Zielony Nieład: Wraca idea referendum ogólnopolskiego. Kontynujemy zbieranie podpisów

NSZZ „Solidarność” kontynuuje akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie odrzucenia polityki klimatycznej podyktowanej przez Komisję Europejską, czyli unijnego Zielonego Ładu. Nie godzimy się na uciszanie obywateli!

Polacy powinni móc wypowiedzieć się w sprawie kosztów transformacji energetycznej i polityki klimatycznej w Unii Europejskiej. Dotychczas nasz Związek zebrał ponad 418 tysięcy zweryfikowanych podpisów. Zbiórka rusza w trakcie wakacji, aby jesienią – w kulminacji akcji, przekroczyć z nawiązką wymagany próg 500 tysięcy głosów koniecznych do skutecznego poparcia wniosku i jego wprowadzenia pod obrady Sejmu.

Prawo do wypowiedzi

Naszym celem jest zobowiązanie prezydenta, Sejmu, Senatu i rządu do odrzucenia polityki klimatycznej Unii Europejskiej w jej obecnym kształcie, unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO₂, czyli EU ETS (European Union Emissions Trading System) oraz unijnego pakietu „Fit for 55”, który przygotował i firmował Frans Timmermans, były wiceprzewodniczący KE. Ich kontynuacja doprowadzi do likwidacji rolnictwa, wzrostu cen prądu, ogrzewania i transportu oraz ucieczki produkcji przemysłowej z Europy.   

Polskie referendum nie ma być głosowaniem przeciwko ochronie środowiska ani członkostwu w Unii Europejskiej, ale za naszym prawem do decydowania o kierunku i tempie zmian oraz o kosztach, jakie ponosimy.  

Czy posłowie odważą się wyrzucić setki tysięcy naszych podpisów pod naszym referendalnym wnioskiem?

Mur wokół Senatu

Na początku maja tego roku prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Było to spełnienie jednego z punktów jego przedwyborczej umowy z NSZZ „Solidarność”. Pytanie miało brzmieć: „Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”. Senatorowie koalicji rządzącej argumentowali, że „Senat nie wyraził zgody na referendum, bo demokracja wymaga uczciwych pytań”. Karol Nawrocki zapowiedział po głosowaniu, iż przygotuje nowy wniosek referendalny, z innym pytaniem.

Po tym, jak Senat odrzucił po raz drugi wniosek referendalny prezydenta Nawrockiego, sięgamy po instytucję referendum obywatelskiego. NSZZ „Solidarność” kontynuuje zbieranie podpisów pół milion obywateli, potrzebnych do zorganizowania ogólnopolskiego referendum i umożliwienia nam odpowiedź czy akceptują – lub nie, politykę klimatyczną Unii Europejskiej, opartą o tzw. porozumienia paryskie i pakiet dyrektyw „Fit for 55” („Gotowi na 55”).

 500 tysięcy

Ostatnie ogólnokrajowe referendum rozpisane było w 2023 roku, równolegle z wyborami parlamentarnymi. Po ten instrument demokracji bezpośredniej sięga się u nas nieczęsto.

Akcja „Solidarności”, zmierzająca do przeprowadzenia referendum krajowego ma na celu przywrócenie obywatelom podmiotowości i realnego wpływu na państwo. Wszak Konstytucja RP stanowi, że władza zwierzchnia należy do narodu i jest sprawowana poprzez wybranych przedstawicieli lub bezpośrednio, przez referendum.   

Zgodnie z Ustawą z 14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym Sejm może (nie musi) postanowić o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500 tysięcy osób mających prawo udziału w referendum. Do zgłoszenia wniosku załącza się wykaz obywateli popierających zgłoszenie, zawierający imiona, nazwiska, adresy zamieszkania, numery ewidencyjne PESEL, a także złożone podpisy.  

“Solidarność” to wie od 16 lat

W drodze do akcji referendalnej NSZZ „Solidarność” zlecił przygotowanie dwóch kompleksowych raportów na temat kosztów unijnej polityki klimatycznej: „Drapieżny Zielony (nie)Ład” oraz „Energia. Transport. Społeczeństwo. Wpływ systemu ETS2 na gospodarkę Polski”.  

NSZZ „Solidarność” od lat sprzeciwia się unijnej polityce klimatycznej. W 2010 roku XXV Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność” we Wrocławiu przyjął stanowisko, w którym zwrócił się o odstąpienie od wdrażania pakietu klimatycznego.

KZD stoi na stanowisku, że proponowane regulacje są szkodliwe dla polskiej i europejskiej gospodarki, ponieważ obniżają poziom konkurencyjności przedsiębiorców operujących w granicach Unii Europejskiej względem przedsiębiorstw operujących poza jej granicami. Podstawowe gałęzie przemysłu, których działanie jest niezbędne do funkcjonowania każdej gospodarki narodowej, takie jak produkcja energii cieplnej i elektrycznej, cementu, wapna, koksu, surówki żelaza, stali surowej, szkła, wyrobów ceramicznych, papieru itp., będą obciążone na nowych zasadach, po roku 2012, dodatkowymi kosztami związanymi z koniecznością zakupu praw do emisji CO₂. Ze względu na to, że poza UE nie obowiązują i w najbliższej przyszłości nie będą wprowadzone analogiczne obciążenia finansowe, europejscy producenci ww. wyrobów będą postawieni na dużo gorszej pozycji w rywalizacji z producentami spoza UE 

– napisali w stanowisku związkowcy, delegaci „Solidarności”.

