Ze związkiem zawodowym, gdy jest dobrze i gdy jest gorzej. Tradycja, nowoczesność, skuteczność 

Od dekady wyzwaniem dla związków zawodowych są procesy automatyzacji i reorganizacji, prowadzące do redukcji zatrudnienia i osłabiania tradycyjnych form reprezentacji pracowniczej. Jednocześnie są zakłady pracy, w których rozwija się aktywność związkowa i przybywa członków związku.

Co ciekawe dzieje się tak ze względu na sukcesy negocjacyjne i prosperity firmy, ale też wtedy, gdy system pracy jest niesprawiedliwy a postulaty pracownicze są lekceważone przez menedżment, gdy sztuka kierowania gubi się w arogancji i odrzuca dialog. 

By znaleźć skuteczny sposób dotarcia do odbiorcy, by go przekonać do wstąpienia do związku zawodowego warto zdobyć się na diagnozę zastanej sytuacji i upewnić się co do mocnych i słabszych stron związkowej argumentacji. Nie bez znaczenia jest przykład z codziennej działalności.

Podczas pierwszego w tym roku zebrania członków Zarządu Regionu Gdsńskiego NSZZ „S” wśród informacji z zakładów pracy Wybrzeża pojawiły się te z Dovista Polska  i z PGZ Stocznia Wojenna.

Okazuje się, że na przełomie roku pojawiają się symptomy odradzania się aktywności związkowej. Konflikty z pracodawcami, spory o wynagrodzenia, pogarszające się warunki pracy powodują, że część pracowników ponownie dostrzega wartość silnej reprezentacji. Z drugiej strony sukcesy negocjacyjne i ekonomiczne zakładów pracy oraz poprawa jakości miejsc pracy też służą uzwiązkowieniu. I to wśród młodych pracowników, o wysokiej wrażliwości na kwestie sprawiedliwości społecznej oraz potrzeby stabilności i bezpieczeństwa zatrudnienia. 

Pierwszy przykład – na 19 stycznia br. szykowana jest pikieta przed fabryką okien Dovista Polska, należącą do duńskiego VKR – kraj pochodzenia właściciela nie jest bez znaczenia gdyż Dania od lat chwali się dialogiem społecznym, uzwiązkowieniem i społeczną odpowiedzialnością biznesu. Być może, a nawet na pewno, tak jest w Skandynawii, ale nie u nas. Związkowcy z NSZZ „S” od lipca br. znajdują się w sporze zbiorowym z dyrekcją spółki Dovista Polska. Dotyczy on zapisów w regulaminie pracy, świadczeń urlopowych, opłaty za nadgodziny i wyznaczania dni wolnych. Nie pierwszy to spór. Ale jest w tym i nuta optymizmu.

Co prawda w referendum strajkowym zabrakło wystarczającej frekwencji do ważności referendum – o kilkadziesiąt osób, ale jednak 404 pracowników opowiedziało się za strajkiem. Wcześniej większość załogi, bo 656 pracowników na 1100 pracujących w Dovista Polska podpisało się pod wnioskiem o zmianę zapisów regulaminu. Jednak pracodawca te podpisy zlekceważył. Brak pozytywnej reakcji na związkowe postulaty spowodował, że doszło do wywieszenia flag związkowych i banerów. I paradoksalnie – przyczynił się do wzrostu uzwiązkowienia o kilkanaście osób.

– Do tej pory mimo mediacji, mimo sporo zbiorowego, który trwa, mimo przeprowadzenia referendum strajkowego, pracodawca nie ma woli do tego, żeby podpisać porozumienie ze związkiem zawodowym. Chodzi o to, że system wymusza na naszych pracownikach dni wolne. Pomimo złożonych przez nas propozycji zapisów do regulaminu pracy i chęci podjęcia rzeczowego dialogu tego dialogu ze strony zarządu spółki nie ma. Gdyby dialog był nie doszłoby do sporu zbiorowego – tłumaczył sytuację Tomasz Muszyński, przewodniczący KM NSZZ „S” w Dovista Polska.

 – Jest w Dovista 220 członków “Solidarności”. Skoro ponad 400 pracowników nas popiera, przełamuje bariery obaw i głosuje w referendum to można powiedzieć, że kolejne 200 osób to potencjalni członkowie naszego związku i muszę powiedzieć, że wszystkie akcje, które do tej pory przeprowadziliśmy, mają dodatni skutek. Są kolejne deklaracje związkowe.   My chcemy tylko równowagi i sprawiedliwości. Chcemy, żeby polepszył się komfort pracowników, a przede wszystkim pracowników produkcyjnych. To jest podstawa naszych postulatów, bo o to chodzi, po to jest związek, żeby reagował na takie niesprawiedliwe sytuacje i na niejasne systemy – dodał Muszyński.

Jeśli związkowa presja nie przyniesie rezultatów zostanie poinformowany zarząd duński o całej sytuacji, o zagrożeniu dla płynności i jakości produkcji, skoro nadal z pracy będą odchodzić doświadczeni specjaliści. 

