Magazyn Ekologiczny nr 25. Stop dla plastiku

Jeśli podczas niedawnych letnich wyjazdów nie natknęli się Państwo na plastikowe śmieci w górach, nad morzem lub jeziorami, to mieliście Państwo naprawdę szczęście. Od kilkudziesięciu lat żyjemy bowiem w cywilizacji plastiku. Nie tylko dominuje on wśród opakowań żywności i innych produktów oraz jako podstawowe tworzywo większości zabawek oraz sprzętu RTV i AGD. Nawet ubrania nosimy plastikowe (nie tylko popularne latem w górach peleryny przeciwdeszczowe, ale także chociażby ubrania z tzw. polaru). To sprawia, że plastik – śmiercionośny dla środowiska naturalnego – dominuje również w „produkowanych” przez nas śmieciach. Czas powiedzieć: stop!

335 milionów ton – tyle materiałów z tworzyw sztucznych produkuje się rocznie na świecie. W trakcie tego procesu emituje się do atmosfery około 200 milionów ton dwutlenku węgla! Plastikowe produkty prędzej czy później zamieniają się w odpady. W Unii Europejskiej co roku zbiera się około 30 milionów ton plastikowych odpadów. Z tej liczby około 27 procent jest składowanych, 31 procent wykorzystuje się w recyklingu, a 42 procent jest spalanych w specjalnie do tego przeznaczonych instalacjach. W ten sposób powstaje energia cieplna, ale także emituje się kolejne miliony ton dwutlenku węgla.

Przykrym symbolem zanieczyszczenia środowiska naturalnego przez plastik jest 8 milionów ton tego typu odpadów, które co roku trafiają do mórz i oceanów. Szacuje się, że w tym tempie w 2050 roku we wszystkich wodach świata wagowo będzie więcej plastiku niż ryb! Zanieczyszczenie środowiska powodują także mikrodrobiny plastiku, czyli fragmenty plastiku o średnicy do 5 milimetrów. Biliony takich cząsteczek dostają się do środowiska w wyniku produkcji i użytkowania tworzyw sztucznych, m.in. dostając się do układów  pokarmowych zwierząt.

Co gorsza, plastikowe odpady bardzo wolno ulegają procesom degradacji. W zależności od rodzaju tworzywa trwają one od stu do… tysiąca lat! Popularne siatki foliowe rozkładają się około 300 lat.

Cel: żółty pojemnik!

Żeby nie było jednak tak pesymistycznie, podkreślmy, że plastikowe odpady stanowią bardzo łatwy do odzyskania i ponownego wykorzystania surowiec w recyklingu. Zacznijmy od segregacji i przypomnijmy, że od kwietnia 2018 roku w całej Polsce obowiązuje powszechny poszerzony system segregacji odpadów. Każdy z nas, niezależnie od tego, czy mieszka w domu wolno stojącym, czy w bloku, powinien segregować odpady według klucza kolorystycznego.

Jakie odpady można wrzucać do żółtych pojemników? W przypadku tworzyw sztucznych to m.in. plastikowe torby, worki, reklamówki i folie; plastikowe butelki i pojemniki po żywności, opakowania po chemii gospodarczej i kosmetykach, a także kartony po mleku i innych napojach (tzw. tetrapaki – nie wrzucamy ich do pojemnika na śmieci papierowe!). Wszystkie butelki PET i pojemniki powinny zostać wcześniej opróżnione z zawartości, zgniecione (żeby zajmowały mniej miejsca) i dopiero wówczas ponownie zakręcone. Oczywiście zakrętki można segregować w oddzielnym miejscu. Akcje zbierania nakrętek z butelek po napojach są bardzo popularne w miejscach pracy, przedszkolach i szkołach. Jednak zaleca się, aby butelki plastikowe gnieść i zakręcać…

Do żółtych pojemników nie wrzucamy plastikowych opakowań z zawartością oraz tych, które zawierały leki, inne artykuły medyczne, tzw. chemię samochodową oraz zabawek.

Warto zaznaczyć, że inaczej niż szkło i papier, które powinny być wrzucane do odpowiednich pojemników luzem, bez dodatkowych opakowań, odpady z tworzyw sztucznych wrzucane do żółtych pojemników mogą znajdować się w dodatkowych „zbiorczych” opakowaniach. Wynika to z tego, że odpady plastikowe po dostarczeniu do zakładów utylizacyjnych są poddawane wtórnej segregacji, m.in. przez rozrywarki do worków plastikowych.

Recykling

Wspomnieliśmy o wtórnej segregacji odpadów plastikowych. Na czym ona polega? Butelki i inne opakowania są m.in. pozbawiane naklejek, folii termokurczliwej PCV i papierowych części. Następnie są czyszczone mechanicznie (wodą i strumieniem powietrza) z drobnych zanieczyszczeń, a finalnie przetapiane bądź mielone na granulat, który jest wykorzystywany jako półprodukt w produkcji plastiku. Co warte podkreślenia, w przypadku recyklingu opakowań żywności nie musimy mieć obaw o kwestie higieny i bezpieczeństwa zdrowotnego. Zgodnie z przepisami prawa napoje i inne produkty żywnościowe mogą być pakowane tylko w nowe opakowania. Plastik z recyklingu jest wykorzystywany do opakowań produktów chemicznych, sprzętów AGD itp.

Inną formą recyklingu plastiku, głównie butelek PET, jest ich przetwarzanie na włókna polietylenowe, z których powstaje polar. Do produkcji np. jednej bluzy potrzeba około 35 pustych butelek PET.

Plastikowe opakowania mogą być przetwarzane ograniczoną liczbę razy. Butelka PET poddawana recyklingowi mechanicznemu może być przetworzona do siedmiu razy. Do trzech razy jako kolejna butelka na napoje, a później jako element tekstyliów czy opakowań na środki czystości. Po przekroczeniu limitu zostaje najczęściej poddana spalaniu i wykorzystana jako źródło energii. Natomiast szkło oraz aluminium mogą być przetwarzane praktycznie nieskończoną liczbę razy.

Ograniczyć plastik

Oczywiście łatwość odzyskania i wykorzystania odpadów z tworzyw sztucznych nie powinna być argumentem za korzystaniem z takich produktów. Wręcz przeciwnie. Wiadomo przecież, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Podstawową wadą plastiku jest jego bardzo długi czas rozkładu w środowisku naturalnym. Dlatego powinniśmy zrobić wszystko, aby ograniczyć wykorzystywanie plastiku w gospodarce. Wbrew pozorom nie jest to trudne.

Podczas zakupów nie korzystajmy z jednorazowych foliowych toreb, tylko płóciennych, papierowych lub innych, trwałych i wielokrotnego użytku. Zrezygnujmy z jednorazowych plastikowych sztućców i elementów zastawy stołowej na rzecz porcelanowych wielokrotnego użytku, wykonanych z materiałów biodegradowalnych lub… jadalnych (np. sztućce i zastawa z otrębów zbożowych). Zmieńmy też nawyki podczas zakupów. Jeśli możemy, wybierajmy większe opakowania (z punktu widzenia ekologii efektywniejsze jest pakowanie produktów w mniejszą liczbę większych opakowań). Nie „dublujmy” opakowań – owoce i warzywa pakujmy bezpośrednio do koszyka, a później do naszej torby, bez pośrednictwa popularnych foliówek.

Takie dobre praktyki coraz częściej są zresztą narzucane przepisami prawa. Od 2018 roku w całej Unii Europejskiej zrezygnowano z bezpłatnych torebek foliowych w sklepach. Są dostępne, ale odpłatnie. Do tej pory przeciętny mieszkaniec Unii zużywał blisko 200 takich siatek rocznie, Duńczyk – cztery foliówki na rok. Eksperci szacują, że wprowadzenie odpłatności zmniejszy tę liczbę o połowę. Planowane jest także wycofanie z produkcji i sprzedaży plastikowych sztućców. Niektóre sieci handlowe już zapowiedziały, że w perspektywie kilku lat całkowicie wycofają takie produkty ze swojego asortymentu.

Wciąż jednak więcej zależy od naszej świadomości i odpowiedzialności, niż odgórnie narzucanych zasad. Przykład? Zaczęliśmy od letnich wyjazdów, na nich też zakończmy. Odpoczywając na łonie natury pamiętajmy więc, że odpowiedzialny ekologicznie turysta wszystkie wytworzone przez siebie odpadki zabiera ze sobą i wyrzuca do odpowiednich pojemników, gdy jest to już możliwe.

Adam Chmielecki


Ekoturysta wśród zieleni

Pieszo albo na rowerze – ekoturysta znajdzie na Pomorzu wiele interesujących miejsc. Pokazujemy kilka przykładów i przestrzegamy, czego nie powinniśmy robić.

W gdańskim nadleśnictwie od kilkunastu lat funkcjonuje Leśny Ogród Botaniczny. Możemy tam zobaczyć rzadkie okazy roślin. To jednocześnie miejsce, w którym odbywają się ciekawe zajęcia, a od wiosny do jesieni tzw. ogrodowe niedziele, których częścią są warsztaty, prelekcje oraz ognisko. Planując taką wycieczkę pamiętajmy, aby nie poruszać się poza wyznaczonymi szlakami, nie zabierać ze sobą „pamiątek”, jak również nie pozostawiać po sobie jakichkolwiek pustych butelek i innych odpadów.

– Na urlopie nie interesuje nas, jakim obciążeniem dla środowiska jest nasza wizyta, priorytetem jest miło spędzony czas. Planując wyjazd, warto jednak zastanowić się nad tym, jak podróżować, żeby nie zniszczyć tego, co chcemy zobaczyć.

Pamiętajmy o tym, jeśli zdecydujemy się na ekoturystyczną podróż przez Trójmiejski Park Krajobrazowy. Główny szlak, tzw. wejherowski, biegnie na trasie Sopot – Wejherowo. Z tej drugiej miejscowości możemy przejść albo przejechać rowerem tzw. szlakiem Zagórskiej Strugi z Wejherowa do Gdyni Wzgórza św. Maksymiliana, a stamtąd podążyć szlakiem tzw. trójmiejskim do Gdańska. Z kolei z Sopotu wyprowadzi nas szlak „Wzgórz Szymbarskich” prowadzący przez Gołubie Kaszubskie do Kamienicy Królewskiej, „kartuski” do Kartuz oraz „skarszewski” do Skarszew.

Możemy wybrać się także na teren wejherowskiego nadleśnictwa, bowiem w Puszczy Darżlubskiej zlokalizowany został Ośrodek Edukacji Przyrodniczo-Leśnej „Muza”, w którym przygotowane zostały wystawy: „Gospodarka leśna”, „Świat roślin” oraz „Zwierzęta naszych lasów”. Natomiast lęborskie nadleśnictwo zaprasza do Centrum Edukacji Ekologicznej, w którym odbywają się zajęcia dla dzieci i poprowadzona jest ścieżka edukacyjna. Tutaj ciekawostka, do wyboru będziemy mieć dwie opcje: ścieżka składa się z dwóch etapów, pierwszy z nich jest przeznaczony dla młodszej grupy zwiedzających, natomiast drugi powstał z myślą o wytrwałych piechurach, dla których nagrodą za trud  jest  możliwość wejścia na wieżę widokową, skąd rozciąga się panorama Lęborka i podziwiać można okoliczne lasy – o tym wszystkim informuje Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Gdańsku.

W przyszłości wielofunkcyjna przestrzeń, poprzez którą odwiedzający lepiej poznają świat zwierząt oraz roślin, aby dzięki temu zrozumieć konieczność ochrony przyrody i gatunków zagrożonych wyginięciem, powstanie w Akwarium Gdyńskim.

Dodajmy, że w województwie pomorskim realizowanych jest wiele innych projektów skierowanych do ekoturystów. Przykładem jest chociażby projekt prowadzony w rezerwacie Beka. Można trafić tam na siedliska chronionych gatunków ptaków. Odbywają tam lęgi lub odpoczywają podczas wędrówek. Z tego powodu m.in. tak przygotowano szlaki turystyczne, aby zabezpieczyć tereny cenne przyrodniczo przed nadmierną presją turystyczną. Świadomy ekoturysta nie będzie więc np. forsować zapory, która zablokowała dostępny niegdyś przejazd, ale wybierze inną drogę. 

(witt)

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej