W niedzielę 70. rocznica robotniczego powstania w Poznaniu

28 Czerwca 1956 roku zapisał się w pamięci Poznaniaków. Wielu, dzisiejszych seniorów słuchało z przejęciem komunikatów Radia Wolna Europa o rozruchach w Poznaniu. To był wielki antysystemowy zryw robotniczy. 10 lat po strajku gdańskich dokerów, kilka lat po zduszeniu podziemia niepodległościowego okazało się, że i tak komunizm nie triumfuje. Nie chcą go robotnicy. Współorganizatorem obchodów jest Region Wielkopolska NSZZ „Solidarność”.

Poznań 28 czerwca 1956 r. Czołg T-34 na nim robotnicy, okolice ul. Kochanowskiego Zdjęcie z zasobów IPN

Okrągła rocznica robotniczego wystąpienia przeciwko komunistycznej władzy będzie okazją do udziału w licznych wydarzeniach.  Od Mszy Świętej w kościele pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Poznaniu 14 czerwca br. rozpoczęły się obchody 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca.

Wspólnie oddaliśmy hołd uczestnikom robotniczego protestu z 28 czerwca 1956 roku, którzy upomnieli się o godność, sprawiedliwość i wolność. Ich odwaga i determinacja stały się symbolem walki o prawa pracownicze oraz sprzeciwu wobec komunistycznego zniewolenia. To dzięki ich postawie idea wolności i solidarności mogła przetrwać i rozwijać się w kolejnych latach

– napisali związkowcy z Regionu Wielkopolskiego NSZZ „S”.

Program obchodów 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca:

21 czerwca (niedziela) złożono kwiaty pod tablicą na budynku Aresztu Śledczego, ul. Młyńska 1, pod tablicą Romka Strzałkowskiego, róg ul. Dąbrowskiego i Romka Strzałkowskiego oraz pod tablicą Petera Mansfelda, róg ul. Strzałkowskiego i Petera Mansfelda, a także pod tablicą Ofiar Czerwca ’56 i pracowników szpitala, umiejscowioną na budynku szpitala im. Franciszka Raszei, ul. Mickiewicza 2.

Główne uroczystości

28 czerwca (niedziela)

Godzina 6:00 – uroczystość pod tablicą pamiątkową, brama Fabryki Pojazdów Szynowych H. Cegielski, ul. 28 Czerwca 1956 nr 223/229

Godzina: 8:15 – uroczystość pod tablicą studentów poległych w Czerwcu 1956, Politechnika Poznańska, Pl. Marii Skłodowskiej-Curie 5

Godzina 8:50 – uroczystość pod tablicą pamiątkową przy ZNTK S.A., ul. Robocza 4

Godzina 10:00 – uroczystość pod tablicą pamiątkową przy dawnej zajezdni MPK ul. Gajowa

 Godzina 10:45 – uroczystość przy skwerze im. Trzech Tramwajarek, narożnik ulic Dąbrowskiego i Kochanowskiego

Godzina 11:00 – uroczystość przy Pomniku Poległych w Powstaniu Poznańskim 28-30 czerwca 1956 r., ul. Kochanowskiego

Godzina: 11:45 – uroczystość pod tablicą pamiątkową na budynku Komendy Wojewódzkiej Policji, ul. Kochanowskiego 2a

Godzina: 13:15 – uroczystość przy Bramie Głównej H. Cegielski Poznań S.A., brama główna HCP, ul. 28 Czerwca 1956 nr 223/229

Godzina 16:00 – uroczysta Msza św. w intencji Ofiar Czerwca ’56, Kościół OO. Dominikanów Al. Niepodległości 20

Godzina ok. 17:15 – przemarsz w kierunku Pomnika Poznańskiego Czerwca ’56, Al. Niepodległości i Pl. Adama Mickiewicza

Uroczystość główna pod Pomnikiem Poznańskiego Czerwca ’56

Rozpoczęcie 17:30, Pomnik Poznańskiego Czerwca ’56, Plac Adama Mickiewicza

28 czerwca 1956 r. pracownicy poznańskich zakładów wyszli na ulice, aby upomnieć się o godność ludzi pracy. Bunt robotniczy, który z czasem przybrał cechy ludowego powstania, wybuchł z poczucia krzywdy i bezradności wobec poczynań “właścicieli PRL”.

Pracownicy Zakładów Hipolita Cegielskiego, ówcześnie Zakładów im. Stalina, rozpoczęli tego dnia wiec na porannej zmianie. Ktoś krzyknął: „Razem, bracia robotnicy! Z nami!”. Robotnicza brać – w usmarowanych olejem i farbami kombinezonach, w butach na drewnianych spodach – zaczęła wychodzić z warsztatów i hal na ulice Poznania.   

Szli pod więzienie na ul. Młyńskiej (po wyłamaniu bramy uwolniono dwustu więźniów, manifestanci zdobyli tam pierwsze karabiny) – w tłumie zebranym na pl. Stalina rozeszla się pogłoska, że są tam przetrzymywani robotnicy. Szli pod gmach znienawidzonego WUBP, pod siedzibę Miejskiej Rady Narodowej oraz pod siedzibę władzy – gmach KW PZPR. Kolumny robotników w roboczych kombinezonach przesuwały się z Dębca i Wildy, wołając: „Chodźcie z nami!”.

Siedziba bezpieki (WUBP) przy ul. Kochanowskiego była szczególnie znienawidzona. Na rozkaz ppłk. Feliksa Dwojaka ubowcy zatarasowali drzwi wejściowe, a w oknach zorganizowali stanowiska strzeleckie. W gmachu Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego pracowało około 700 urzędników u funkcjonariuszy WUBP.  

Na wezwania do rozejścia się i po uruchomieniu hydrantów demonstranci zareagowali obrzuceniem budynku UB kamieniami. Poleciały zapalone butelki z benzyną. Z gmachu WUBP padły strzały. Wśród pierwszych rannych była tramwajarka Helena Przybyłek, idąca z biało-czerwonym sztandarem. Poznaniacy odpowiedzieli ogniem z karabinów zdobytych w więzieniu przy ul. Młyńskiej i w studium wojskowym WSR. Wokół gmachu padło kilkunastu zabitych, wielu było rannych. Zginęło też trzech UB–owców i milicjant.

Po południu do Poznania wjechały czołgi ze Śląskiego Okręgu Wojskowego oraz z Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych. Ściągnięto Kompanie Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Do tłumienia manifestacji skierowano 9 tysięcy żołnierzy i ok. 300 czołgów oraz transporterów opancerzonych. Do wieczora 29 czerwca 1956 r. stłumiono punkty oporu. W Poznaniu dowodził gen. Stanisław Popławski, wiceminister obrony narodowej, dowódca wojsk lądowych, syn polskiego chłopa, od 1920 roku służący w Armii Czerwonej, skierowany w 1944 r. do WP.

Nie znalazła potwierdzenia pogłoska o skazaniu na śmierć i rozstrzelaniu kilku żołnierzy, którzy przyłączyli się do demonstrantów lub odmówili wykonania rozkazów. Według oficjalnych danych (tych potwierdzonych przez IPN) w Poznaniu zginęło co najmniej 58 osób – 50 zabitych to cywile. Było nie mniej niż 523 rannych – osób cywilnych. Zostało też rannych 15 funkcjonariuszy UB, 7 milicjantów i 28 żołnierzy.

Wśród zabitych było czterech żołnierzy (żołnierz wojsk KBW, podchorąży Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych, dwaj żołnierze służby czynnej), milicjant i 3 funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Przez lata pojawiały się publikacje i zeznania, mówiące, iż zginęły 74 osoby – co nie znalazło potwierdzenia w badaniach IPN, ale nie można wykluczyć, że ślady po 16 ofiarach zostały zatarte przez reżim.

Trudno dokładnie zliczyć zatrzymanych, aresztowanych, tych, których pobito i nad którymi znęcano się w trakcie przesłuchań, podczas zajść i po wydarzeniach z czerwca 1956. Przez punkt filtracyjny na lotnisku Ławica do 3 lipca 1956 r. – według prokuratury, przeszło 629 zatrzymanych. Raport WUBP z 8 sierpnia 1956 r. podawał liczbę łącznie zatrzymanych – 746 osób, wobec 323 zastosowano areszt.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej