Zmiany na rynku pracy a uzwiązkowienie

Ostatnie dwie dekady przyniosły głębokie zmiany w strukturze zatrudnienia, kulturze organizacyjnej firm oraz oczekiwaniach pracowników, co bezpośrednio wpływa na potencjał mobilizacyjny związków zawodowych i tworzy przestrzeń dla związków jako instytucji edukacyjnych i wspierających.
Obserwowany jest u nas od kilku lat wzmożony napływ cudzoziemców, osób młodych i zwiększenie się liczby pracowników sprekaryzowanych (zatrudnionych na niestandardowe umowy o pracę czy będących pracownikami agencji tymczasowych), które rzadziej wstępują do organizacji pracowniczych. Wyzwaniem są procesy automatyzacji i reorganizacji pracy prowadzące do redukcji zatrudnienia.
Pojawiły się kontrakty B2B, czyli de facto zwalnianie pracodawcy z części koszów, które by musiał ponieść, zatrudniając pracownika. B2B to umowa cywilnoprawna zawarta między dwoma firmami. Stronami mogą być spółki akcyjne, z ograniczona odpowiedzialności, osobowe oraz jednoosobowe działalności gospodarcze. Kontakt regulują przepisy kodeksu cywilnego nie prawo pracy.
Co ma to wspólnego z uzwiązkowieniem?
Nowelizacja ustawy o związkach zawodowych od 2019 r. (na mocy ustawy z 5 lipca 2018 r.) rozszerzyła “prawo koalicji związkowej” na osoby wykonujące pracę zarobkową, w tym samozatrudnionych, zleceniobiorców, osoby na kontraktach menedżerskich, a także wolontariuszy i stażystów. Do tego czasu polskie prawo pozwalało zakładać i wstępować do związków zawodowych jedynie pracownikom zatrudnionym na etatach.
Najważniejsza zmiana polegała na objęciu pełnym prawem koalicji związkowej wszystkich osób wykonujących pracę zarobkową, które na gruncie konstytucyjnym i prawnomiędzynarodowym mogą być zaliczane do kategorii pracowników.
Celem noweli związkowej ustawy było objęcie ochroną i prawami związkowymi wszystkich pracujących, wprowadzając mechanizmy ochronne przed nierównym traktowaniem oraz możliwość uwzględniania tych osób przy uzyskiwaniu uprawnień przez związki zawodowe.
Zgodnie ze znowelizowaną ustawą osobą wykonującą pracę zarobkową jest zarówno pracownik w rozumieniu Kodeksu pracy, jak i osoba świadcząca pracę za wynagrodzeniem na innej podstawie niż stosunek pracy, jeżeli nie zatrudnia do tego rodzaju pracy innych osób, niezależnie od podstawy zatrudnienia oraz ma takie prawa i interesy związane z wykonywaniem pracy, które mogą być reprezentowane i bronione przez związek zawodowy.
Nowelizacja gwarantuje także innym niż pracownicy osobom wykonującym pracę zarobkową uprawnienia niezbędne do wykonywania działalności związkowej, jak możliwość zwolnienia od pracy zawodowej na czas niezbędny do wykonania doraźnej czynności czy szczególną ochronę działaczy związkowych przed rozwiązaniem lub niekorzystną zmianą umowy.
Reasumując, zdolność do koalicji związkowej, czyli możliwość tworzenia i wstępowania do organizacji związkowych, mają “pracownicy i osoby świadczące pracę za wynagrodzeniem na innej podstawie niż stosunek pracy”, jeżeli spełnią następujące warunki:
- nie zatrudniają do tego rodzaju pracy innych osób, niezależnie od podstawy zatrudnienia;
- nie ponoszą ryzyka gospodarczego związanego z wykonywaniem tej pracy;
- mają interesy zawodowe związane z wykonywaniem pracy, które mogą być grupowo chronione.
W ramach definicji osoby wykonującej pracę zarobkową rozszerzono uprawnienia do tworzenia związków zawodowych na osoby wykonujące pracę nakładczą, które dotychczas posiadały jedynie uprawnienie do wstępowania do związków zawodowych działających już w zakładzie pracy.
W praktyce oznacza to, że:
- osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych, które wykonują pracę w podobnych warunkach do pracowników etatowych (pod kierownictwem, w określonym miejscu i czasie), mogą tworzyć i wstępować do związków zawodowych,
- zyskują one prawo do reprezentacji, negocjacji zbiorowych i ochrony prawnej na równi z pracownikami, co wzmacnia pozycję negocjacyjną wszystkich pracujących.
Nie ma bowiem powodu, dla którego osoby utrzymujące się z własnej pracy są różnie traktowane w zależności od formy zatrudnienia.
Przypomnijmy, że opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) zakładał m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy zlecenia czy kontraktu B2B na umowy o pracę. Jeśli inspektor PIP stwierdziłby stan niezgodny z prawem, obowiązkowym etapem będzie wydanie polecenia o regulacji stanu zgodnego z prawem. PIP miała zyskać też szerszy dostępowi do danych ZUS i KAS. A ta – wstrzymana przez premiera Donalda Tuska regulacja miała dotyczyć 2,5 mln osób pracujących w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej i 1,5 mln na umowach zleceniach.