Przykład drugi – to połączenie tradycji z nowoczesnością. Tak budowała się ekonomiczna i technologiczna potęga Japonii. Czekamy na powtórkę od 1980 r.

Mirosław Kamieński, przewodniczący KM NSZZ „S” PGZ Stocznia Wojenna zrelacjonował podczas obrad ZRG jak 17 grudnia 2025 r. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni, w trakcie obchodów rocznicowych tragicznego Grudnia 1970 r., ks. biskup Wiesław Szlachetka  poświęcił nowy sztandar NSZZ „Solidarność” PGZ Stoczni Wojennej. Już z nazwą Polska Grupa Zbrojeniowa. Nowy symbol praktycznie jest repliką dotychczasowego stoczniowego sztandaru. Był on zaprezentowany stoczniowej załodze przed Bożym Narodzeniem.

W stoczni, jeszcze przed kilku laty skazywanej na niebyt, realizowane są projekty m.in. wielozadaniowej jednostki przy dużym zaangażowaniu polskiego przemysłu zbrojeniowego. A to powoduje wzrost zatrudnienia i uzwiązkowienia. NSZZ “Solidarność” w PGZ Stoczni Wojennej jest teraz jedyną organizacją związkową, a jej liczebny potencjał rośnie. Związkowców przybywa, a trzy inne organizacje związkowe już nie konkurują, jest jedna, skutecznie działająca „Solidarność”.

Przed stocznią są kolejne wyzwania, bo np. nie będziemy posiadać własnych nowoczesnych okrętów podwodnych. To Szwecja dostarczy Polsce trzy okręty podwodne typu A26 Blekinge, pierwszy w 2030 r., (decyzja została ogłoszona 26 listopada 2025 r.). Ich ewentualny serwis to Stocznia Wojenna. Musimy mieć fregaty, jak Miecznik, część obrony przeciwlotniczej (fregaty Miecznik będą uzbrojone między innymi w rakiety woda-powietrze). Fregaty Miecznik będą wchodzić do służby: ORP „Wicher” pod koniec 2029 r., ORP „Burza” w 2030 r. i ORP „Huragan” w 2031 r. A to dzięki m.in. fachowcom z PGZ Stocznia Wojenna.

Przypomnijmy,  ze 26 listopada br. w PGZ Stoczni Wojennej odbyła się uroczystość tzw. palenia blach pod okręt ratowniczy dla Marynarki Wojennej RP. Symboliczne przecięcie pierwszej blachy oznacza rozpoczęcie fizycznej budowy jednostki ratowniczej Marynarki Wojennej. Rozpoczęcie prac nad okrętem odbyło się w obecności stoczniowców, oficerów MW RP i przedstawicieli najwyższych władz państwowych.

Kontrakt na budowę okrętu ratowniczego, realizowany przez Polską Grupę Zbrojeniową wraz z PGZ Stocznią Wojenną oraz Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej, został zawarty z Agencją Uzbrojenia w grudniu 2024 roku. Wartość kontraktu przekracza 1 mld złotych, a realizacja projektu zaplanowana jest na lata 2025-2029. Rozpoczęcie fizycznej budowy Ratownika to kolejny etap realizacji strategicznego programu modernizacji Marynarki Wojennej RP. Ta jednostka będzie najnowocześniejszym okrętem ratowniczym na Morzu Bałtyckim, wyposażonym w zaawansowane systemy ratownictwa podwodnego oraz ochrony infrastruktury krytycznej. 

PGZ Stocznia Wojenna podpisała umowę z James Fisher and sons PLC (JFD) na integrację zaawansowanego systemu nurkowania saturacyjnego i ratownictwa okrętów podwodnych na budowanym okręcie Ratownik. Realizacja tego programu potwierdza gotowość Stoczni do prowadzenia równolegle kilku zaawansowanych projektów okrętowych – dzięki dobrej współpracy fachowej załogi i profesjonalnie przygotowanemu, wywodzącemu się z sektora okrętownictwa zarządowi stoczni i zamówieniom z MON.

Zatem nie jest już jedyną jaskółką z mozołem budowany ORP “Ślązak”, na którym 28 listopada 2019 r. podniesiono banderę wojenną. ORP Ślązak to okręt klasy korweta patrolowa.  Wchodzi w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów.

Mamy jeszcze zaplecze, które może zrealizować takie projekty jak „Ratownik” czy „Miecznik”. Co dalej? Szczegóły są zamknięte w planie modernizacji Sił Zbrojnych RP. Przypomnijmy, że Polska jako jedno z nielicznych państw NATO wywiązuje się ze zobowiązania, jakim jest finansowanie sił zbrojnych.

#FunduszeUE

#FunduszeEuropejskie

Artykuł powstał w ramach projektu „Razem bezpieczniej! Vademecum nowoczesnego działacza związkowego” z programu Fundusze Europejskie dla Pomorza 2021-2027. 
[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej