ZRG: sekcje i branże w dobie pandemii oraz propozycje zmian statutowych

Kwietniowe obrady Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „S” po raz kolejny odbyła się w trybie on-line. Powód, jak poprzednio – zagrożenie koronawirusem. Temat sytuacji w zakładach pracy w czasie pandemii, co nie dziwi, zdominował obrady. Zajęto się też propozycjami zmian do Statutu związku oraz w ordynacji wyborczej do związkowych organów.

Marcin Kowalski, z Międzyregionalnej Sekcji Pracowników Leśnictwa w Gdańsku zaprezentował perspektywę dla Lasów Państwowych w perspektywie przyjęcia dyrektywy europejskiej o gospodarce leśnej. Ma być ona do 2030 roku wdrożona w naszym kraju. 

Nowa strategia leśna Unii Europejskiej, która będzie integralną częścią Europejskiego Zielonego Ładu, jest przedmiotem konsultacji ogłoszonych przez Komisję Europejską na temat wyzwań dotyczących klimatu, różnorodności biologicznej, obszarów wiejskich. Nową strategię leśną Komisja przyjmie jeszcze w tym roku. Będzie ona oparta na unijnej strategii na rzecz różnorodności biologicznej do 2030 r. Według niej tereny lasów mają zajmować 30 proc. powierzchni z tego 10 procent pod ochroną ścisłą. Jak wyliczył Marcin Kowalski oznacza to poddanie ochronie ścisłej ok. 2,5 mln ha. Skutkiem będzie zmniejszenie pozyskiwania drewna nawet o 40 proc. I to bez rekompensaty dla przedsiębiorstw państwowych jakimi są Lasy Państwowe. Będzie to w kontekście agendy zrównoważonego rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych do 2030 r., porozumienia paryskiego, Konwencji o różnorodności biologicznej oraz Konwencji o zwalczaniu pustynnienia. Konsultacje są otwarte do 19 kwietnia 2021 r.

Celem konsultacji sekcja leśników NSZZ „S” powołała zespół, który ma rozpoznać strategię, analizę skutków i przygotować na podstawie opinii leśników i podmiotów gospodarczych. 

Czym jest las? Do celów statystyk Eurostat wykorzystuje system klasyfikacji ustanowiony przez Organizację ds. Wyżywienia i Rolnictwa Narodów Zjednoczonych (FAO): „las” oznacza teren o zwarciu drzewostanu (lub równoważnym stopniu zadrzewienia) wynoszącym ponad 10 procent i obszar powyżej 0,5 hektara. Drzewa powinny móc osiągnąć wysokość co najmniej 5 metrów w stanie dojrzałym in situ.

Leśnicy zakończyli tymczasem tlący się od roku konflikt krajowej sekcji z dyrektorem generalnym Lasów Państwowych dr inż. Andrzejem Koniecznym, gdyż 8 kwietnia br. został odwołany ze stanowiska dyrektora generalnego. Ten bliski współpracownik nieżyjącego już byłego ministra środowiska prof. Jana Szyszki musiał odejść po zakupie nieruchomości z 95 proc. bonifikatą i przepisaniu jej na członka rodziny, co opisały media. 9 kwietnia br. Minister Środowiska powołał Józefa Kubicę, dyrektora katowickiej dyrekcji LP, na stanowisko p.o. dyrektora generalnego Lasów Państwowych. Wcześniej pracował jako inżynier nadzoru w Nadleśnictwie Świerklaniec. Józef Kubica jest doświadczonym leśnikiem, pracuje w Lasach Państwowych od 1978 roku, co zdaniem związkowców może rokować na dobrą współpracę.

Innym tematem była stawka paliwowa, która od 15 lat nie uległa zmianie. Leśnicy, używając aut prywatnych do celów służbowych, rozliczają ją według tejże stawki. Dotyczy to też innych grup zawodowych.  

W erze COVID-19 niezwykle istotna jest praca służb medycznych i ratowniczych, w tym strażaków, funkcjonariuszy PSP i druhów z OSP. Funkcjonariusze PSP wspierają medyków i ratowników.

– Należy się im wdzięczność, szczególnie w tak trudnej sytuacji związanej z pandemią. Straż pożarna obsadza izby przyjęć do testowania, pożycza namioty, wspiera służbę medyczną np. w mierzeniu temperatury w portach  – mówił Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „S”.  

St. asp. Tomasz Richert, przewodniczący Międzyregionalnej Pomorskiej Sekcji Pożarnictwa NSZZ „S”, z Komendy Miejskiej PSP Gdynia przedstawił realia pracy strażaków w czasie pandemii.

– Grupa 18 strażaków z PSP jest oddelegowana do szpitali tymczasowych w Gdańsku i Sopocie. 80 strażaków jeździ w zespołach ratownictwa medycznego. Jesteśmy wysyłani w ramach karetek pogotowia. Dajemy sobie radę mimo nowego wyzwania, którego do końca nikt nie zna – zaczął Tomasz Richert.

– Newralgiczny jest artykuł 15a i zmiany ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym, przygotowanych przez resort spraw wewnętrznych i administracji. W listopadzie 2020 roku zmiany trafiły do   konsultacji. Politycy zapewniali, że “w najbliższym czasie” problem zostanie rozwiązany. Nie został rozwiązany i jesteśmy w zawieszeniu. Dotyczy to grupy funkcjonariuszy przyjętych między 1999 a 2003 rokiem – relacjonował Richert.

Przypomnijmy, że przekazany przez wiceministra Macieja Wąsika projekt, wraz z uzasadnieniem to punkt z podpisanego w 2018 roku porozumienia ze służbami mundurowymi. Chodzi o problem różnicowania statusu funkcjonariuszy w nabywaniu praw emerytalnych w zależności od momentu przyjęcia do służby. Dotyczy on wszystkich służb podległych MSWiA: policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Ochrony Państwa, czyli blisko 9 tys. funkcjonariuszy w okresie kolejnych 10 lat od wejścia w życie ustawy w tym roku, którzy posiadają co najmniej 25 lat służby.

Przypomnijmy, że NSZZ „S” jest obecny w 18 z 19 komend powiatowych PSP i skupia 700 strażaków na 1600 pełniących służbę w woj. pomorskim (sekcja skupia też strażaków z Regionu Słupsk). W woj. pomorskim 321 strażaków PSP przeszło COVID-19. Podobnie druhów OSP. O ile są w stanie udowodnić zakażenie w czasie służby mogą liczyć na wypłatę 100-proc. wynagrodzenia.   

Wanda Lemanowicz, przewodnicząca Regionalnej Sekcji Emerytów i Rencistów NSZZ „S”, która zrzesza 2,6 tys. osób, przekazała sprawozdanie z działalności sekcji, głownie w zakresie organizacji pomocy, także zapomóg, wsparcia psychicznego, zniżek kolejowych itd. Niestety, wielu członków sekcji ostatnio zmarło. Związkowi emeryci mają nadzieję, że jesienią wznowią spotkania osobiście.

Wojciech Książek, lider Międzyregionalnej Sekcji Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdańsku, przypomniał, że przedszkola i klasy I-III pracowały do ostatniego lockdown. Teraz przedszkola pracują dla dzieci rodziców i opiekunów bezpośrednio zaangażowanych w walkę z pandemią.

– Czekamy na ponowne otwarcie szkół, gdyż uczniowie dużo tracą. Przed nami wyzwanie z przeprowadzeniem egzaminu maturalnego w maju. Jest rozżalenie, że nie wszyscy pracownicy szkół chętni do szczepień zostali zaszczepieni – mówił Wojciech Książek, upominając się o personel pomocniczy, jak sekretarki, woźni, czy księgowe w szkołach, którzy nieraz są na pierwszej linii zetknięcia z rodzicami i dziećmi.

Wojciech Książek zwrócił też uwagę na niekorzystną tendencję rosnącego bezrobocia wśród absolwentów szkół zawodowych i techników, czy ogólnie – ludzi do 30 roku życia. W tej grupie, wg. GUS bezrobocie sięga 18 proc.

Przypomnijmy, że Polska w lutym 2021 r. drugi miesiąc z rzędu mogła pochwalić się najniższym bezrobociem w Unii Europejskiej, ale zupełnie inaczej wygląda sytuacja jeśli chodzi o osoby do 25  roku życia. Stopa bezrobocia młodych urosła w Polsce w ciągu roku z 9,6 proc. do 14,8 proc. czyli o 5,2 pkt. proc. (wg. Eurostatu). To trzeci najszybszy przyrost w Unii po Hiszpanii i Estonii. Liczba bezrobotnych w Polsce   wśród osób młodych poszła w górę w rok aż o 43 tys. osób, licząc luty do lutego.

Mirosław Piórek, przewodniczący Krajowej Sekcji Przemysłu Okrętowego i przewodniczący   NSZZ „Solidarność” w Gdańskiej Stoczni „Remontowa” poinformował, że Zespół Trójstronny ds. przemysłu stoczniowego na temat m.in. ratowania i przyszłości sektora, budowy promów i morskich farm wiatrowych, został przełożony w związku z chorobą wiceministra Marka Gróbarczyka.  Sytuacja branży jest trudna.

– Zrobił się „trójką bermudzki” na terenie dawnej Stoczni Gdynia i posadowionych tam firm z branży stoczniowej i pokrewnych. Bez zamówień i popytu wewnętrznego za dwa lata nie będziemy już mówić o stoczniach, bo nic z nich nie pozostanie – alarmował Mirosław Piórek.   

Krzysztof Adamczyk z PLO poinformował o – jego zdaniem – „fali wznoszącej” w żegludze światowej. Dowodem ma być m.in. ruch w obrębie Kanału Sueskiego oraz znaczny wzrost stawek frachtowych oraz fakt, że statek, należący od września ub.r. do PLO, typu ro-ro „POL Maris”, odkupiony od armatora tureckiego, pływa z sukcesem w czarterze u Stena Line.   

Notatka z zebrania ZRG z marca br., poświęconego również branżom, została przekazana na ręce wiceprzewodniczącego KK NSZZ „S” Bogdana Kubiaka, odpowiedzialnego za struktury branżowe w NSZZ „S”.

Członkowie ZRG dyskutowali też nad propozycjami zmian w statucie NSZZ „S” oraz w ordynacji wyborczej do struktur organizacji, w tym nad wyborami według regulaminu uchwalonego przez komisje związku. Jak mówi Krzysztof Dośla zmiany wydają się rewolucyjne, ale chodzi po prostu o uproszczenie procedury wyborczej, w tym jawności głosowania na najniższych szczeblach, poniżej organizacji zakładowej oraz obniżenia quorum (do 30 proc.) przy drugiej próbie głosowania.

– Propozycje zmierzają do tego, aby wybory do niższych struktur odbywały się na zasadach wewnętrznych oraz przewidują jawne głosowanie w niższych strukturach – Stefan Gawroński, członek prezydium ZRG NSZZ „S”, a celem powinien być czas na działalności związkową, nie zaś pogrążanie się przez kilka miesięcy w sprawy proceduralne oraz generowania stert papieru dokumentującego.

Bożena Brauer, przewodnicząca gdańskiej oświatowej „S” oraz Mirosław Piórek opowiedzieli się za jawnością wyborów także w dużych komisjach. Chodzi o sprawność organizacji i ograniczenie procedur do minimum, przy zachowaniu funkcji kontrolnych zarządów regionów i regionalnych komisji wyborczych.  

– Czekamy na decyzję kiedy i czy będzie Krajowy Zjazd Delegatów. W tym roku KZD planowany był na sierpień. Realny wydaje się termin późną jesienią. Do tego czasu apeluję o rozmowy na temat proponowanych przez nas zmian statutowych i przekonywanie koleżanek i kolegów z innych regionów – mówił Krzysztof Dośla.

Ordynację wyborczą ustala Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność”.

Kolejny ZRG zapowiedziany jest na 10 maja br.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej