Związkowcy zamanifestują przed siedzibą TSUE w piątek, aby przerwać grę interesów naszym kosztem

Związkowcy z Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” wezmą udział w manifestacji przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Protest to reakcja na decyzję w sprawie KWB Turów, która – zdaniem związków – zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski.

– Tu już nie chodzi wyłącznie o Turów, ale o unijną politykę klimatyczną – mówił Piotr Duda, lider „Solidarności”.

Manifestacja przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu ma się odbyć w piątek 22 października br. od godz. 10. Weźmie w niej udział co najmniej dwa tysiące związkowców.

21 maja br. Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE), odpowiadając na wniosek Czech z 26 lutego 2021 r., nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w kopalni odkrywkowej Turów nieopodal Bogatyni. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować. 20 września 2021 r. TSUE zdecydował o nałożeniu na Polskę wielomilionowych kar finansowych (500 tys. euro dziennie).
Czesi skarżyli się przede wszystkim na spadek wód gruntowych, wywołany jakoby wydobyciem po polskiej stronie. Jednak „odkrywki”, które wpływają na system cieków wodnych, znajdują się zarówno po stronie polskiej, niemieckiej i czeskiej. Spór o kopalnię eskalował w marcu 2020 r. gdy koncern PGE uzyskał przedłużenie koncesji na wydobycie węgla w Turowie do 2026 r.
Przygotowywany jest także wniosek do prokuratury z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przez wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE, sędzię Rosarię Silva de Lapuerta, przestępstwa narażenia życia i zdrowia mieszkańców Bogatyni, pracowników kopalni i elektrowni Turów. Wniosek ma zostać przekazany do prokuratury w najbliższych dniach.

Węgiel brunatny odgrywa istotną rolę w energetyce Polski, Czech i Niemiec, pozostając jednym z kluczowych źródeł energii elektrycznej. Trzy sąsiadujące kraje to najwięksi producenci i konsumenci tego surowca w Unii Europejskiej. W niemieckich kopalniach i elektrowniach, bazujących na węglu brunatnym, pracuje ok. 40 tys. osób.
W Czechach kopalnie zlokalizowane są na przedgórzu Rudaw. Należą do państwowych spółek oraz do inwestorów prywatnych. W Niemczech zlokalizowane są w Saksonii – w rejonie Zittau oraz w Reichwalde.
Czesi są właścicielami elektrowni zasilanych węglem brunatnym przy granicy polsko-niemieckiej. Szwedzki koncern Vattenfall (był też aktywny w Polsce, w 2000 r. Vattenfall przeprowadził prywatyzację w sektorach dystrybucji i wytwarzania kupując gliwickie GZE i Elektrociepłownie Warszawskie; sprzedaż pakietu akcji Enea w 2014 r. oznaczało wyjście Szwedów z polskiego rynku energii) sprzedał w 2016 r. im węglową elektrownię Jänschwalde, kilka kilometrów od granicy z Polską. Ta 3 największa elektrownia Niemiec należy do czeskiego koncernu Energetický a průmyslový holding (EPH). Podobnie elektrownia Schwarze Pumpe, nieopodal Sprembergu.
Udziały w niemieckich kopalniach węgla brunatnego posiada ta sama spółka EPH. Do saksońskiego LEAG (der Lausitz Energie Verwaltungs GmbH, Lausitz Energie Bergbau AG) należą cztery kopalnie węgla brunatnego w Jänschwalde, Welzow-Süd, Nochten i Reichwalde, a Lausitz Energie Bergbau AG jest w 50 proc. własnością EPH i PPF Investments. Z kolei prywatna czeska grupa Sokolovská uhelná (kopalnia i elektrociepłownia) to największy pracodawca w regionie karlowarskim. Dużą rolę w sąsiednim kraju usteckim odgrywają koncerny ČEZ i Sev.en Energy.

Konfliktem wokół węgla z „worka turoszowskiego” i KWB Turów, zlokalizowanej w okolicach Bogatyni, zajęła się też KK NSZZ „Solidarność”
– Decyzje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej naruszają bezpieczeństwo energetyczne i suwerenność naszej Ojczyzny. Realizacja decyzji stanowi bezpośrednie, rzeczywiste zagrożenie dla życia i zdrowia poprzez utratę źródła dostaw wody i ciepła dla mieszkańców Bogatyni oraz odebranie źródła utrzymania tysięcy rodzin z całego regionu, skazując ich na głód i ubóstwo. Stanowi też dla całego kraju – w następstwie niedoborów energii w Krajowym Systemie Energetycznym – zagrożenie drastycznego wzrostu cen oraz ryzyka występowania przerw w dostawach – czytamy w stanowisku Krajówki z 5 października br.

(na zdjęciu manifestacja w Warszawie przeciwko polityce klimatycznej UE i bierności rządu, fot. ASG)

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej