóźniej rok – powiedział Krzysztof Dośla.

W uroczystościach brali udział m.in. posłowie, były również osoby z zagranicy i oczywiście dawni internowani związkowcy

  • Dziś, żyjąc w demokratycznej Polsce, możemy powiedzieć sobie, że służyliśmy dobrej sprawie, solidarności, niech ona będzie busolą. Tylko takie przesłanie możemy przekazać następnym pokoleniom – stwierdził Jan Wyrowiński ze stowarzyszenia „Strzebielinek”.

Drugą częścią obchodów, czyli msza święta, odbyła się tradycyjnie, w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Józefa Rzemieślnika w Gniewinie. Był też koncert patriotycznych utworów

  • Naszym celem jest inspirowanie i propagowanie polskiego patriotyzmu, prowadzenie działań i akcji o charakterze patriotycznym i narodowym oraz promowanie walki narodu polskiego o wolność, solidarność i niepodległość. Strzebielinek konsekwentnie forsuje formułę organizacji otwartej na wszystkich, funkcjonującą ponad bieżącymi podziałami politycznymi – informują twórcy stowarzyszenia „Strzebielinek”, które skupia nie tylko byłych internowanych i ich potomków, ale również tych wszystkich, którzy utożsamiają się z tradycjami walki o wolność, solidarność i niepodległość.
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej