Minimalna pensja – krajowa i europejska

NSZZ „Solidarność” walczy od wielu lat, aby wprowadzić mechanizm prawny, który gwarantowałby minimalne wynagrodzenie za pracę na poziomie przynajmniej 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Co prawda, w ostatnich latach, za rządów Zjednoczonej Prawicy, minimalna pensja zaczęła znacząco rosnąć, ale wciąż zależy to przede wszystkim od decyzji rządu. W 2019 roku NSZZ „Solidarność” zainicjował dyskusję o europejskiej płacy minimalnej.

Premier Donald Tuska obiecał związkom zawodowym przy okazji negocjacji pakietu antykryzysowego, że do końca 2009 roku powstanie harmonogram dojścia płacy minimalnej do 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Wobec braku realizacji przez rząd PO-PSL złożonej obietnicy, NSZZ „Solidarność” zebrała 300 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, która zakładała stopniowe podwyższanie minimalnego wynagrodzenia do wysokości 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w tempie zgodnym z tempem wzrostu gospodarczego. Jednak mimo poparcia tak dużej liczby obywateli, projekt został zignorowany przez rządzącą wówczas koalicję.

Rządy Zjednoczonej Prawicy przyniosły wzrost płacy minimalnej, w przyszłym roku ma ona wynieść nawet ponad 50 proc. przewidywanego średniego wynagrodzenia. Jednak to nie załatwia sprawy, bo minimalna płaca wciąż zależy od decyzji polityków. Szansą na uregulowanie tej sprawy może stać się wprowadzenie europejskiej płacy minimalnej.

W lutym tego roku ponad 80 proc. central związkowych zrzeszonych w Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych opowiedziało się za europejską płacą minimalną. Ma ona wynosić 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w danym kraju.

Był to sukces NSZZ „Solidarność”, który skupił wokół tego przedsięwzięcia największe centrale Europy Środkowo-Wschodniej. Dzisiaj EKZZ reprezentujący ponad 60 mln pracowników ma pełny mandat, by na forum Komisji Europejskiej zabiegać o nową dyrektywę.

Przeciwne były centrale związkowe z krajów skandynawskich i Słowacja, które lobbowały za innymi rozwiązaniami. – Jeśli uda się przeforsować dyrektywę o europejskiej płacy minimalnej, będzie to wielki krok do ujednolicenia unijnego rynku pracy – mówił po głosowaniu w EKZZ przewodniczący „Solidarności”. I przypomina, że obok swobody przepływu kapitału, swobody działalności gospodarczej, musi działać jednolity rynek pracy.

Co ważne, tworzenie norm prawnych dla płacy minimalnej zapowiedziała również przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Według najnowszych oficjalnych danych osoby otrzymujące ustawową płacę minimalną są zagrożone ubóstwem w większości państw członkowskich UE.

Ustawowa krajowa płaca minimalna obowiązuje w 22 państwach członkowskich UE, w 10 państwach członkowskich ustawowe minimum wynosi 50 proc. lub mniej krajowej mediany wynagrodzenia.

„Cała płaca minimalna ma na celu ustalenie granicy między przyzwoitością a ubóstwem. Fakt, że większość ustawowych płac minimalnych w całej UE jest świadomie ustalana poniżej progu ubóstwa, jest skandaliczny. Jeśli ktoś pracuje na pełny etat, nie powinien być zmuszany do wybierania między ogrzewaniem a jedzeniem. – powiedział zastępca sekretarza generalnego EKZZ Esther Lynch.

(mk)

Region Gdański NSZZ „Solidarność”

Projekt otrzymał dofinansowanie z Norwegii poprzez Fundusze Norweskie 2014-2021, w ramach programu „Dialog społeczny – godna praca”.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej