Tauron: „Dwusetki” mogą działać do 2035 roku. Ustabilizują system rynku energetycznego?

„Stare” bloki węglowe pełnią funkcję bufora bezpieczeństwa. Tauron przygotowuje strategię komercyjnego wykorzystania tych jednostek po 2028 r. Brak rezerwy mocy w systemie energetycznym był jedną z przyczyn poważnych problemów energetycznych w Europie. Przed rokiem zgasły światła w Hiszpanii i Portugalii. Czy teraz system się załamie, gdy zakorkowany jest przesmyk Ormuz po agresji Izraela i USA na Iran?  

Bloki węglowe klasy 200 MW mogą działać dłużej, niż zakładano. Rośnie problem niedoboru mocy w systemie, grożąc stabilizacji sieci. Tak Eksperci, jak i związkowcy wskazują, że bez „dwusetek” system energetyczny może być nie stabilny. Kluczowa jest rezerwa mocy.

Bloki z lat 70 XX wieku

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków klasy 200 MW w perspektywie lat 2030-2035.  I tak np. Elektrownia Łaziska posiada cztery energetyczne bloki węglowe o mocy 200 MW każdy.

Prezes Grupy Tauron Grzegorz Lot zapowiedział 12 marca w Jaworznie (działa tam węglowy blok 910 MW Tauronu), że zarząd Tauronu Wytwarzanie w kwietniu br. przedstawi propozycję, jak można komercyjnie wykorzystać te jednostki w perspektywie do roku 2035. Najpewniej zostanie to zaprezentowane podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (22-24 kwietnia). Jeśli przybierze realny kształt – będzie wydarzeniem na miarę europejską.  

Odnosząc się energetyki konwencjonalnej prezes Grzegorz Lot przypomniał, że blok 910 MW ma obecnie horyzont działalności 2040 r., a być może dłużej, do 2050 r. 

– Mamy dwusetki, które mogą funkcjonować bardzo długo. Na razie regulacje mówią o 2028 roku, ale pracujemy bardzo intensywnie nad tym, żeby złożyć ofertę i wydłużyć czas pracy tych jednostek tak długo, jak będą potrzebne, jak będą zabezpieczały wszystkie projekty, które się w Polsce dzieją – przyznał prezes Lot i dodał:

– Dzisiaj eksportujemy energię do Niemiec, bo w Polsce węgiel dzisiaj jest tańszy, niż gaz na świecie! Mamy świadomość, że ilość energii produkowanej w energetyce konwencjonalnej w miarę rozwoju OZE będzie malała realnie. Ale widzimy, przy wzroście wykorzystania gazu, że dzisiaj eksportujemy energię do Niemiec.    

Argumentem za utrzymaniem „dwusetek” jest rosnący problem niedoboru mocy rezerwowej. To stare bloki węglowe pełnią funkcję bufora bezpieczeństwa.

Cieśnina

Blokada Cieśniny Ormuz przez Iran, będąca następstwem niesprowokowanaj agresji Izraela i USA, powoduje wzrost cen paliw i zakłócenia w globalnych dostawach produktów petrochemicznych. Analitycy ostrzegają, że w nadchodzących miesiącach znacząco wzrosną koszty produkcji tworzyw sztucznych, włókien syntetycznych oraz komponentów dla przemysłu motoryzacyjnego. Globalna gospodarka stanęła pod znakiem zapytania. Przez Cieśninę Ormuz przed wojną przepływało dziennie 20–21 milionów baryłek ropy i produktów naftowych, co stanowiło ponad 20 proc. światowego handlu morskiego ropą naftową. Zakłócenia obejmują kluczowe surowce, takie jak nafta oraz LPG.

Gaz

W Polsce wydobywa się 4 miliardy metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie. Takie wydobycie pozwala na zaspokojenie potrzeb naszego kraju w 20 proc. Baltic Pipe to istotny krok w stronę dywersyfikacji źródeł gazu ziemnego. Po zaprzestaniu kupowania rosyjskiego gazu ziemnego, najistotniejszym partnerem handlowym w zakresie tego surowca stała się dla nas Norwegia. Dostawy gazu płyną do nas też z Litwy, Czech, Niemiec oraz Stanów Zjednoczonych przez gazoport w Świnoujściu. Gaz z Kataru na razie w związku z wojną na Bliskim Wschodzie przeżywa turbulencje. Wielkimi zasobami gazu ziemnego dysponują Iran, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.  

Jak ważny jest system różnicowania dostaw i źródeł energii? Jeden przykład z Wybrzeża z minionej słusznie epoki. Otóż istotnym elementem infrastruktury służącej bezpieczeństwu energetycznemu, który powstał w pierwszej gierkowskiej pięciolatce był Port Północny, czyli wchodzący w jego skład terminal do obsługi tankowców. Gdański Naftoport oficjalnie oddany został do użytku w 1975 r., wraz z zakończeniem prac pozwalających na rozruch rafinerii oraz działaniem pomorskiego rurociągu naftowego łączącego Płock z Gdańskiem, zaprojektowanego do transportu surowca w obie strony. W infrastrukturze Portu Północnego pomyślano też o budowie pirsu węglowego.   

Obecna sytuacja polityczna, militarna i rynkowa wzmacnia argumenty za utrzymaniem energetyki węglowej. Energia z węgla pozostaje konkurencyjna względem gazu. To sprawia, że w krótkim i średnim terminie węgiel nadal odgrywa istotną rolę w stabilizowaniu cen energii. Bezpieczeństwo energetyczne pozostaje kluczowym priorytetem.  

Realne zagrożenia  

W styczniu 2025 r. niemieckie media, w związku z niemal całkowitym brakiem energii wiatrowej i słonecznej, informowały  o napiętej sytuacji na rynku energii elektrycznej.

W celu zapewnienia bezpieczeństwa dostaw spółka Lausitz Energie Mining AG (Leag) reaktywowała wszystkie dostępne elektrownie węglowe. Elektrownie węglowe w Niemczech są rentowne w obliczu rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną w okresie mrozów. Spadek cen pozwoleń na emisję dwutlenku węgla sprawił, że eksploatacja elektrowni węglowych w Niemczech stała się bardziej opłacalna niż elektrowni gazowych.

Wydobycie węgla brunatnego w 2024 i 2025 roku w Niemczech wzrosło.

Iberyjskie ostrzeżenie

Hiszpańska sieć rozsypała się w 28 kwietnia ub.r. o godz. 12:30. W ciągu kwadransa pobór mocy spadł z 25 do 12,5 GW, a w ciągu kilkunastu dalszych minut osiągnął poziom minimalny – 10,5 GW. Stanęły pociągi, metro, windy i generalnie wszystko, co potrzebuje dużo prądu. Pozostałe 10 GW mocy prawdopodobnie pochodziło z fotowoltaiki, przyłączonej do sieci dystrybucyjnych, wygląda więc na to, że część niewielkich odbiorców uniknęło blackoutu. O godz. 12:38 iberyjska sieć automatycznie została odłączona od reszty Europy, a została z nią ponownie zsynchronizowana o 13:30, kiedy wznowił pracę interkonektor między francuską a hiszpańską częścią Katalonii o napięciu 400 kV.  

Po 8 godzinach odbiorcy mieli już do dyspozycji 17 GW mocy, chociaż dalej stanowiło to mniej więcej połowę przewidywanego na poniedziałkowy wieczór zapotrzebowania. Awaria w Hiszpanii natychmiast przeniosła się na Portugalię – Portugalczycy importowali od sąsiadów sporo energii.  

Po dwóch godzinach portugalscy energetycy uruchomili w trybie black startu elektrownię gazową Tapada do Outeiro, moce hydroelektryczne i gazowe. We Francji na kilka minut zgasło światło we francuskiej części Kraju Basków.  

Do blackout przyczyniła się stosunkowo niewielka inercja sieci, wynikająca z niewielkiej obecności wirujących generatorów dużych bloków konwencjonalnych i jądrowych. Iberyjski „apagon” to największa awaria w Europie od czasów blackoutu w Italii w 2003 roku i w Turcji w 2015 roku.     

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej