Strategiczny akwen Bałtyk (cz.2): PGZ wchodzi do gry  

Zmienia się architektura bezpieczeństwa naszej części Europy, a Morze Bałtyckie staje się niemal morzem wewnętrznym NATO.

– Bałtyk to infrastruktura krytyczna, zarówno cywilna, jak i wojskowa. To dzisiaj strategiczny akwen wewnątrz NATO. Granica morska ma kilkaset kilometrów, a dzisiaj, poza trzema Nadbrzeżnymi Dywizjonami Rakietowymi i kilkoma okrętami, nie mamy wystarczającej obrony Bałtyku – mówi wiceszef Polskiej Grupy Zbrojeniowe Jan Grabowski w rozmowie z Business Insider Polska.

Granica morska Polski liczy 440 km i ma kluczowe znaczenie strategiczne. Ten obszar to linia brzegowa i infrastruktura krytyczna – porty, terminale LNG, kable energetyczne i komunikacyjne, które są kluczowym elementem bezpieczeństwa Polski.     

Uroczystość cięcia blach pod fregatę ORP Burza (fot.pgzsw.com.pl)

– Przez najbliższe lata nie będziemy posiadać nowoczesnych okrętów podwodnych (Szwecja dostarczy Polsce trzy okręty podwodne typu A26 Blekinge, pierwszy w 2030 r., decyzja została ogłoszona 26 listopada 2025 r. – dop. red.), więc musimy mieć fregaty. Poza tym Miecznik będzie częścią szeroko pojętej obrony przeciwlotniczej, fregaty Miecznik będą uzbrojone między innymi w rakiety woda-powietrze – tłumaczył Grabowski i poinformował, że fregaty Miecznik będą wchodzić do służby: ORP „Wicher” pod koniec 2029 r., ORP „Burza” w 2030 r. i ORP „Huragan” w 2031 r.

Stoczniowcy z PGZ Stocznia Wojenna (fot. materiały PGZ)

A to dzięki m.in. fachowcom z PGZ Stocznia Wojenna (przed kilku laty już spisywana na straty, na złom, a broniona m.in. przez związkowców z „Solidarności”).

Program Miecznik to m.in. obrona przeciwlotnicza. Fregaty zostaną m.in. wyposażone w wyrzutnie brytyjskich pocisków przeciwlotniczych CAMM i CAMM-ER oraz armaty o zasięgu do 40 km i pociski przeciwokrętowe zdolne razić cele na odległość do 200 km. Tak uzbrojone okręty mają zabezpieczać szlaki żeglugowe i infrastrukturę energetyczną, wypełniać zadania w ramach Stałych Zespołów Okrętów NATO.

 W ramach programu „Miecznik” (realizowany przez Konsorcjum PGZ-MIECZNIK przy wsparciu partnerów z Wielkiej Brytanii na projekcie Arrowhead 140) pierwsza jednostka ORP Wicher będzie wodowany w połowie 2026 roku. Przekazanie okrętu do służby ma nastąpić w 2029 roku.  

Przypomnijmy,  ze 26 listopada br. w PGZ Stoczni Wojennej odbyła się uroczystość tzw. palenia blach pod okręt ratowniczy dla Marynarki Wojennej RP. Symboliczne przecięcie pierwszej blachy oznacza rozpoczęcie fizycznej budowy jednostki ratowniczej Marynarki Wojennej. Rozpoczęcie prac nad okrętem odbyło się w obecności stoczniowców, oficerów MW RP i przedstawicieli najwyższych władz państwowych, w tym ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Kontrakt na budowę okrętu ratowniczego, realizowany przez Polską Grupę Zbrojeniową wraz z PGZ Stocznią Wojenną oraz Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej, został zawarty z Agencją Uzbrojenia w grudniu 2024 roku. Wartość kontraktu przekracza 1 mld złotych, a realizacja projektu zaplanowana jest na lata 2025-2029. Rozpoczęcie fizycznej budowy Ratownika to kolejny etap realizacji strategicznego programu modernizacji Marynarki Wojennej RP. Ta jednostka będzie najnowocześniejszym okrętem ratowniczym na Morzu Bałtyckim, wyposażonym w zaawansowane systemy ratownictwa podwodnego oraz ochrony infrastruktury krytycznej.  

Dwa dni temu PGZ Stocznia Wojenna podpisała umowę z James Fisher and sons PLC (JFD) na integrację zaawansowanego systemu nurkowania saturacyjnego i ratownictwa okrętów podwodnych na budowanym okręcie Ratownik.

Kontrakt obejmuje dostawę i integrację klasyfikowanego kompleksu komór hiperbarycznych wraz z systemem podtrzymywania życia. Ratownik będzie kompatybilny z NATO Submarine Rescue System (NSRS) – marynarek wojennych Wielkiej Brytanii, Francji i Norwegii.

– Uroczystość palenia blach rozpoczyna kluczową fazę projektu. Zespół PGZ Stoczni Wojennej wykorzystuje doświadczenia zdobyte przy budowie fregat Miecznik. Ratownik zastąpi jednostki służące od ponad 50 lat i zapewni Marynarce Wojennej RP możliwości operacyjne na miarę współczesnych wyzwań bezpieczeństwa morskiego. Realizacja tego programu potwierdza gotowość Stoczni do prowadzenia równolegle kilku zaawansowanych projektów okrętowych – powiedział Marcin Ryngwelski, Prezes Zarządu PGZ Stoczni Wojennej. 

Uwaga! W grudniu br. na terenie stoczni Remontowa Shipbuilding S.A. w Gdańsku wodowana będzie ostatnia jednostka niszczycieli min okrętów Kormoran, czyli ORP Jaskółka. Ostatnio Ministerstwo Obrony Narodowej podjęło decyzję o wyborze strategicznego partnera w programie Orka.   

Jak ważne jest Morze Bałtyckie (nawet w jego strefie przybrzeżnej) pokazała np. operacja przełamywania Wału Pomorskiego w 1945 r. Choć walki toczyły się na lądzie to były prowadzone desanty i ostrzał artyleryjski z morza. Jednostki sowieckiej Floty Bałtyckiej brały udział w operacjach desantowych i wsparciu ogniowym w zdobywaniu umocnień Złotów, Mirosławiec, Nadarzyce po to, by otworzyć drogę do Szczecina.  

Przypomnijmy, Morze Bałtyckie jest na naszej mapie czułym punktem. To na nim oparliśmy nasze bezpieczeństwo energetyczne. Bałtyk stał się areną rywalizacji. Gaz, ropa, paliwa, energia elektryczna, OZE i atom oparte są o bezpieczeństwo wybrzeża i Morza Bałtyckiego. To pokazuje jak ważny strategicznie to region dla Polski, podatny na kolejne zagrożenia zarówno naturalne, wynikające z awarii, ale również działania sabotażowow–dywersyjne czy wreszcie otwarcie wrogie.  

Tym bardziej widać, jak trzeba chronić nasze porty, gazociągi, ropociągi, węzły ciepłownicze, ujęcia wody. Przypomnijmy wydarzenie w swym przebiegu zdumiewające – a dla naszych służb kompromitujące – jak nurkowanie “Hiszpanów” w sztormie w styczniu 2023 r. w pobliżu naszej infrastruktury krytycznej port gdański i Naftoport. Zrobiło się o tym głośno, gdy ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR uratowali trzech nurków z “Hiszpanii” (nie sprawdzono ich rzeczywistego pochodzenia!!!). Ich motorówka miała nocą awarię i “nurkowie” nie mogli wrócić na brzeg. Jak tłumaczyli, szukali bursztynu – ale na pokładzie go nie znaleziono, a trójka obcokrajowców “rozpłynęła się we mgle”.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej