„Sonderlager Stutthof idzie…”. Uroczystość dla pamięci pokoleń w Rybnie
21 września 2025 r. w Rybnie na Cmentarzu Ofiar Marszu Śmierci odbyła się uroczystość upamiętniająca blisko 800 więźniów z nazistowskiego obozu koncentracyjnego Konzentrationslager (Sonderlager) Stutthof, którzy w styczniu 1945 roku byli pędzeni pod eskortą przez 130 kilometrów do stacji kolejowej w Lęborku. Wielu z nich, zimą, po katorżniczej pracy w obozie, zginęło na trasie mrocznego przemarszu.
Jedno z ponurych miejsc zbiorowego pochówku więźniów obozu znajduje się w Rybnie, malowniczej wsi położonej niedaleko Jeziora Żarnowieckiego. Uroczystość upamiętniającą 80. Rocznicę Marszu Śmierci KL Stutthof zorganizowała Gmina Gniewino przy wsparciu (szczególnie jeżeli chodzi o składanie wniosków o odznaczenia) Stowarzyszenia Strzebielinek, skupiającego internowanych działaczy NSZZ „S”.


Na terenie tej gminy znajduje się bowiem były obóz internowania, w którym od 13 grudnia 1981 roku przez kilkanaście miesięcy więziono kilkuset działaczy opozycyjnych. Wśród pocztów sztandarowych była też delegacja internowanych. Ich działania na rzecz upamiętniania najnowszej historii Polski, w tym aktywność wiceprezesa stowarzyszenia Jana Skiby, jest godna najwyższego uznania.


Podczas uroczystości wicewojewoda pomorski Emil Rojek w imieniu Szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych wręczał Medale „Pro Patria”. Otrzymali je m. in. związani z NSZZ „Solidarność” związkowi działacze: Jan Dettlaff, Wojciech Książek i Bogdan Olszewski.
Ważnym akcentem uroczystości było wręczenie odznaczeń dwóm Szkołom Podstawowym – w Gniewinie i w Żarnowcu. Takie uhonorowanie działań jest ważne dla przekazu wychowawczo–patriotycznego dedykowanego młodzieży z naszych szkół. Odbierali je dyrektor Łukasz Krefta z Gniewina oraz dyrektor Aleksandra Obszyńska z Żarnowca, a same medale były wpinane na sztandary szkół, co dodatkowo wzmacnia ich znaczenie. Odznaczenie odbierał także Andrzej Miedziak radny, sołtys Rybna. Sołectwo od zajmuje się opieką nad leśnym cmentarzem, a efekty tej dbałości o miejsce są widoczne. Tego dnia w Rybnie nadano też rondu imię Ofiar Marszu Śmierci KL Stutthof.
W swej wypowiedzi podczas uroczystości wójt gminy dr Wioletta Majer–Szreder nawiązała do wspomnień mieszkańców Rybna i okolicznych wsi. Mówiono wtedy szeptem: „KL Stutthof idzie”. Do tych słów nawiązał w homilii także ks. biskup Wiesław Szlachetka, stawiając pytania o przyczyny tragicznego upadku zasad i zdrowych obyczajów w XX wieku, przywołując m.in. myśl, nawiązującą do motta „Medalionów” Zofii Nałkowskiej: To ludzie ludziom zgotowali ten los.
Krzepi liczba osób uczestniczących w uroczystości i sporo pocztów sztandarowych. Była też gniewińska orkiestra, której kapelmistrzem jest Waldemar Szczypior. Uroczystość przebiegła z asystą wojskową. Był apel poległych, była salwa honorowa.
To ważne, by nieść pamięć przez pokolenia. Ale też wielu zadawało sobie pytanie, czy ten niemy krzyk: KL Stutthof idzie! na pewno się nie powtórzy, podobnie jak dramat rozstrzelanej w niedalekiej Piaśnicy inteligencji kaszubskiej? Niestety, na co zwrócił uwagę podczas mszy św. ks. dziekan Marian Miotk – przez obozy, zbrodnicze ideologie nazistowską i komunistyczną, straciliśmy pewność, że nie.
To co możemy, to powtarzać w duchu, w modlitwie, tym bardziej w obliczu zbliżającego się Dnia Wszystkich Świętych: cześć i chwała bezimiennym ofiarom KL Stutthof, wszystkim niewinnym ofiarom tej barbarzyńskiej wojny. I dodać z cichą nadzieją: oby nigdy więcej.
Wojciech Książek