ZRG wreszcie stacjonarnie: o pandemii i o gospodarce Wybrzeża

Czerwcowe posiedzenie ZRG, po raz pierwszy w tym roku, odbyło się w tradycyjnej, stacjonarnej formule w Sali BHP. To oznaka powolnego powrotu do normalności w wyniku stopniowo znoszonych restrykcji sanitarnych związanych z COVID-19.

Gościem gdańskich liderów związkowych był Maciej Merkisz, kierownik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, w przeszłości działacz NSZZ „S”, lekarz neonatolog, specjalista organizacji ochrony zdrowia.

Szef sanepidu o szczepieniach

  – Musimy być świadomi, że nie wiemy jak ten wirus zachowa się w kolejnych miesiącach w jaki sposób zmieni swoje właściwości, czy i jakie mutacje powstaną. Mieliśmy różne warianty. Wirus, gdy my robimy wszelkie zabezpieczenia, stosujemy profilaktykę, potrafi się zmieniać, mutować po to, by istnieć. Dlatego tak ważne są szczepienia, podstawowa metodą przeciwdziałania zachorowaniu na Covid, obok utrzymania dystansu, dezynfekcji i maseczek. Nawet jeśli zachorują, przebieg jest znacznie łagodniejszy niż u osób niezaszczepionych. Mamy się zabezpieczyć przed czwartą fala, która o ile nastąpi będzie falą o mniejszym nasileniu niż trzecia fala z przełomu 2020 i 2021. Szpitale wracają do swej podstawowej działalności w pełnym ich zakresie. To nie jest koniec epidemii. Musimy podchodzić racjonalnie do obostrzeń – przekonywał Maciej Merkisz, od kwietnia br. szefujący WSSE, deklarując chęć współpracy z NSZZ „S”.

Maciej Merkisz podkreślił, że epidemia COVID-19 przyniosła sporo zmian organizacyjnych w sanepidzie, które powodują, że instytucja będzie działała sprawniej, dzięki wprowadzonym systemom zabezpieczeń i wzmocnieniu finansowym oraz wzmożonej edukacji w zakresie higieny pracy. Gość ZRG odpowiadał na szereg pytań,  w tym na to o ewentualne obowiązkowe szczepienia przeciwko COVID-19, szczególnie dla osób najbardziej zagrożonych.

– Szczepienia przeciwko COVID-19 są nieobowiązkowe. Uważam, że takimi powinny pozostać. Debata powinna się toczyć. Szczepienia, są ze wszech miar korzystne, nieodzowne, ale nie powinny być obowiązkowe. Wśród personelu medycznego stopień zaszczepienia jest bardzo wysoki. Zachorowania  w tej grupie zawodowej są pojedynczymi przypadkami. Profilaktyka, przekonywanie, tłumaczenie odniesie skutek. Mamy już użytych 22 miliony dawek szczepionki, 7 i pół miliona Polaków jest zaszczepionych dwoma dawkami (Liczba osób w pełni zaszczepionych na 7 czerwca br. to 8 223 526 – dop. red.). Można przyjąć, że w niedługim czasie liczby te wzrosną. Rozpoczyna się szczepienie młodzieży. Akcja szczepień może zwolnić, my mamy zachęcać i tłumaczyć osobom niezdecydowanym – mówi Maciej Merkisz, przy okazji wskazując na znaczenie kadry medycznej oraz wykwalifikowanych pracowników sanepidu.

Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „S” zapowiedział, że Związek dokona oceny zmian w pracy placówek sanepidu oraz organizacji w nich pracy. Irena Jenda z Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia, dociekała jaka jest statystyka zachorowań i umieralności wśród pracowników ochrony zdrowia na COVID-19, zakażonych w szpitalach i przychodniach. Odpowiedzi nie otrzymała, okazuje się, że sanepid takiej statystyki w podziale na miejsce infekcji i zachorowania nie prowadzi.

Ustawa do korekty

19 maja br. rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania zarobków w służbie zdrowia trafił do sejmowej komisji finansów i zdrowia. Zakłada on, że od 1 lipca br. żaden pracownik medyczny oraz z działalności podstawowej podmiotu leczniczego nie będzie mógł mieć ustalonego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie niższym niż wynikający z ustawy. O niemedycznych nie wspomniano.

–  Znowu zapomniano o pozostałych pracownikach systemu służby zdrowia. Mówi się o lekarza, pielęgniarkach, a pozostali nie są ujęci w ustawie, nie ma dla nich współczynników wzrostu wynagrodzeń. Apeluję o interwencję – upominał się o pracowników niemedycznych,  nim ustawa wejdzie w życie, Wacław Ciecholiński ze starogardzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych. 

Krzysztof Dośla zadeklarował podjęcie interwencji u Marii Ochman celem przedstawienia stanowiska Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” w tej sprawie i o dalsze związkowe działania wobec pominięcia grupy pracowników niemedycznych. 

Na poczcie zwolnienia

Niepokojące sygnały dotarły z Poczty Polskiej SA. Wchodzą tam zwolnienia grupowe, które zdaniem Rafała Czeredy, z OM Pracowników Poczty Polskiej, nie ograniczą się tylko do zakomunikowanych przez zarząd. Mają one objąć w najbliższym czasie, jak zapowiada zarząd tej strategicznej spółki, 960 etatów. Jednak związkowiec alarmuje, że w trakcie pandemii zarząd zapowiadał większe zwolnienia i nie ma pewności, że do nich nie dojdzie. Tym bardziej, że mają być zastosowane formuły wcześniejszego przejścia na emeryturę i nieprzedłużanie umów na czas określony.

Porty i stocznie w pandemii

Ważą się losy Port Gdański Eksploatacja S.A. Termin składania ofert wstępnych na wykup akcji spółki mija 15 lipca br. Związkowcy domagają się gwarancji dla pakietu socjalnego. A tych brak. Związkowcy złożyli też skargę na zarząd tej operatorskiej spółki do PIP na szykanowanie związkowców i utrudnianie działalności związkowej oraz na łamanie ustawy o transporcie drogowym przy przewożeniu pracowników. Krzysztof Dośla przypomniał, że same optymistyczne komunikaty o stanie portów nie wystarczą. Konkrety pracownicze bowiem im przeczą.

Członkowie ZRG z branży okrętowej z ostrożnym optymizmem przyjęli informację o zawiązaniu konsorcjum do wykonania dla Marynarki Wojennej RP fregat pod kryptonimem „Miecznik”, który zakłada pozyskanie nowoczesnych okrętów nowego typu dla Marynarki Wojennej RP. Czy obędzie się bez przeszkód i pomoże Stoczni Wojennej czas pokaże. Jak już pisaliśmy niejednokrotnie MW RP potrzebny jest nie jeden okręt, ale flotylla okrętów, z deklarowanego pakietu obronnego (to programy modernizacji MW RP przed etapem realizacji:   Miecznik, Orka, Murena, Magneto, Czapla). Zdaniem Krzysztofa Żmudy, związkowego lidera Remontowa Shipbuilding SA (dawniej Stocznia Północna) powołanie konsorcjum to na razie „malutkie zielone światełko”.  Przypomniał przy tym, że koronawirus spowodował w europejskim sektorze okrętowym spadek zamówień o 64 proc. licząc rok 2019 do 2020 r.

W Remontowej Shipbuilding do prób morskich gotowy jest ORP Albatros, czyli niszczyciel min typu Kormoran, budowany przez konsorcjum Remontowa Shipbuilding S.A., Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. oraz Stocznia Wojenna.

Kadry przede wszystkim

Powraca temat braku wyspecjalizowanych kadr dla przemysłu okrętowego. Także offshore, czyli pracy na „farmie wiatrowej” lub obsługującym ją statku. Nie ma kadr do specjalistycznej obsługi wież wiatraków, czyli farm wiatrowych lokowanych za kilka lat na morzu. Oznacza to konieczność wyszkolenia kilku tysięcy specjalistów lub zatrudnienia na naszych instalacjach technologii morskich… np. Duńczyków. Karol Guzikiewicz z KM NSZZ „S” Stoczni Gdańskiej (dziś Baltic Operator sp. z o.o. Grupy Przemysłowej Baltic) alarmował o braku wyspecjalizowanych kadr do produkcji oraz inżynierów projektantów i nadzoru.

Zbieramy podpisy!

Nie zabrakło na ZRG sztandarowego teraz programu związkowego, czyli tzw. emerytur stażowych. Krzysztof Dośla zaapelował o zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Opiera się on na założeniu, że osobami uprawnionymi do tzw. emerytury stażowej będą te, które zgromadzą co najmniej kapitał minimalny, uprawniający do otrzymania emerytury minimalnej oraz osiągną staż pracy. W przypadku kobiet to 35 lat podlegania ubezpieczeniom społecznym, a w przypadku mężczyzn – 40 lat. Konstytucja RP daje 100 tysiącom obywateli inicjatywę ustawodawczą.

– Jest to nasze zobowiązanie wobec pracowników, którzy opłacali składkę przez 35 lub 40 lat i uzna, że chce skorzystać z wypoczynku po ciężkiej pracy to powinniśmy mu takie prawo zapewnić. Proszę o zaangażowanie – mówił Krzysztof Dośla i zaapelował o staranność przy zbieraniu podpisów, szczególnie we wpisywaniu cyfr PESEL, by podpisy nie przepadły. Z końcem września br. akcja zbierania podpisów będzie zakończona.

Z kolei na 9 czerwca br. zaplanowana jest manifestacja w Warszawie w obronie pracowników sektora energetycznego i niezależności energetycznej kraju, najważniejszej gałęzi gospodarki. Reprezentacja związkowców z Regionu Gdańskiego będzie wspierać tego dnia w stolicy kolegów z branży energetycznej i górniczej. O sytuacji w energetyce piszemy w czerwcowym numerze Magazynu Solidarność.

Przyjęto uchwałę o przystąpieniu do przygotowań do Walnego Zgromadzenia Delegatów Regionu Gdańskiego. Termin WZD wstępnie ustalono na 18 listopada br.

Przypomnijmy, że od stycznia br. posiedzenia Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „S” miały niecodzienną formułę. Jego członkowie zbierali się „on-line”.

Kolejny termin posiedzenia ZRG 5 lipca br. I to na nim ma być obecna Katarzyna Łażewska-Hrycko, główny inspektor pracy.

ASG

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej