Spotkanie prezydenta RP z Krajówką NSZZ „S” inauguruje jubileusz 40-lecia Związku

Spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z członkami Komisji Krajowej NSZZ „S” zainaugurowało obchody 40 rocznicy powstania NSZZ „S”. Uroczyste obrady 29 stycznia br. o godz. 12 w Pałacu Prezydenckim rozpoczęło się od emisji fragmentów historycznych audycji Radia Solidarność.

W spotkaniu z okazji 40-lecia związku uczestniczyli obok prezydent RP Andrzej Duda, przewodniczącego KK Piotr Duda wraz z członkami KK i poprzednimi przewodniczącymi „S”  i prezydenccy ministrowe i doradcy. Minutą ciszy i modlitwą uczczono członków „S” i wszystkich tych, którzy zginęli za wolność, za „Solidarność” i za jej ideały i którzy odeszli przez 40 lat istnienia „S” na czele z prezydentem Lechem Kaczyński.

Prezydent RP przekazał na ręce przewodniczącego Krajówki polską flagę z godłem, a od „S” otrzymał kopię dekretu ojca św. Franciszka o ustanowieniu ks. Jerzego patronem „S” i logo 40-lecia NSZZ „S”.   

– Od samego początku, od 1980 roku, była i jest jedna „Solidarność”. Rok jej jubileuszu ma być wyrazem wielkiego szacunku, dla tych, którzy w „S” są od początku – powiedział Piotr Duda.  

Bardzo dziękuję panu przewodniczącemu „S” za przyjęcie zaproszenia do Pałacu prezydenckiego ze względu na wyjątkowy moment. Tym momentem jest rok rocznicowy 40-lecia istnienia NSZZ „S”, najważniejszej organizacji społecznej i pracowniczej, jaka powstała w Rzeczpospolitej, organizacji o charakterze pokojowym, organizacji solidarności jako takiej, bo przecież narodziła się w kraju nie w pełni wolnym, nie w pełni niepodległym. Dlatego też rodacy pragnący wolności tak masowo zrzeszyli się w „S”. Wyjątkowej też ze względu na elementy godnościowe , które miały, mają i zawsze będą miały ogromne znaczenie.   „Solidarność” jest i będzie potrzebna.

To jest wielki szacunek dla tych ludzi. To ma być rok wielkiego jubileuszu i wielkiego podziękowania dla tych, którzy byli w Solidarności. Ale w międzyczasie wybrali inną drogę życia, inną drogę zawodową, ale którzy zawsze utożsamiają się z Solidarnością, jej ideałami i wspierają na każdym kroku działania związku zawodowego Solidarność. I za to tym wszystkim, którzy nie są w związku, ale wspierają działania związku, bardzo dziękuję w imieniu Komisji Krajowej. W tym miejscu tutaj, w obecności pana prezydenta, też trzeba zaznaczyć i powiedzieć, że najgorsze lata dla Solidarności to był początek lat 90-tych. Po rozpoczęciu prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych byliśmy jedyną przeszkodą liberalnych rządów. Gdyby nie Solidarność, majątek narodowy byłby szczuplejszy niż jest. To zasługa nasza, dlatego byliśmy tak znienawidzeni przez kolejne władze III RP, które miały jedno zadanie – wyprzedać majątek narodowy. Niektórzy wtedy rzucali legitymacjami związkowymi, związek był passe. Mówiono: “solidarność”, ale “solidarność międzyludzka”. Używano wtedy tych słów wielokrotnie, ale nikomu nie chciało przejść przez gardło Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność. Ten trudny okres przetrwaliśmy. To dla nas bardzo ważne, że dziś możemy z dumą mówić, że 40 lat minęło, może nie jak jeden dzień, bo to były trudne dni, trudne tygodnie, trudne miesiące, trudne lata w rozwiązywaniu problemów pracowniczych i związkowych. Ale niejednokrotnie byliśmy tym motorem napędowym zmian nie tylko w prawie pracy, ale wielu dziedzinach gospodarki w naszym kraju – mówił Piotr Duda.

Chciałem, żeby to spotkanie tutaj się odbyło. Ma to walor historyczny i historiotwórczy. Tutaj miały miejsce rozmaite spotkania, niektóre były tragiczne, inne chwalebne, przynoszące wzrost potęgi Rzeczypospolitej. Tutaj został podpisany, na tej Sali, Układ Warszawki, tutaj obradował Okrągły Stół, tutaj wreszcie obradował szczyt NATO w 2016 roku, który przesądził o obecności wojsk NATO na wschodniej flance paktu, przesuwając nas politycznie na Zachód. Kulturowo zawsze byliśmy częścią Zachodu.  Lech Kaczyński, u którego boku służyłem pracą dla Polski, który był związany z państwa środowiskiem, z ruchem „Solidarności” w zaświatach cieszy się, że jego wychowanek zaprosił Komisję Krajową z jej przewodniczącym by oddać honor ludziom „S”.Dwa czynnika spowodowały upadek komuny: czynnik militarny, czyli NATO i wyścig  zbrojeń, którym Rosja sowiecka nie podołała i był czynnik woli, czynnik społeczny, pokojowej woli dążenia do odzyskania wolności, by można było normalnie, godnie żyć, walki bez broni, słowem i postulatami oraz nieugiętym dążeniem do ich realizacji – mówił Prezydent RP Andrzej Duda do członków KK NSZZ „S” 29 stycznia br.

 fot. Kancelaria Prezydenta RP

 

 

 

 

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej