Pracownicy branży spożywczej chcą wolnych niedziel

O wolnych niedzielach i trudnych warunkach pracy w branży spożywczej rozmawiamy ze Zbigniewem Sikorskim przewodniczącym Krajowego Sekretariatu Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność”

Zbigniew Sikorski

– Czy praca w zakładach branży spożywczej jest niebezpieczna?

– Praca w branży spożywczej jest dosyć trudna i – niestety – bardzo niebezpieczna. Przemysł spożywczy to między innymi mleczarnie, browary, cukrownie, zakłady mięsne. Niestety, wiele wypadków w tych zakładach ma miejsce na skutek niedopatrzenia, ale i przez rutynę. Dlatego tak bardzo ważna jest działalność społecznej inspekcji pracy w zakładach branży spożywczej. Mamy dobrych społecznych inspektorów pracy, niektórzy niestety często  za swoją działalność, czyli dbanie o bezpieczeństwo pracowników, byli przez pracodawcę szykanowani. Jednak mamy wiele przykładów, gdzie ta dobra praca przekłada się na wzmocnienie siły związku. Jednym z pozytywnych przykładów może być Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Myszkowie, która dwa lata temu przystąpiła do naszej struktury. Dzięki naszemu wsparciu i pomocy, między innymi w szkoleniach dotyczących BHP, społeczna inspekcja pracy działa znakomicie. Przekłada się to na związku. Obecnie na stu zatrudnionych pracowników w tym zakładzie do NSZZ „solidarność”  należy 75-80 osób. Bardzo ważne  w działalności SIP jest też dobra współpraca z Państwową  Inspekcja Pracy.

– NSZZ „Solidarności” po długich bojach udało się wywalczyć ograniczenie handlu w niedzielę. Okazuje się że problem pracy w niedzielę dotyczy także pracowników wielu zakładów spożywczych?

– Ograniczenie pracy w niedzielę w zakładach, gdzie ta praca nie jest konieczna, jest jednym z postulatów Krajowego Sekretariatu Przemysłu Spożywczego.  Jest też uchwała Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ  „Solidarność” w Częstochowie, która mówi o potrzebie prawnego ograniczenia pracy niekoniecznej w niedziele. Jest ona niestety wciąż niezrealizowana. Problem pracy niekoniecznej w niedzielę dotyczy takich branż jak spirytusowa, mięsna czy owocowo–warzywna.  Pracownicy za pracę w niedzielę nie otrzymują dodatkowego wynagrodzenia, dostają tylko wolne w tygodniu. Absolutnie się z tym nie zgadzają, bo uważają, że niedziela powinna być poświęcona rodzinie. A jeżeli już jest potrzeba pracy w niedzielę, to powinna być ona dodatkowo wynagradzana. Problem ten został omawiany  ostatnio na Trójstronnym Zespole ds. Przemysłu Spożywczego jako jeden z tematów zgłaszanych przez stronę związkową.

– Mleko trzeba odbierać i przerabiać każdego dnia tygodnia, także w niedziele i święta. Ale już produkcja alkoholu w niedzielę nie jest konieczna. Można oczywiście produkować, ale trzeba zapłacić ludziom jak za pracę w niedziele i święta.

– Dotyczy to także produkcji koncentratów spożywczych i zupek w proszku. Ale w tych zakładach najczęściej w zakładowych układach zbiorowych pracy są zapisy mówiące, że za pracę w niedzielę i święta są duże dodatki. Gorzej jest w branży mięsnej i owocowo–warzywnej. Dlatego istnieje potrzeba zmian ustawowych, aby ograniczyć tę niekonieczną pracę w niedzielę. Oczywiście będą jakieś wyjątki, jak ruch ciągły czy maszynownie chłodnicze.

– Specyfiką pracy w przemyśle spożywczym jest często praca w niskich temperaturach. Czy wiążą się z tym zagrożenia dla pracowników?

– Obecne przepisy do końca nie spełniają wymagań i oczekiwań pracowników mroźni. Praca mroźniach w temperaturze między 2 a 6 stopni, nie kwalifikuje się jako warunki szkodliwe. Jednak osoby, które co prawda pracują w ubraniach ciepłych, w rękawiczkach, ale ta ich prac jest też uciążliwa i szkodliwa.  Jako sekretariat będziemy  dążyć, aby przeprowadzone zostały ponowne  badania w tej sprawie, aby dać tym osobom, a przeważnie są to kobiety, możliwość ewentualnego szybszego pójścia na emeryturę. Pewnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie, co obecnie postuluje „Solidarność” emerytur stażowych. Jednak także prace w mroźniach powinny być zaliczone jako prace w warunkach szkodliwych.

– Czy jako sekretariat popieracie postulat wprowadzenia emerytur stażowych?

– Oczywiście. Włączyliśmy się jako struktura branżowa związku bardzo mocno w zbieranie podpisów pod projektem ustawy, bo wielu pracowników pracujących od lat w zakładach przemysłu spożywczego mogłoby z tej ustawy skorzystać.

Rozmawiała Małgorzata Kuźma

Region Gdański NSZZ „Solidarność”

Projekt otrzymał dofinansowanie z Norwegii poprzez Fundusze Norweskie 2014-2021, w ramach programu „Dialog społeczny – godna praca”.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej