Styczniowy ZRG: sytuacja w zakładach pracy Wybrzeża, akcje protestacyjne i elektroniczne faktury
Pierwsze w tym roku zebranie członków ZRG NSZZ „S” zdominowały sprawy finansowe za sprawą wdrażanego od 1 lutego Krajowego Systemu e-Faktur oraz informacje z zakładów pracy Wybrzeża w tym m.in. z Dovista Polska w Wędkowych, PGZ Stocznia Wojenna oraz Grupy Przemysłowej Baltic, holdingu integrującego spółki Baltic Operator, Stocznia Gdańska i Energomontaż-Północ Gdynia. Miała też miejsce dyskusja na temat bulwersującego incydentu w szkole podstawowej w Kielnie.















(KSeF) to obowiązkowa platforma cyfrowego fakturowania (rejestracji i przesyłania faktur), która od 2026 roku dotyczy także organizacji pozarządowych, prowadzących działalność gospodarczą lub odpłatną, takich jak fundacje i stowarzyszenia, w tym związki zawodowe – w zakresie wystawiania i odbioru faktur ustrukturyzowanych.
Od 1 lutego 2026 roku wejdzie w życie obowiązek odbioru, a później także wystawiania faktur przez ten centralny system. Obowiązek KSeF wchodzi stopniowo i obejmuje wszystkie faktury, z wyjątkiem niektórych zwolnień (np. transakcje B2C, dotacje, zapomogi, niektóre zwolnienia VAT).
Co to oznacza dla organizacji związkowych wyjaśniali Stefan Gawroński, skarbnik Regionu Gdańskiego oraz Bartosz Byczuk, pracownik księgowości naszego Regionu.
Na 19 stycznia br. szykowana jest pikieta przed fabryką okien Dovista Polska, należącą do duńskiego VKR. Związkowcy z NSZZ „S” od lipca br. znajdują się w sporze zbiorowym z dyrekcją spółki Dovista Polska. Dotyczy on zapisów w regulaminie pracy, świadczeń urlopowych, opłaty za nadgodziny i wyznaczania dni wolnych.
Na 14 stycznia br. jest wyznaczone spotkanie ostatniej szansy między Zarządem a związkowcami. W referendum strajkowym 404 pracowników opowiedziało się za strajkiem. Niestety, zabrakło wystarczającej frekwencji do ważności referendum – o kilkadziesiąt osób. Wcześniej większość załogi 656 pracowników na 1100 pracujących w Dovista Polska podpisało się pod wnioskiem o zmianę zapisów regulaminu. Jednak pracodawca te podpisy zlekceważył. Brak pozytywnej reakcji na związkowe postulaty spowodował, że doszło do wywieszenia flag związkowych i banerów.
Na 19 stycznia br. szykowana jest pikieta przed fabryką okien Dovista Polska, należącą do duńskiego VKR. Związkowcy z NSZZ „S” od lipca br. znajdują się w sporze zbiorowym z dyrekcją spółki Dovista Polska. Dotyczy on zapisów w regulaminie pracy, świadczeń urlopowych, opłaty za nadgodziny i wyznaczania dni wolnych.
– Chcemy, żeby sobota była dniem wolnym od pracy i chcemy zmniejszyć limit nadgodzin z 376 na 200 godzin rocznie na pracownika. Powiem krótko, że system, który dzisiaj obowiązuje w zakładzie pracy jest systemem krzywdzącym. Do tej pory mimo mediacji, mimo sporo zbiorowego, który trwa, mimo przeprowadzenia referendum strajkowego, pracodawca nie ma woli do tego, żeby podpisać porozumienie ze związkiem zawodowym. Chodzi o to, że system wymusza na naszych pracownikach dni wolne. Pomimo złożonych przez nas propozycji zapisów do regulaminu pracy i chęci podjęcia rzeczowego dialogu tego dialogu ze strony zarządu spółki nie ma. Gdyby dialog był nie doszłoby do sporu zbiorowego – tłumaczył sytuację Tomasz Muszyński, przewodniczący KM NSZZ „S” w Dovista Polska.
Związkowcy domagają się zmniejszenia limitu nadgodzin oraz odejścia od narzucania terminów urlopowych oraz wolnych od pracy sobót i niedziel dla pracowników produkcji. Pozytywnym efektem sporu jest rosnące uzwiązkowienie w przedsiębiorstwie.
– Jest w Dovista 220 członków “Solidarności”. Można powiedzieć, że kolejne 200 osób to potencjalni członkowie naszego związku i muszę powiedzieć, że wszystkie akcje, które do tej pory przeprowadziliśmy, mają dodatni skutek. Są kolejne deklaracje związkowe. Jednak jest siła związku. My chcemy tylko równowagi i sprawiedliwości. I chcemy, żeby polepszył się komfort pracowników, a przede wszystkim pracowników produkcyjnych. To jest podstawa tego tych naszych postulatów, bo o to chodzi, po to jest związek, żeby reagował na takie sytuacje i na takie niejasne systemy, które dzisiaj obowiązują – dodał Muszyński.
Z kolei Mirosław Kamieński, przewodniczący KM NSZZ „S” PGZ Stocznia Wojenna zrelacjonował jak 17 grudnia 2025 r. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni w trakcie obchodów rocznicowych tragicznego Grudnia 1970 r. ks. biskup Wiesław Szlachetka dokonał poświęcenia nowego sztandaru NSZZ „Solidarność” PGZ Stoczni Wojennej. Już z nazwą Polska Grupa Zbrojeniowa. Nowy symbol praktycznie jest repliką dotychczasowego stoczniowego sztandaru. Był on zaprezentowany stoczniowej załodze przed Bożym Narodzeniem. Realizowane projekty m.in. wielozadaniowej jednostki w tej stoczni i przy dużym zaangażowaniu polskiego przemysłu zbrojeniowego powoduje wzrost zatrudnienia i uzwiązkowienia. NSZZ “Solidarność” w PGZ Stoczni Wojennej jest jedyną organizacją związkową, a jej liczebny potencjał rośnie.
Mniej optymistyczne informacje napływają z innych zakładów pracy. Karol Guzikiewicz, związkowy lider ze Stoczni Gdańskiej (Grupa Przemysłowa Baltic) alarmował o zagrożeniu dla zakładu, gdyż brakuje wykwalifikowanych kadr (spawaczy i monterów). Tej luki nie zapełniają agencje pracy tymczasowej, bo potrzebni są fachowcy. Stąd plany, by sięgnąć po pracowników z Azji m.in. z Wietnamu, Tajlandii, Malezji. Pod warunkiem, że będą to prawdziwi, zweryfikowani fachowcy, a nie “turyści migracyjni”, mający jeden cel – przeniesienie się do Europy Zachodniej. Związkowiec zwracał też uwagę na ciążącą finansowo Grupie karuzelę stanowisk i wyśrubowane koszty kolejnych zarządów i dyrekcji. Jeśli obecnym menadżerom i okrojonej już kadrze kierowniczej uda się zrealizować produkcję konstrukcji stalowych dla sektora energetyki wiatrowej i projektów offshore i onshore Grupa “utrzyma się”, ale do tego konieczne są wyspecjalizowane kadry, o które coraz trudniej na Wybrzeżu po zapaści szkolnictwa zawodowego i wyższego w okrętownictwie.
Na braki doświadczonej i profesjonalnej kadry zwracał też uwagę Janusz Wiśniewski z NSZZ “Solidarność” w Mostostalu Chojnice.
– Borykamy się z brakiem wykwalifikowanych pracowników. Mieliśmy i mamy zamówienia. Pracownicy zatrudnieni przez agencję pracy tymczasowej są marnej jakości więc musimy po nich poprawiać. Prezes spółki uważa, że musi być czterystu pracowników w firmie, żeby zamówienia przerobić, wykonać konstrukcje stalowe. Skąd brać fachowców? Nasi starsi pracownicy, doświadczeni albo się zwalniają, albo odchodzą na emerytury. Nie ma spawaczy, nie ma monterów, nie ma inżynierów – alarmował związkowiec z Chojnic.
Delegaci zapoznali się też ze stanowiskiem prezydium ZRG NSZZ “S” wobec bulwersującego aktu usunięcia krzyża z klasy w szkole w Kielnie. O sprawie stało się głośno pod wpływem zbulwersowanej lokalnej opinii społecznej i konserwatywno-narodowych działaczy politycznych.
Temat oświaty i pracowników szkół pojawił się też przy okazji pisma, jakie gdyńska oświatowa organizacja “S” wystosowała do wojewody pomorskiej w sprawie sabotowania przez gdyński urząd układu zbiorowego pracy dla pracowników administracji i obsługi. Związkowcy są zdania, że magistrat prowadzi li tylko działania pozorowane, bez efektów, ale licząc oszczędności organu prowadzącego, opóźniając jakiekolwiek decyzje.
Podczas obrad zwracano też uwagę na obieg informacji. I tak zaczęła od kilku dni działać MobiSol (via Android). To aplikacja mobilna na telefon dla członków i sympatyków NSZZ „Solidarność”. W MobiSol zamieszczane będą związkowe aktualności i komunikaty o wydarzeniach oraz informacje o benefitach. MobiSol to oficjalna, darmowa aplikacja mobilna, oferująca też dostęp do elektronicznej legitymacji (ELC) oraz chatbota z poradami prawnymi.

Uwaga, by się zalogować trzeba podać szefowi związkowej organizacji który ma kontakt z Regionem adres e-mail (jeśli nie został podany we wniosku o ELC/deklaracji członkowskiej) na który przyjdzie cyfrowy kod weryfikacji.
Na zakończenie obrad ZRG jego przewodniczący Krzysztof Dośla podziękował wszystkim zaangażowanym w zorganizowanie i uczestnikom obchodów grudniowych rocznic Grudnia ’70 i wprowadzenia stanu wojennego.
– Dziękuję za wyjątkowo liczną grupę stoczniowców i za sztandary szkół gdańskich. Tych sztandarów rzeczywiście było 16 grudnia rekordowo bo, ponad trzydzieści. Trzeba powiedzieć, że to był pierwszy raz, gdy ECS szedł z nami, nie było żadnych politycznych zdarzeń. 17 grudnia w Gdyni rano był prezydent Karol Nawrocki. I był tego dnia wieczorem rzeczywiście znakomity koncert, zrealizowany w Gdyni przez ekipę artystów z Warszawy – wyliczał Krzysztof Dośla.