Referendum w wydaniu skandynawskim – bezpośrednia demokracja cz. 2
Jak ważne są dobrze przygotowane i przeprowadzone referenda, zawierające pytania o realne problemy teraźniejszości i nieodległej przyszłości świadczy np. przykład Konfederacji Szwajcarskiej, w której ważne kwestie są od lat rozstrzygane w drodze referendum oraz Norwegii i Islandii, decydujących o statusie politycznym, a nawet o zobowiązaniach finansowych.
Poprzednio napisaliśmy, jak obywatele Norwegii odrzucili w referendum możliwość partycypacji w procesie integracji europejskiej.

Podobnie rzecz miała się w Szwajcarii. Szwajcarzy w referendum 6 grudnia 1992 r. odrzucili propozycję wejścia do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Zadecydowano o tym większością zaledwie 50,3 proc. głosujących (do zwycięstwa zabrakło niecałe 24 tysiące głosów), przy wysokiej – nawet jak na standardy szwajcarskie – frekwencji 78,3 proc. Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) miał obejmować wraz ze Szwajcarią siedem państw członkowskich EFTA i Wspólnoty Europejskiej. Przeciw członkostwu w EOG było dokładnie 14 kantonów i 4 półkantony (na 23).
Przypomnijmy, że Wielka Brytania nie była pierwszym państwem, które opuściło UE (obecnie opinie Brytyjczyków są raczej na „Tak”, ale odwrotu nie ma). Z EWG (dzisiej UE) wystąpiła Grenlandia, wyspa mająca dużą autonomię w ramach państwa duńskiego. Jej organ ustawodawczy Landsting w wyniku przeprowadzonego w 1982 r. referendum (52 proc. głosów przeciwko EWG) uchwalił wystąpienie Grenlandii ze Wspólnot Europejskich, co nastąpiło w 1985 r.
Głosami własnego społeczeństwa oba kraje znalazły się zatem poza procesem rozszerzania WE/UE o nowe państwa członkowskie. Rezultaty głosowania ludowego prowokują zarazem do głębszej analizy determinant zachowań Skandynawów i Szwajcarów, porównania postaw partii politycznych i ich elektoratu skutkujących podziałami społecznymi.
Interesujący jest przykład Islandii.
Referendum w sprawie przyszłości i ustroju politycznego Islandii odbyło się od 20 do 23 maja 1944 r. Głosujący odpowiadali niezależnie na dwa pytania: Czy jesteś za zerwaniem unii z Danią? Czy jesteś za przyjęciem nowej republikańskiej konstytucji?
W referendum z 2010 r. dotyczącym wypłacenia Wielkiej Brytanii i Holandii łącznie 4 mld euro tytułem utraconych przez obywateli tych krajów wkładów w zbankrutowanym w 2008 r. funduszu inwestycyjnym Icesave do urn poszło 75 proc. uprawnionych.
Referendum w sprawie warunków rządowej gwarancji dla długu islandzkiego funduszu gwarantowanych depozytów wobec Wielkiej Brytanii i Holandii odbyło się 6 marca 2010. Było to pierwsze referendum od czasu referendum niepodległościowego w 1944 r.
To „oryginalne” referendum spowodowane było zawetowaniem przez prezydenta Ólafura Ragnara Grímssona ustawy o spłacie 4 mld euro zobowiązań banku Icesave (należącego do islandzkiego Landsbanki), który stał się niewypłacalny w październiku 2008 na fali światowego kryzysu finansowego. W banku swoje depozyty trzymało 320 tys. Brytyjczyków i Holendrów. Bank upadł a Islandia pogrążyła się w kryzysie ekonomicznym. Dług obciążyłby każdego mieszkańca Islandii 12 tys. euro.
Przeciw przyjęciu ustawy ostatecznie opowiedziało się 93,2 proc. biorących udział w referendum; spłatę długu na określonych w ustawie warunkach poparło 1,8 proc. głosujących. 5 proc. głosów było nieważnych.
W październiku 2012 r. dwie trzecie Islandczyków poparło w referendum propozycję nowej konstytucji, nad którą pracowała 25-osobowa komisja wyłoniona spośród obywateli. Choć plebiscyt miał charakter doradczy, zdanie Islandczyków zostało uwzględnione. 80 proc. uczestników referendów opowiedziało się za tym, by wszystkie zasoby naturalne, które nie są w prywatnych rękach, ogłosić „własnością państwową”. W projekcie konstytucji znalazł się także zapis, umożliwiający zorganizowanie referendum z inicjatywy obywatelskiej. Frekwencja wyniosła 49 proc., czyli znacznie mniej niż w czasie referendum z 2010 roku. dotyczącego wypłacenia W. Brytanii i Holandii łącznie 5 mld USD tytułem utraconych przez obywateli tych krajów wkładów w zbankrutowanym pod koniec 2008 r. funduszu inwestycyjnym Icesave. Wówczas od urn poszło ok. 72 proc. uprawnionych.
W negocjacjach dotyczących stworzenia rządu w Islandii powrócił temat ewentualnego referendum w sprawie przystąpienia kraju do Unii Europejskiej. Islandia jest członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA), razem z Norwegią, Szwajcarią i Liechtensteinem.
