Święty Jan Paweł II. XV rocznica śmierci. Pamiętamy!

Zdjęcie: Wikimedia Commons

2 kwietnia mija XV rocznica śmierci św. Jana Pawła II. O 21.37 kardynał Stanisław Dziwisz będzie się modlić o ustanie pandemii. „Świat zatrzymał się tak, jak zatrzymał się 15 lat temu” – mówi. – „Proszę, byśmy znów się zjednoczyli”. Zapalmy świece w naszych oknach i włączmy się w modlitwę.

Wspólna historia Jana Pawła II i „Solidarności” rozpoczęła się już w sierpniu 1980 r., gdy na bramie nr 2 strajkującej Stoczni Gdańskiej obok wizerunków Matki Boskiej powieszono portrety papieża. Ojciec Święty wsparł protestujących w specjalnych telegramie wysłanym 20 sierpnia do prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego, opublikowanym w strajkowym biuletynie 24 sierpnia. Międzyzakładowy Komitet Strajkowy „zrewanżował” się telegramem wysłanym do Jana Pawła II już po podpisaniu Porozumień Sierpniowych. „W imieniu strajkujących robotników MKS w Gdańsku w dniu zakończenia strajku przesyła Waszej Świątobliwości wyrazy głębokiej czci i wdzięczności za okazaną pamięć, dar modlitwy oraz błogosławieństwo dla naszej umiłowanej Ojczyzny” – napisali strajkujący 31 sierpnia 1980 r.

Przez kolejne lata członkowie Związku mieli wielokrotnie okazję słyszeć z ust Jana Pawła II słowa o godności, miejscu i funkcjach pracy w życiu człowieka, roli „Solidarności” i budowaniu solidarnych stosunków społeczno-gospodarczych. Jednak przywoływane są przede wszystkim wypowiedzi papieża z okresu PRL-u, np. te z wizyty w Trójmieście w czerwcu 1987 r. Tymczasem również po 1989 r., czy to podczas pielgrzymek, czy w trakcie specjalnych audiencji dla członków Związku, Ojciec Święty mówił – by użyć popularnej formuły – do „Solidarności” i za „Solidarność”.

 Szczególna rola „S”

W swoich naukach Jan Paweł II potrafił połączyć trzy wymiary funkcjonowania Związku: historyczną rolę (współudział w oba leniu komunizmu), bardzo „polskie” doświadczenie religijnej motywacji członków „Solidarności” oraz zadania, jakie przed „S” jako związkiem zawodowym postawiła nowa rzeczywistość. „Było to przełomowe wy darzenie w historii naszego narodu, ale także w dziejach Europy. »Solidarność« otworzyła bramy wolności” – mówił Jana Paweł II w homilii podczas mszy św. w Sopocie 5 czerwca 1999 r.

Było to dziesięć lat po rozpoczęciu przemian ustrojowych w Polsce, dlatego papież „płynnie przeszedł” do zadań stojących przed Związkiem: „Słyszałem wtedy [w sierpniu 1980 r.] od was: »nie ma wolności bez solidarności«. Dzisiaj wypada powiedzieć: »nie ma solidarności bez miłości« (…) bez tej miłości, która przebacza, choć nie zapomina, która jest wrażliwa na niedolę innych, która nie szuka swego, ale pragnie dobra dla drugich”.

Konieczna zbiorowa solidarność

Motyw działania solidarne go i dla dobra innych wydaje się być dla papieża najważniej szy. Powracał do niego wiele tkań z ludźmi „Solidarności”.

W listopadzie 1996 r. miała miejsce najliczniejsza w historii pielgrzymka związkowców do Watykanu. Z papieżem Polakiem spotkało się wówczas około 10 tys. członków „Solidarności”. 11 listopada podczas mszy św. w Bazylice św. Piotra Jan Paweł II powie dział, że podstawowym zadaniem związku zawodowego jest współdziałanie w rozwiązywaniu problemów ludzi pracy. „Należy je rozwiązywać w duchu solidarności między ludzkiej, która ma swe źródło w autentycznej miłości. Potrzebna jest odważna i owocna współpraca oraz wola dialogu ze strony wszystkich, którym leży na sercu dobro kraju i społeczeństwa” – uściślił papież, dodając: „Konieczna jest dziś w Polsce wielka, zbiorowa solidarność umysłów, serc i rąk, solidarność zdolna przezwyciężać podziały i rozbieżności, by konsekwentnie i z poświęceniem można było budować społeczeństwo bardziej sprawiedliwe, wolne i braterskie”.

Papież ponownie wezwał do większej troski o pracowników i ludzi najuboższych w listopadzie 2003 r., podczas audiencji w ramach ostatniej bodaj pielgrzymki członków „Solidarności” w trakcie jego pontyfikatu: „Wiem, jak bardzo godność i skuteczność ludzkiej pracy jest dziś zagrożona”. Jan Paweł II wykazał się doskonałą znajomością bolączek trapiących polski rynek pracy, które często niestety do dziś pozostają aktualne. Przy tym papież nie bał się reagować na te niedoskonałości odważnie i wprost, np. cytując biblijną Księgę Mądrości Syracha: „Grzechem wołającym o pomstę do nieba jest zatrzymywanie należności za pracę. »Za bija bliźniego, kto mu zabiera środki do życia, i krew wylewa, kto pozbawia zapłaty robotnika« – mówi pismo”. Ojciec Święty wyraźnie zaznaczył, że brak wy płaty wynagrodzenia to nadużycie ze strony pracodawcy, które staje się powodem dramatycznej sytuacji wielu ludzi pracy i ich rodzin.

Podczas spotkania z „S” w 2003 r. papież zwrócił również uwagę na ograniczone prawa polskich pracowników do odpoczynku, macierzyńskiej opieki nad dziećmi w przypadku kobiet oraz brak odpowiedniej opieki le karskiej ludzi pracy. Jan Paweł II ocenił to jako ograniczanie wolności, o jaką walczyła „Solidarność” i uznał prawo Związku do walki z takimi patologiami: „Związek zawodowy »S« nie może pozo stawać obojętny wobec tego niepokojącego zjawiska”.

„Więcej mieć” nie może zwyciężyć

Za uniwersalne przesłanie dla wszystkich ludzi pracy można uznać słowa wypowiedziane przez papieża 6 czerwca 1999 r. w Elblągu: „Wasze zawody i powołania są różne. Musicie dobrze rozważyć, w jakim stosunku – na każdej z tych dróg – pozo staje »bardziej być« do »więcej mieć«. Ale nigdy samo »więcej mieć« nie może zwyciężyć. Bo wtedy człowiek może przegrać rzecz najcenniejszą: swoje człowieczeństwo, swoje sumienie, swoją godność”. Ludzie „Solidarności” powinni czuć się szczególnie zobowiązani do podążania tak wytyczoną drogą.

Adam Chmielecki

„SOLIDARNOŚĆ” STRÓŻEM SPRAWIEDLIWOŚCI

Dziś jawią się przed Związkiem nowe wyzwania. Modlę się, aby były podejmowane z zachowaniem pierwotnej troski o dobro każdego Polaka i całej Ojczyzny. Niech Pan zachowa we wszystkich członkach Związku ducha jedności, wrażliwość na potrzeby ludzi pracy miast i wsi, a szczególnie tych osób i rodzin, które cierpliwie niosą ciężar słusznych reform ekonomicznych i społecznych. Niech Bóg da siłę, by osobiste ambicje zawsze ustępowały miejsca dobru wspólnemu, aby „Solidarność” nadal była stróżem sprawiedliwości społecznej i środowiskiem bratniej miłości.

Fragment listu skierowanego przez Jana Pawła II z okazji 20-lecia NSZZ „Solidarność”, Castel Gandolfo, 29 sierpnia 2000 r.

GODNOŚĆ TO PRIORYTET

Pragnę teraz wyrazić solidarność ze wszystkimi, którzy cierpią z powodu braku pracy, zbyt niskiej płacy, niedostatku środków materialnych. Myślę zwłaszcza o społecznościach zmuszonych do życia w ubóstwie, które ubliża ich godności, pozbawia je udziału w dobrach ziemi i każe żywić się tym, co spada ze stołu bogatych. Uzdrawianie tych sytuacji to prawdziwe dzieło sprawiedliwości i pokoju. Nowe zjawiska, które silnie oddziałują na proces produkcji, takie jak globalizacja finansów, ekonomii, handlu i pracy w żadnym wypadku nie mogą zagrażać godności i priorytetowi osoby ani też wolności i demokracji poszczególnych narodów. Solidarność, współudział i możliwość kierowania owymi radykalnymi przemianami, jeśli nie stanowią rozwiązania, to z całą pewno ścią dostarczają koniecznych gwarancji etycznych, że osoby i narody nie będą narzędziami, lecz aktywnymi uczestnikami procesu budowy swej przyszłości. Realizacja tych postulatów jest możliwa i tym samym staje się naszym obowiązkiem.

 Fragment homilii w czasie mszy św. z okazji Jubileuszu Ludzi Pracy, Rzym, 1 maja 2000 r.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej