Tarcza ze stu miliardów złotych. Czas na narzędzia

Chcemy wyprzedzić bieg wydarzeń tarczą finansową. To tarcza bez precedensu,  bezpośrednio kierujemy 100 miliardów złotych do firm – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej z prezesem NBP Adamem Glapińskim w środę po południu. Dzięki nowej odsłonie “tarczy” będzie możliwe uratowanie co najmniej dwóch milionów miejsc pracy. Chodzi o stabilny sektor finansowy, o podtrzymany popyt i podaż oraz o finanse publiczne.

Po wystąpieniu premiera i prezesa NBP czas na prezentację narzędzi. Na razie daniny publiczne pozostają bez zmian (oprócz 3 miesięcy wakacji od ZUS dla małych i średnich firm)

Pieniądze w ramach drugiej odsłony tarczy antykryzysowej mają trafić do mikrofirm do 9 pracowników (25 mld złotych), małych i średnich firm zatrudniających od 10 do 249 pracowników (50 mln złotych) oraz dużych firm (25 mld złotych). Dla mikro i małych firm górny pułap subwencji wynosi ponad 300 tys. złotych zastrzyku finansowego. Średnie firmy – to ponad 4 mln zł, a duże – proporcjonalnie więcej. Środki mogą być przeznaczone na utrzymanie produkcji, bądź świadczenie usług. Mogą być przeznaczone również na pensje pracowników i na elastyczne dopasowanie firmy do zmian panujących na rynku. 1/4 może być przeznaczana na spłacanie firmowych kredytów.

Subwencje będą udzielane na trzy lata. Część z nich, do 75 proc., ma być bezzwrotna pod warunkiem utrzymania miejsc pracy. Subwencje bezzwrotne to ok. 60 mld złotych. Zaczną funkcjonować do trzech tygodni. Program ma więc ruszyć jeszcze w kwietniu ale jest on uzależniony od notyfikacji programu pomocowego przez Komisję Europejską.  Na razie KE zgodziła się na uruchomienie niewykorzystanych przez nas w ub.r. środków finansowych z unijnej kasy.

Zdaniem Morawieckiego, przedsiębiorcy, pracownicy i państwo muszą solidarnie tworzyć odpowiednie zabezpieczenia, bo “nikt nie wyobrażał sobie takiego kryzysu”.

– Nikt nie wyobrażał sobie kryzysu, który miałby polegać na czymś takim, że nagle połowa gospodarki globalnej praktycznie ulega zamrożeniu, w związku z tym rwą się łańcuchy dostaw, powiązania pomiędzy firmami, współpraca między firmami, która dzisiaj przebiega w warunkach globalnych – powiedział premier.

Tym bardziej musimy być gotowi na walkę konkurencyjną, na próby uderzenia w stabilność złotego, na próby wyeliminowania nas z rynków.  Stąd sedno programu, 100 mld złotych, skierowane jest na utrzymanie miejsc pracy i płynności finansowej firm.  

Premier zlecił analizę ewentualnego podniesienia zasiłku dla bezrobotnych Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Premier Morawiecki dodał, że obecnie wojna toczy się o bezpieczeństwo zdrowia Polaków i o bezpieczeństwo gospodarcze, o utrzymanie polskich miejsc pracy. Kluczowym ogniwem tego wsparcia będzie Narodowy Bank Polski i operacje zasilające via sektor bankowy.   NBP nie może bowiem finansować wprost rzadowych projektów i wydatków. Może dokonywać operacji na rynku obligacji.

– To oznacza uruchomienie instrumentów finansowych, obligacji, kredytów, zwolnienie na czas jakiś z części publicznej daniny. Nieszczęście pandemii jest ogromne. Skala potrzeb gigantyczna. Trzeba rychło odpowiedzieć nie tylko ile, ale jak i do kogo te pieniądze transferować. Nie wszystkie firmy są przecież w sytuacji beznadziejnej. Są branże mocno ugodzone. To turystyka, czyli hotelarstwo, gastronomia, obsługa i transport, motoryzacja. Zerwane są łańcuchy dostaw, zakłócone finansowe płynności. Pojawia się temat dostępu do kredytów obrotowych i subwencji. Projekty odsłony tarczy finansowej na czas koronawirusa nie kończą się kropką. Rząd postawił tutaj przecinek… – komentuje dla nas poseł Tadeusz Cymański (Solidarna Polska).

W komunikacie NBP poinformowano tymczasem, że Rada Polityki Pieniężnej postanowiła obniżyć stopy procentowe o 0,50 pkt. proc. do poziomu: stopa referencyjna 0,50 proc. w skali rocznej; stopa lombardowa 1,00 proc. w skali rocznej; stopa depozytowa 0,00 proc. w skali rocznej; stopa redyskontowa weksli 0,55 proc. w skali rocznej; stopa dyskontowa weksli 0,60 proc. w skali rocznej.  

– Zadaniem NBP jest wyjść jak najmniejszym kosztem z kryzysu, jak najszybciej – dodał prezes NBP Glapiński, tym razem nie wspominając już, jak jeszcze 18 marca br., o “nieprzebranych zasobach gotówki”.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej