„Solidarność” pamięta ks. Suchowolca

Mija 36 lat od śmierci ks. Stanisława Suchowolca, kapelana białostockiej „Solidarności”, przyjaciela ks. Jerzego Popiełuszki. Jako powód jego śmierci podano zatrucie tlenkiem węgla i pożar niesprawnego grzejnika. Śledztwo w sprawie morderstwa ks. Suchowolca umorzono.  

 Ks. Stanisław Suchowolec zginął w nocy z 29 na 30 stycznia 1989 r. na plebanii w białostockich Dojlidach, w wieku 31 lat. Został odnaleziony 30 stycznia 1989 r. rano przez dwóch księży. Ks. Suchowolec leży martwy na podłodze swego pokoju. Ręce i głowę miał okopconą. Nieopodal leżał martwy pies kapłana – doberman „Nika”. W pokoju widoczne były ślady pożaru.

Co ciekawe: ogień płonął zaledwie ok. 30 sek. i zajął nieznaczną część pokoju. Co istotniejsze – nie strawił termowentylatora, co podawało w wątpliwość tezę, że to urządzenie było źródłem ognia. Powierzchnia stołu pokryta była lepką, oleistą substancją – to jej zapłon spowodował pożar.

W parafii Niepokalanego Serca Maryi w białostockich Dojlidach, gdzie posługiwał ks. Suchowolec, 26 stycznia br. odprawiona została uroczysta msza święta. Nabożeństwu przewodniczył metropolita białostocki ks. abp Józef Guzdek.  

– Pamiętając o zamordowanym kapłanie, myślimy o tym, co dziś i co jutro. Żeby każdy człowiek był uszanowany, żeby była rzeczywiście służba prawdzie i służba człowiekowi. Żeby były realizowane ideały Solidarności, bo one wypływają z Ewangelii – mówił metropolita białostocki.

Pierwsze śledztwo w sprawie okoliczności śmierci kapłana, prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Białymstoku, zakończyło się 16 czerwca 1989 r. ustaleniem, że przyczyną pożaru na plebanii był zepsuty grzejnik elektryczny –  zostało umorzone.

W śledztwie pominięto całkowicie wątek, że miały miejsce liczne groźby pod adresem duchownego. Postępowanie podjęte zostało na nowo 22 października 1991 r. Po zasięgnięciu nowej opinii biegłych ówczesna Prokuratura Wojewódzka w Białymstoku oceniła, iż pożar plebanii był „zbrodniczym podpaleniem”. 23 sierpnia 1993 r. ponownie umorzyła ona to śledztwo z powodu niewykrycia sprawców przestępstwa.

Nowych dowodów, które pozwoliłyby podjąć to śledztwo na nowo, szukał przez 20 lat pion śledczy IPN. Kilka wątków dotyczących związku przestępczego działającego w MSW, analizowanych było w Referacie Śledczym w Bydgoszczy Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku.

fot. Region Podlaski NSZZ „Solidarność”

Wyjaśnienia okoliczności śmierci ks. Suchowolca wciąż domagają się członkowie „Solidarności” i wymaga tego ludzka sprawiedliwość.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej