Związkowiec w policyjnym mundurze
Funkcjonariusze policji przeciętnemu obywatelowi zwykle kojarzą się z kontrolami drogowymi albo zabezpieczaniem ulicznych zdarzeń czy protestów, a przecież dzięki ich codziennej pracy nasze domy i ulice są bezpieczniejsze. Policjanci często narażają swoje zdrowie, a nawet życie, ratując ludzi z różnego rodzaju opresji. Młodszy aspirant Tomasz Krüger, dzielnicowy z gdańskiego Nowego Portu, wiceprzewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników i Funkcjonariuszy Policji z siedzibą w Gdańsku, ma na swoim koncie kilka tego rodzaju interwencji.

30 października tego roku do Komisariatu Policji w Nowym Porcie doszła informacja, że przy molu w Brzeźnie jakiś mężczyzna próbuje popełnić samobójstwo. Na interwencję nie został wysłany jednak patrol policji, bo takiego brakowało, ale dzielnicowi z komisariatu. Gdy dotarli na miejsce, zobaczyli, jak w wodzie szamocze się ratownik wodny z niedoszłym samobójcą, od strony morza podpływała łódź policyjna z komisariatu wodnego. Zdesperowany mężczyzna jednak nie odpuszczał, wciąż stawiając opór, i wtedy do akcji włączył się młodszy aspirant Tomasz Krüger. Sytuacja była nagląca, więc policjant przebiegł plażę, zdjął tylko buty i wbiegł w mundurze do wody, by pomóc ratownikowi, który usiłował od kilkunastu minut wyciągnąć mężczyznę na brzeg. Dopiero widok policjanta spowodował, że niedoszły topielec zrezygnował z dalszej walki i pozwolił się wyprowadzić z wody.
Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez pobliskie kamery. I tutaj zaczyna się niezrozumiała sprawa. Bohaterski ratownik wodny Jacek Naumczuk z Gdańskiego Ośrodka Sportu zasłużenie otrzymał nagrodę od prezydent Gdańska, również Komenda Miejska Policji uhonorowała go dyplomem podczas uroczystości z okazji Święta Niepodległości. Niestety, dziwnym trafem pomija się milczeniem udział w akcji młodszego aspiranta Tomasza Krügera. Policja, zamiast pochwalić się postawą swojego funkcjonariusza, milczy, mimo że komendant komisariatu poinformował o sprawie rzecznika służby, jednak ten nie podjął tematu. Komenda policji w Gdańsku uhonorowała jednego z uczestników interwencji, drugiego ignoruje. Dlaczego zwierzchnicy nie chcą pochwalić się akcją stawiającą policję w pozytywnym świetle, gdy media rozpisują się często o negatywnych sytuacjach z udziałem funkcjonariuszy. Może dlatego, że Tomasz Krüger jest wiceprzewodniczącym Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników i Funkcjonariuszy Policji, a obecne władze nie za bardzo lubią akurat ten związek.
Funkcjonariusze policji mogą się zrzeszać w NSZZ „Solidarność” dopiero od 27 października 2019 roku, czyli od momentu prawnego wprowadzenia pluralizmu związkowego w służbach mundurowych. Wcześniej funkcjonowała tylko jedna organizacja związkowa, którą był NSZZ Policjantów. Ten niezrozumiały monopol został przerwany dopiero między innymi dzięki wieloletnim staraniom „Solidarności” po zmianie ustawy o związkach zawodowych uchwalonej przez PiS i podpisanej przez prezydenta Dudę. Wprowadzenie pluralizmu w służbach mundurowych miało na celu zagwarantowanie podstawowych praw obywatelskich, takich jak wolność zrzeszania się, oraz zwiększenie zasad demokracji poprzez umożliwienie funkcjonariuszom wyboru związku zgodnie z własnymi przekonaniami.
Niestety, 30-letni monopol związkowy daje o sobie znać do tej pory, tym bardziej że duża rzesza funkcjonariuszy piastujących wysokie stanowiska w policji, w tym komendanci, jest członkiem starego związku. Gdy pojawiła się konkurencja w postaci NSZZ „Solidarność”, zaczęły się tarcia. Głównie chodzi o podział różnego rodzaju środków pieniężnych. Nie zmienia to jednak oczywistego faktu, że w każdej dziedzinie konkurencja jest zdrowa.
Młodszy aspirant Tomasz Krüger w policji służy od 2014 roku, obecnie jest dzielnicowym w Nowym Porcie, wcześniej osiem lat pracował na Oruni. Do NSZZ „Solidarność” wstąpił w grudniu 2023 r. Obecnie pełni funkcję zastępcy przewodniczącego Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników i Funkcjonariuszy Policji z siedzibą w Gdańsku.
Akcja z ratowaniem topielca na gdańskiej plaży nie była pierwszą tak znaczącą, w której brał udział Tomasz Krüger. W 2021 roku, ryzykując życie, wraz z innym funkcjonariuszem uczestniczył w ratowaniu chorego mężczyzny, który nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa znajdował się na zamarzniętym jeziorze. W tym samym roku policjant podczas pożaru bloku przy ul. Piotrkowskiej w Gdańsku z jednego z mieszkań wyniósł 92-letnią kobietę. Innym razem, będąc po służbie, czekał na pociąg na stacji, gdy w pewnym momencie zauważył pijanego mężczyznę, który spadł z peronu na torowisko. Bez zastanowienia wskoczył, aby go wyciągnąć na peron, co się udało dzięki pomocy innych podróżnych. Liczyła się każda minuta, gdyż w każdej chwili na tory mógł wjechać pociąg.
Młodszy aspirant Tomasz Krüger przez wiele lat był chwalony i nagradzany przez swoich przełożonych, wszystko zmieniło się, gdy zaczął działać w „Solidarności”. Pojawiły się pretensje ze strony zwierzchnictwa, a nawet nagany, ostatnio związkowiec został ukarany za to, że wziął udział w obchodach Święta Policji. Funkcjonariusz otrzymał zaproszenie od komendanta miejskiego w Gdańsku oraz oddelegowanie do czynności związkowych, jednak pomimo to wszczęto wobec niego postępowanie, zarzucając mu, że nie stawił się na służbę o siódmej rano.
Tomasz Krüger wystąpił ze skargą o mobbing, sprawa jest w toku, jednak policjant obawia się o jej bezstronne wyjaśnienie. Policyjnego związkowca wspierają prawnicy z Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”.
Małgorzata Kuźma