Przed dwoma dekadami zauważyliśmy, że jednostronna polityka klimatyczna UE jest polityczną i ekonomiczną utopią i przyniesie drenowanie portfeli oraz utratę konkurencyjności.

10 maja 2024 roku NSZZ „Solidarność” wraz z NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych zorganizował w stolicy demonstrację pod hasłem „Precz z Zielonym Ładem”. 20 maja tego roku „Solidarność” była znów do stolicy, a manifestacja „Razem dla Polski i Polaków” była wyrazem prawa do wolnego i suwerennego decydowania o własnym losie, aby to obywatele decydowali, w którą stronę idą sprawy państwa.  

Nie ma zgody na klimatyczny szwindel

Jednak europejscy politycy, owładnięci ideą klimatyzmu, nie zeszli jednak z kolizyjnego ze zdrowym rozsądkiem kursu i parli w kierunku zielonej transformacji. W grudniu 2019 roku ogłoszony został, bez sprzeciwu ówczesnego rządu Polski, a z aplauzem niemal wszystkich europosłów Europejski Zielony Ład, strategia, która ma uczynić z Europy pierwszy kontynent neutralny klimatycznie. I to do 2050 roku. Także wiodące media krajowe nie dokonały krytycznej analizy.

W ślad za tym w lipcu 2021 roku Komisja Europejska przedstawiła pakiet „Fit for 55”, który ma zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych w państwach Unii en bloc o co najmniej 55 procent do 2030 roku i na które składają się takie inicjatywy, jak zaostrzenie systemu ETS i rozszerzenie go na budynki i transport drogowy w ramach nowego systemu ETS2, nowe przepisy o redukcji emisji metanu w sektorze energetycznym, zakaz sprzedaży w UE nowych aut spalinowych, nowa dyrektywa EPDB zakładająca, że od 2030 roku wszystkie nowe budynki mają być bezemisyjne.  

Krajowe “polityczne elity” zachowały się co najmniej biernie wobec dyktatu Brukseli, Ba! słychać było głosy, że to plan w którym warto uczestniczyć. Twarzą Zielonego Ładu był unijny komisarz ds. rolnictwa z PiS Janusz Wojciechowski. W styczniu 2022 roku on przekonywał, że „Zielony ład w rolnictwie jest w pełni zgodny z programem rolnym Prawa i Sprawiedliwości z 2019 roku”, a w spocie zachęcał: Razem wykorzystajmy tę wielką szansę, jaką stwarza Europejski Zielony Ład” . Od 2024 r. dzisiejsza opozycja ma zdanie odmienne i krytyczne wobec polityki europejskiej.

Trudno zaś dziwić się euroentuzjastom z PO (Koalicja Obywatelska), którzy jak ich lider Donald Tusk nie mieli i nie mają co do polityki klimatycznej, jej źródeł i celów, uwag czy zastrzeżeń, dobywając się na zgłoszenie kilku korekt. I tak np. Polska zabiega o pragmatyczną reformę systemu, która poprawi konkurencyjność przemysłu. Padły w połowie lipca br. ze strony Komisji Europejskiej propozycje rewizji EU ETS: spowolnienie tempa redukcji emisji do 2049 r., przedłużenie Funduszu Modernizacyjnego do 2040 r. oraz ETS Investment Booster – projekt specjalnego funduszu wspierającego inwestycje w przemyśle.

Teraz zaś przyszedł czas na naszą akcję referendalną, a w przyszłorocznych wyborach warto mieć dobrą pamięć i polityczne wyczucie.

Przypomnijmy, że cała Unia Europejska, odpowiada za emisję gazów cieplarnianych wynoszącą 3,4 mld ton ekwiwalentu CO₂ rocznie, co stanowi 7 proc. globalnych emisji gazów cieplarnianych (w skali świata). Wiedzą o tym doskonale eurokraci, brnący w klimatyzm. Najwięksi emitenci to m.in. ludowe Chiny, Indie i USA. Jak więc mamy zatrzymać zmiany klimatyczne, do tego nie ryzykując, że staniemy się skansenem gospodarczym?

Zachęcamy do składania podpisów w kartach referendalnych ogólnokrajowego referendum w sprawie Zielonego Ładu.
Prosimy o zwrócenie uwagi na wypełnienie wszystkich pól. Wypełnione karty można składać w sekretariacie Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Wały Piastowskie 24 w Gdańsku.

Karta referendalna do pobrania tutaj…

Karta-referendalnaPobierz

(asg)

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej