Wbrew cenzurze prewencyjnej. „Tygodnik Solidarność” w 1981 r. przełamywał embargo na informację   

Kolejki przed kioskami RSW Prawa Książka Ruch, numery kolejnych wydań tygodnika przechodzące z rąk do rąk, niecierpliwe wyczekiwanie na kolejny numer pisma, zaznaczone w tekstach miejsca, w których ingerował Urząd Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk (cenzura prewencyjna) – przed 45 laty powstawał „Tygodnik Solidarność”.

3 kwietnia 1981 roku ukazał się pierwszy numer „Tygodnika Solidarność”.  Powstanie „Tygodnika Solidarność” było związane z   postulatem strajkujących robotników utworzenia niezależnych od władz środków przekazu informacji.

Krajowa Komisja Porozumiewawcza NSZZ „Solidarność” 6 października 1980 r. przyjęła postulaty związane z dostępem do środków masowego przekazu i przekazała je wicepremierowi Mieczysławowi Jagielskiemu, sygnatariuszowi Porozumienia gdańskiego.

Pierwszy numer „Tygodnika Solidarność” wyszedł 3 kwietnia 1981 r. w ustalonym z władzami PRL (inaczej byłoby to niemożliwe) nakładzie 500 tys. egzemplarzy. Papier i druk były bowiem w PRL reglamentowane.

Więc w końcu jest. Oto masz Czytelniku w ręku pierwszy numer „Tygodnika Solidarność”. Pierwszy numer pierwszego ogólnopolskiego pisma naszego związku. Przyszło nam długo na nie czekać. Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy uda nam się wydać je w ustalonym terminie. Ten pierwszy numer został zamknięty w nocy z 30 na 31 marca”. (…) „Pismo nasze podlega cenzurze. Ukazuje się ono na podstawie Porozumień Gdańskich i zostało utworzone zgodnie z zawartymi w nich ustaleniami. Tygodnik będzie zatem podlegał ograniczeniom, to prawda, za to nikt nie będzie mógł niczego nam narzucić. Czasami nasze milczenie będzie równie wymowne jak zredukowane strony. Czego jeszcze chcemy? Chcemy dobrze służyć naszemu związkowi, walczyć o jego zasady, program, idee. Chcemy uczestniczyć w tworzeniu lepszych warunków życia dla całego naszego społeczeństwa, życia godniejszego, sprawiedliwszego i swobodniejszego, aniżeli było dotąd. (…) Chcemy więc służyć zasadom i ideom Solidarności, która wyrasta z wielkich, demokratycznych tradycji narodu polskiego, z jego umiłowania prawdy i sprawiedliwości  

– widnieje we wstępniaku, swoistej odezwie „Do Czytelników”, podpisanej przez Redakcję w pierwszym numerze Tygodnika.

W Polsce roku 1981 „Tygodnik Solidarność” był niepowtarzalnym zjawiskiem. Kronikarzem i świadectwem ówczesnych myśli, przeżyć, dążeń. Bywał trudny w lekturze, w wielu sprawach nadmiernie wstrzemięźliwy, a może też zbyt mało krytyczny dla naszej strony. Podlegał cenzurze, ale i podejmował z nią boje

– pisał prof. Andrzej Friszke w „Biuletynie Instytutu Pamięci Narodowej”.

Redakcję tworzyli m.in. jako redaktor naczelny Tadeusz Mazowiecki, Waldemar Kuczyński (zastępcy redaktora naczelnego), Bohdan Cywiński, Kazimierz Dziewanowski, Artur Hajnicz, Krzysztof Wyszkowski (sekretarze redakcji), Jarosław J. Szczepański, Ernest Skalski, Wanda Falkowska, Jacek Ambroziak, Jan Dworak,   Andrzej Friszke, Jolanta Strzelecka, Stanisława Domagalska, Ryszard Holzer i Małgorzata Niezabitowska.

Zespół tygodnika był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa – Sprawa Obiektowa „Walet” (nadzór Departamentu III MSW).

Na łamach „TS” opisywano bieżące wydarzenia dotyczące działalności NSZZ „Solidarność”. Ważną częścią każdego numeru była publicystyka i reportaże oraz historia. 

Od 3 kwietnia do 13 grudnia 1981 r. ukazało się 37 numerów „TS”. Po wprowadzeniu stanu wojennego dziennikarze i pracownicy „Tygodnika” w większości zaangażowali się w wydawanie pism podziemnych.

„Tygodnik Solidarność” został reaktywowany 2 czerwca 1989 roku.  

Jak ważna była wówczas prasa pokazuje np. przeprowadzenie strajku prasowego19 i 20 sierpnia 1981 r. – Dni bez prasy. Polegał na wstrzymaniu druku i kolportażu gazet codziennych. Wg danych MSW protestowały działy gazetowe zakładów graficznych w Szczecinie, Warszawie, Krakowie, Lublinie, Olsztynie, Koszalinie, Białymstoku, Koszalinie, Gdańsku, Rzeszowie i Wrocławiu.  

Do wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 1981 r. ukazało się w poszczególnych regionach dziesiątki pism i biuletynów związanych z „Solidarnością” i innymi niezależnymi organizacjami. Ważniejsze ośrodki Związku dysponowały własnymi biuletynami, pismami i ulotkami, które miały różny poziom i nakład.  

Warto przypomnieć, że obok setek biuletynów związkowych, nie do okiełznania przez cenzurę, wychodziły oficjalne tytuły, które wspierały przemiany i sprzyjały „Solidarności”, jak np.  „Samorządność” (kilka numerów wydanych jesienią 1981 r.), tygodnik katolicki „Ład” (na łamach gościli m.in.:  Władysław Siła-Nowicki, Wiesław Chrzanowski, Mirosław Dzielski, Dariusz Fikus, Aleksander Hall, Marek Jurek, Jacek Bartyzel, Dominik Morawski, Stefan Kurowski, Jan Olszewski, Andrzej Stelmachowski) i WTK (Wrocławski Tygodnik Katolików – pismo PAX). Nawet dwie gazety codzienne pod szyldem KW PZPR czyli „Gazeta Krakowska” i „Gazeta Białostocka” oraz gdański tygodnik „Czas”, kolportowany w niemal całym kraju, miały na tyle odwagi by kontestować system i publikować teksty niepokorne, stroniąc od szczucia na raczkującą wówczas opozycję.

45 lat „Tygodnika Solidarność” to historia wolności słowa, którą niosło ze sobą powstanie NSZZ „Solidarność”, oraz historia wielkich nazwisk związanych z tytułem – chociażby takich gigantów słowa jak Zbigniew Herbert i Waldemar Łysiak.   W „Tygodniku Solidarność” od 1981 r. do dnia dzisiejszego publikowali i publikują  historycy, eksperci, dziennikarze i publicyści, podejmując tematy niezależnej polityki historycznej, społecznej gospodarki rynkowej i „Polski Solidarnej”.  

Tygodnik Solidarność» to realny głos wolności. W świecie nadmiaru informacji, uproszczeń i medialnego hałasu pozostaje miejscem, gdzie słowo wciąż ma znaczenie, a historia staje się inspiracją do dalszych działań. To nie tylko świadek przemian, ale ich współtwórca i nośnik pamięci zbiorowej zapisanej w kolejnych numerach

– pisze w słowie wstępnym przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.  

Najnowsze wydanie specjalne tygodnika to ponad sto stron poświęconych w całości wolności słowa i niezależnej prasy związanej z „Solidarnością”.    

asg (tekst m.in. za solidarnosc.org.pl i tysol.pl)

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej