Tylko 4 procent Polaków znajdzie miejsca schronienia, gdy polecą bomby…
Cztery lata po eskalacji wojny na Ukrainie nie wiemy, ile obiektów można przekształcić w schrony. Od kilku tygodni wiemy, jak budować nowe. Wieloletnie zaniedbania w obronie cywilnej narażają nas na gigantyczne straty w ludziach w razie wojny. Panuje powszechna niewiedza, gdzie jest najbliższy schron i jak się zachować w sytuacji kryzysowej.
Od 2010 roku nie wybudowano w Polsce żadnego schronu. Tylko 4 procent Polaków ma dostęp do miejsca schronienia na wypadek wojennego zagrożenia – wynika z raportu NIK z marca 2024 roku. Czy w razie nalotu dowiemy się, że najbliższy czynny i bezpieczny schron jest w Wilnie, Helsinkach lub w Berlinie,pozostanie nam ucieczka do domu i różaniec w oczekiwaniu na najgorsze?

Schron na Starym Mieście w Gdańsku przy ul. Olejarnia (Wikipedia)
Bez schronów
Wydarzenia ostatnich czterech lat pokazały, że Polska nie jest gotowa do wojny, jaką znamy, a tym bardziej do teatru wojny przyszłości. Przez kilkadziesiąt lat obrona cywilna była fikcją. Dlatego wzięliśmy pod lupę ochronę mieszkańców. Warto wyrobić w sobie zdolność radzenia sobie w trudnych okolicznościach.
W Polsce schronów z zapasami żywności i wody, zapleczem medycznym, wentylacją, mogących wytrzymać atak bronią jądrową, nie ma. Schronu nasze prawo do zeszłego roku nie definiowało, więc trudno podać liczbę tych istniejących. Do statystyki schronów trudno zaliczyć garaż czy piwniczkę na ziemniaki i wino. Ile taki „schron” by wytrzymał? Skoro nie wiemy, jaka jest gęstość betonu, sprężystość, wentylacja? Ewentualne miejsca ukrycia pod blokami to miejsca na słoiki i rowery, a nie na ukrycie ludzi.
Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej weszła w życie w styczniu 2025 roku. Nakłada na samorządy wiele nowych obowiązków, w tym m.in. wyznaczenie miejsc tymczasowego schronienia i schronów dla mieszkańców na wypadek zagrożenia. Rozporządzenie o warunkach, które mają spełniać schrony, weszło w życie pod koniec roku 2025. Polska przeznaczy w tym roku ponad 5 miliardów złotych na wybudowanie i wyremontowanie schronów dla ludności cywilnej, ich modernizację w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
Remontować, ale co?
Historia jest nauczycielką życia? W rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych z 26 sierpnia 1939 roku przewidywano, że na działce zabudowanej budynkami mieszkalnymi o kubaturze ponad 2,5 tysiąca metrów sześciennych powinny zostać urządzone schrony przeciwlotnicze – o dekadę za późno.
Za żmudną ewidencję obiektów ochronnych, miejsc ukrycia i doraźnego schronienia, które po remoncie mogłyby służyć za mniej lub bardziej bezpieczne schrony, zabrali się w latach 2022–24 Państwowa Straż Pożarna i nadzór budowlany.
Analizie poddano obiekty, które należą do instytucji państwowych, samorządowych, wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni. Do spisu trafiły 234 tysiące miejsc – niespełna 11 tysięcy to budowle ochronne, obiekty projektowane z myślą o bezpieczeństwie. Budowle ochronne i dawne schrony w większości zbudowano w PRL. Najpierw więc remontujmy, ale żeby remontować, trzeba wiedzieć, gdzie prowadzić prace i co zrobić.
Jaka jest wiedza przeciętnych rodaków o schronach i doraźnych miejscach ukrycia? Wiedzą, gdzie mogliby się ukryć – kierując się rozsądkiem, o który trudno w panice, czyli pod mostami, w parkingach podziemnych, piwnicach, a Warszawianie – w metrze. O ile nie zostanie użyta broń masowego rażenia, być może uda się przeżyć. Ale ile dni i nocy?
Schron, powietrze i woda
Schron jest budowlą ochronną: ma znacznie większą niż inne budowle wytrzymałość, odporność na działanie fali uderzeniowej i jest hermetyczny. Można go całkowicie odizolować od skażonego środowiska, wytworzyć wewnętrzne nadciśnienie. W odpowiednim schronie można przeżyć kilkadziesiąt dni. Najważniejsze jest, by był dostęp do oczyszczonego powietrza i czystej, racjonowanej wody. Niezbędne są też wyjścia ewakuacyjne prowadzące poza strefę zagruzowania.
Samo położenie obiektu pod ziemią nie czyni go schronem. W przypadku np. stacji metra brakuje tego, co definiuje budowlę ochronną: odpowiedniej wytrzymałości konstrukcji, właściwego układu funkcjonalnego, hermetycznych drzwi i zamknięć, zaworów przeciwwybuchowych, systemów wentylacji z filtrami, zaplecza pozwalającego na pobyt ludzi.
Do schronów można wprowadzić instalacje kablowe – służą do tego specjalne przepusty. Światłowód można podłączyć i zapewnić łączność np. anteną Starlink. Ktoś, kto dysponuje odpowiednimi środkami, może zbudować prywatny schron.
Aplikacja
Gdzie szukać miejsc, które mogłyby służyć na miejsca schronienia na wypadek wojny? By sprawdzić, czy w pobliżu naszego domu znajduje się schron, można teoretycznie zrobić to poprzez aplikację stworzoną przez Państwową Straż Pożarną.
Interaktywna mapa pozwala na znalezienie adresu naszego zamieszkania i wyszukania najbliższego miejsca schronienia w podziale na kategorie – miejsca doraźnego schronienia (piwnice, garaże), ukrycia i schronu.
Tutaj…. Aplikacja miejsca doraźnego schronienia – PSP 2.0
Uwaga: aplikacja „Schrony” prezentuje dane, które zostały zebrane w latach 2022–24 r. w trakcie inwentaryzacji obiektów budowlanych. Na podstawie ustawy z 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej, prowadzone jest sprawdzanie obiektów do wykorzystania na potrzeby zbiorowej ochrony, w związku z tym część danych zawartych w aplikacji może być nieaktualna – przestrzegają sami jej twórcy.
Do skorzystania z aplikacji konieczny jest dostęp do Internetu. Kto go zagwarantuje w przypadku konfliktu? Poradnik bezpieczeństwa MSWiA, MON i RCB jest dostępny w formie elektronicznej pod hasłem Poradnik bezpieczeństwa – Portal Gov.pl
Obywatele mają dostać poradniki bezpieczeństwa o magazynach ze sprzętem obrony cywilnej. Tyle że infrastruktura za sprawą Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej ma dopiero powstać.
Pomorze pomoże?
Schrony w Gdańsku, Gdyni, Sopocie i innych miastach województwa będą pękać w szwach w chwilach zagrożenia. Większość z nich to piwnice, projektowane pod kątem zimnowojennego strachu, niż zagrożeń XXI wieku.
W Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim na początku grudnia ubiegłego roku zapewniono nas, że do końca roku zostanie zakończony etap planistyczny modernizowania budowli ochronnych na terenie województwa pomorskiego w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
– Obecnie trwa proces sprawdzania budowli ochronnych i miejsc doraźnego schronienia. Proces ten realizowany jest przez inspektoraty nadzoru budowlanego i Państwową Straż Pożarną. Zadanie jest na bieżąco realizowane zgodnie z „Zaleceniami Wojewody Pomorskiego w celu podjęcia działań w zakresie wdrożenia Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej przez organy ochrony ludności szczebla powiatu i gminy w 2025 roku” – czytamy w przekazanej nam odpowiedzi na pytania,kiedy był ostatnio prowadzony oraz w jakim interwale czasowym jest prowadzony przegląd schronów (woda, wentylacja, racje żywnościowe, leki) w Gdańsku i w Gdyni.
Urzędnicy wojewody przypominają też, że „obecnie funkcjonuje aplikacja „Schrony” prowadzona przez Państwową Straż Pożarną i trwają prace nad uruchomieniem Centralnej Ewidencji OZO (Obiektów Zbiorowej Ochrony), którą zgodnie z ustawą o ochronie ludności prowadzi w systemie teleinformatycznym Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej”. Od 2026 roku w ramach zadań wojewody pomorskiego zostanie rozpoczęty proces tworzenia Korpusu Obrony Cywilnej. W województwie pomorskim „trwa proces modernizowania i reaktywacji Obiektów Zbiorowej Ochrony zgodnie z nowymi standardami pozyskanymi podczas analizy doświadczeń pola walki i ochrony ludności w Ukrainie”.
– W ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na rok 2025 dla województwa pomorskiego przeznaczono blisko 284 miliony złotych. W 2026 roku rząd przeznaczy w skali kraju 17 miliardów złotych na realizację zadań w całym zakresie obrony cywilnej. Są to działania o charakterze długofalowym, mające na celu systematyczne wzmacnianie bezpieczeństwa ludności – zapewniają nas służby wojewody. – Jesteśmy na początku drogi w kierunku wzmocnienia odporności społecznej – przyznają urzędnicy.
Dobre wzorce
W Szwajcarii, na Liwie, w Izraelu i w Finlandii schrony są elementem kultury bezpieczeństwa. Licząca 9 milionów mieszkańców Szwajcaria ma tyle schronów, że mógłby się w nich ukryć każdy Helwet. Od 1963 roku jest tam wymóg budowy schronów przeciwlotniczych w nowo powstających budynkach mieszkalnych. Podobnie jest w Izraelu, chronionym dodatkowo „Żelazną Kopułą” do przechwytywania i niszczenia pocisków, rakiet i dronów oraz systemami „Proca Dawida” i „Strzała”.
W Finlandii ochronnych obiektów jest 50 tysięcy – pomieszczą 4,5 miliona osób, na 5,6 miliona mieszkańców. Rozbudowana infrastruktura w razie kryzysu może stać się schronami w 72 godziny. W czasie pokoju pełni funkcje sportowe i rekreacyjne. „Czy przetrwasz 72 godziny?” – pytają Finów na rządowej witrynie 72tuntia.fi. W Finlandii obowiązuje zalecenie 72-godzinnego okresu gotowości, w którym każdy ma samodzielnie o siebie zadbać, by dać władzy czas na opanowanie sytuacji.
Norwegia przywróciła obowiązujący w czasie zimnej wojny, nakaz budowy schronów przeciwlotniczych w nowo powstających budynkach mieszkalnych.
Tymczasem wydarzenia z lat 2022–25 pokazały, że Polska nie jest przygotowana na wojnę przyszłości, w tym na ataki dronów (na szczęście 23 obiekty zneutralizowane nocą z 9 na 10 września 2025 r. stanem i wyglądem przypominały obiekty z demobilu lub wojennego second handu).
Artur S. Górski
Schrony znajdują się pod administracją samorządów (gmin, powiatów) oraz wojewody, zgodnie z tym, kto zarządza danym obiektem lub terenem, a także pod zarządem innych instytucji, jak Państwowa Straż Pożarna, wspólnoty i firmy zarządzające.
Od 1 stycznia 2026 r. projektanci i inwestorzy muszą uwzględniać budowę schronów w dokumentacji nowych budynków wielorodzinnych i niektórych obiektach komercyjnych, w szkołach, przedszkolach, żłobkach, szpitalach i obiektach medycznych. Wymogi techniczne: min. 2 mkw. na osobę, grubość ścian min. 30 cm żelbetu, drzwi antywłamaniowe i antywybuchowe, system wentylacji i filtracji powietrza, zapas wody i energii na min. 48 godzin, wyjście awaryjne, zapasy wody, jedzenia, apteczka.
Gdzie się ukryć?
Największe obiekty zbiorowej ochrony w Trójmieście znajdują się:
Gdańsk
- bunkier przy ul. Olejarnej (dziś klub),
- pod d. szpitalem przy ul. Klinicznej w Gdańsku,
- pod biurowcem C-200 przy ul. Marynarki Polskiej,
- obok Hali Dominikańskiej (swego czasu działał tam klub),
- pod peronem SKM przy Dworcu PKP Gdańsk Główny,
- przy Muzeum II Wojny Światowej (Plac W. Bartoszewskiego).
Gdynia
- w Bankowcu, pod budynkiem przy ul. 3 Maja 27/31,
- przy ul. Bosmańskiej na Oksywiu. Kupił go razem z gruntem deweloper i został przekazany Muzeum Marynarki Wojennej.
Pomocna ma być aplikacja – interaktywna mapa schronów w Gdańsku strazpozarna.maps.arcgis.com.
Do użytku, po modernizacji, będą się nadawać: poniemiecki schron obrony nadmorskiej w nadmorskim pasie, schron w Gdańsku Wrzeszczu (Park Słowackiego), schron bojowy na Westerplatte, schron przeciwlotniczy w okolicy Wzgórza św. Maksymiliana. Dla mieszkańców Sopotu w tzw. schronach i bunkrach (wymagają napraw i remontów) przewidziano 1000 miejsc, czyli dla 3 proc. ludności miasta.
Kategorie obiektów:
MDS – miejsca doraźnego schronienia, które pełnią rolę osłony przed ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, odrywającymi się elementami konstrukcji.
(U) ukrycie – budowla ochronna niehermetyczna, wyposażona w najprostsze instalacje.
(S) schron – budowla ochronna o obudowie konstrukcyjnie zamkniętej, hermetycznej, zapewniająca ochronę osób, urządzeń, zapasów materiałowych przed czynnikami rażenia.
Największe straty w ludności cywilnej jednego dnia/nocy poniesiono w wyniku barbarzyńskich nalotów dywanowych, bombardowań i ataków atomowych.
Największą liczbę ofiar cywilnych pociągnęły za sobą naloty amerykańskie w operacji “Meetinghouse” z użyciem bomb zapalających na Tokio (nie mniej niż 100 tys. zabitych z 9 na 10 marcu 1945 r.), atak atomowy bombą “Little Boy” na Hiroszimę (6 sierpnia 1945 r., co najmniej 140 tys. łącznie z ostrą fazą promieniowania), atak na Nagasaki (9 sierpnia 1945 r.), gdy amerykańska bomba “Fat Man” zabiła 70 tys. osób oraz nalot aliancki na Drezno (13 i 14 lutego 1945 r., oszacunkowo nie mniej niż 35 tys. ofiar, głownie cywilnych uciekinierów z Dolnego Śląska, obiektów o wadze militarnej w tym mieście nie było). Ogrom ofiar przyniosły także bombardowania miast w Chinach (m.in. Chongqing) przez Japonię oraz naloty alianckie na niemieckie miasta w końcowej fazie wojny.
(asg)
(raport ukazał się w styczniowym “Magazynie Solidarność”)





