Zadbać o kondycję psychiczną pracowników

Rozmowa z Przemysławem Sąpórem, prawnikiem, trenerem związkowym

– Od kilku miesięcy prowadzi Pan szkolenia w ramach projektu „Chcesz wpływać na poprawę warunków pracy? Podnieś swoje kompetencje!”. Czego one dotyczą?

– Są to szkolenia z obszaru BHP, w szczególności dotyczą zagrożeń psychospołecznych w miejscu pracy. Ich program wychodzi od definicji stresu, w szczególności skupiamy się na wpływie stresu na zdrowie pracownika. Staramy się uświadomić uczestnikom szkolenia skutki, które wywołuje nadmierne obciążenie organizmu, w tym na przykład zmiany hormonalne spowodowane stresem. Długotrwałe narażenie na stres przekłada się na zdrowie psychiczne pracowników. Często doprowadza do epizodów depresyjnych czy zaburzeń posttraumatycznych, tzw. PTSD. Mówimy również o psychospołecznych czynnikach ryzyka w miejscu pracy. Według jednej z definicji zagrożeniem psychospołecznym jest każdy czynnik, który wiąże się z wykonywaniem pracy, kiedy dochodzi do rozdźwięku między możliwościami pracownika a stawianymi mu oczekiwaniami. Rozmawiamy także o elementach, które mogą się przyczynić do lepszego samopoczucia pracownika, do redukcji negatywnego wpływu stresu na stan zdrowia. Omawiamy także problem wypalenia zawodowego.

– Jakie są czynniki mające negatywny wpływ na zdrowie psychiczne pracowników?

– Generalnie wychodzimy z założenia, że wszystko, co jest źródłem stresu, czyli stresorem w miejscu pracy, stanowi czynnik, który może się przełożyć na rozstrój zdrowia psychicznego pracownika. Na przestrzeni ostatnich kilku lat odnotowuje się wzrost liczby zwolnień lekarskich związanych ze złą kondycją psychiczną pracowników. Problem ten jest w obszarze zainteresowania Unii Europejskiej, co znalazło swoje odzwierciedlenie w dokumentach na lata 2021–27. Organy UE wychodzą z założenia, że jest już najwyższa pora, by zająć się tematem redukcji i minimalizowania stresu poprzez działania u jego źródeł, czyli również w zakładach pracy.

– Postępy w nadzorze BHP w zakładach pracy powodują, że praca staje się coraz bardziej bezpieczna, z roku na rok jest mniej wypadków przy jej wykonywaniu. Z drugiej strony zwiększa się zagrożenie psychospołeczne pracowników w miejscu pracy.

– Postrzegamy BHP przede wszystkim jako prewencję w obszarze fizycznych zagrożeń. Są one zazwyczaj łatwe do weryfikacji. Natomiast prewencja dotycząca BHP powinna także obejmować przeciwdziałanie zagrożeniom psychospołecznym. Niestety, w polskich przepisach niewiele jest uregulowań w tym względzie. Wyjątek stanowi ocena ryzyka zawodowego, która się pojawiła w przepisach dotyczących pracowników wykonujących pracę zdalną. Od 2023 roku mamy też regulacje dotyczące pracy zdalnej w kodeksie pracy. Przy ocenie ryzyka zawodowego pracodawca powinien uwzględnić psychospołeczne zagrożenia związane ze stanowiskiem pracy. Uregulowania w Unii Europejskiej idą właśnie w tym kierunku i pojawią się zapewne dyrektywy dotyczące przeciwdziałania psychospołecznym zagrożeniom. Mamy już regulacje dotyczące eliminacji psychospołecznych zagrożeń w miejscu pracy odnośnie relacji. Są przepisy antymobbingowe czy antydyskryminacyjne, na podstawie których pracownik może dochodzić odszkodowania lub zadośćuczynienia. My jednak postulujemy ukierunkowanie na prewencję, na uwzględnianie czynników, które są źródłem stresu. To właśnie jest tematem naszych szkoleń, w których głównym celem jest uświadomienie społecznym inspektorom pracy i działaczom związkowym psychospołecznych zagrożeń i podpowiedź, jak je eliminować. Na zajęciach pokazujemy wpływ stresu na rozstrój zdrowia pracownika, bo dla wielu osób źródłem stresu jest właśnie praca i miejsce pracy. Skupiamy się na miejscu pracy i przedstawiamy, jakie działania należałoby podjąć, aby było ono przyjazne dla pracowników, zanim przyjęte będą bardziej kompleksowe i powszechnie obowiązujące regulacje prawne. Choć temat nie jest nowy. Już dwadzieścia lat temu zawarto porozumienie partnerów społecznych na szczeblu unijnym dotyczące redukcji stresu w miejscu pracy, niestety, nie poszły za tym wystarczające działania. To, że problem narasta świadczy stały wzrost zwolnień lekarskich na choroby związane ze stanem psychicznym pracowników, nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach UE.

– Jak przeciwdziałać psychospołecznym zagrożeniom w miejscu pracy?

– Prewencję w zakresie negatywnego działania stresu w miejscu pracy można podzielić na trzy poziomy. Pierwszy jest tam, gdzie mamy do czynienia z organizacyjnymi czynnikami, które wywołują stres. Czyli kiedy nie sam przedmiot pracy jest źródłem stresu, ale sposób jej organizacji. Przykładowo mogą to być nadużycia ze strony pracodawcy co do czasu pracy w postaci wciąż zmienianych grafików. Osoby pracujące na zmiany otrzymują grafik godzin i jest on nagminnie modyfikowany, nie ma tam stabilności. To z kolei powoduje poczucie niepewność u pracownika co do jego czasu wolnego, a czasu pracy. Stanowi to często źródło frustracji, przekłada się na zachwianie równowagi w obszarze balansu między pracą a życiem prywatnym. Jest to czynnik organizacyjny, a prewencja w tym zakresie może polegać na wprowadzaniu dobrych zapisów w układzie zbiorowym pracy czy regulaminie pracy, które wykluczyłyby lub ograniczyły kwestie niestabilnego harmonogramu pracy.

– Często trudno wyeliminować element stresu podczas wykonywania pracy.

– Wówczas mówimy o drugim poziomie prewencji. Jeżeli źródłem stresu jest przedmiot pracy, czyli to coś, co się nie da wyeliminować. Jeśli ktoś wykonuje pracę, która jest stresująca ze względu na wysoki poziom odpowiedzialności za jej wynik, stres jest wpisany w jej rodzaj i nie da się go wyeliminować, ale można działać prewencyjnie. Na przykład można nauczyć pracownika radzić sobie z tym stresującym obciążeniem, skoro nie można go wyeliminować. Trzeci poziom to minimalizowanie skutków już występującego stresu i zapobieganie powtarzającym się problemom, w tym zapewnienie dostępu do pomocy psychologicznej i wsparcia medycznego.

– Jak więc radzić sobie ze stresem?

– Można wymienić wiele czynników, które przekładają się na lepsze funkcjonowanie każdego człowieka od strony psychicznej. Na naszą kondycję psychiczną negatywny wpływ może mieć zła dieta, brak snu czy przeciążenie pracą. Pomocne tutaj okazują się warsztaty z organizowania czasu pracy, delegowania zadań, kierowania zespołem czy zarządzania czasem. Stres rozładowuje aktywność sportowa, a więc pomocne tutaj są karty sportowe czy wewnętrzne siłownie dla pracowników. Pomocne są równie dodatkowe ubezpieczenia medyczne, na przykład pakiety medyczne poszerzone o możliwość korzystania z porad psychologa czy lekarza psychiatry. Dzisiaj temat zdrowia psychicznego jest tematem wrażliwym, jednak część pracodawców, szczególnie korporacje międzynarodowe (budżetówka z oczywistych względów w mniejszym stopniu), zapewnia swoim pracownikom wiele takich udogodnień. Często jest to efekt wcześniejszych tragicznych zdarzeń, do których doszło w miejscu pracy. Na jednym ze szkoleń usłyszałem, że pracownik któregoś z zakładów popełnił samobójstwo ze względu na przeciążenie pracą. Ta sytuacja spowodowała wówczas, że pracodawca wprowadził bardzo szeroki pakiet rozwiązań, które miały pomóc pracownikom radzić sobie ze stresem. Taki pakiet przykładowo może zawierać kartę sportową czy wizytę u masażysty, ale także możliwość skorzystania z porady psychologa czy psychiatry. Wspomniany przypadek zapewne nie jest jednostkowy, są to zdarzenia bardzo drastyczne. A przecież depresja u ludzi, nawet tych tuż obok nas, często jest niedostrzegana w ich środowisku i jest chorobą śmiertelną, jeśli nie jest leczona. To narastający problem w naszym społeczeństwie.

– Czy podczas szkoleń przedstawiane są dobre praktyki związane z radzeniem sobie ze stresem w miejscu pracy?

–  Jednym z elementów szkolenia jest wzajemna wymiana dobrych praktyk. Jest to budujące, bo znajdujemy wiele przykładów dobrych działań w tym obszarze. Każde szkolenie kończy się raportem sporządzanym przez trenerów, gdzie wpisywane są te dobre praktyki. Drugą rzeczą, którą tam zamieszczamy, są ujawnione główne źródła stresu w miejscu pracy. Cząstkowe raporty ze szkoleń omawiane są podczas kolejnych spotkań w ramach forum społecznych inspektorów pracy.

– Może Pan podać przykład czynnika wpływającego negatywnie na pracownika i jak sobie z nim poradzono?

– Jednym z takich stresorów w przedsiębiorstwach produkcyjnych jest monotonia wykonywanych czynności. Na szkoleniach koledzy i koleżanki chwalili się rozwiązaniami, które przeforsowali w swoich zakładach pracy. Takim najprostszym rozwiązaniem jest rotacja stanowisk w czasie ośmiogodzinnej zmiany.

Rozmawiała Małgorzata Kuźma

#FunduszeUE

#FunduszeEuropejskie

Artykuł powstał w ramach projektu „Chcesz wpływać na poprawę warunków pracy? Podnieś swoje kompetencje!”  w ramach Programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021-2027 (FERS) współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej