„Solidarność”: Domagamy się wzrostu wynagrodzeń  by pracownicy nie płacili za wojnę i pandemię

To, że będziemy musieli płacić cenę za pandemię i za wojnę wywołaną przez rosyjską agresję, było oczywiste. Róbmy wszystko, aby ta cena była jak najniższa – powiedział w Radiu Gdańsk Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „Solidarność”, w audycji wyemitowanej 23 maja br. przed XXX Krajowym Zjazdem Delegatów.

– XXX zjazd „Solidarności” miał odbyć się dwa lata temu, ale pandemia spowodowała, że musieliśmy go przełożyć. Wśród znamienitych gości na zjedzie mają być prezydent i premier. Miejmy nadzieję, że będzie to okazja, by porozmawiać o tym, co udało się zrealizować a co nie z zobowiązań, które prezydent wziął na siebie. Problemem dla nas wszystkich i dla pana prezydenta jest kwestia tzw. emerytury stażowych

– ocenił związkowy lider, „Gość Dnia Radia Gdańsk”.

– W Sejmie w tej chwili leżą dwa projekty: pana prezydenta oraz nasz – „Solidarności”. Nasz projekt wprost realizuje to, o czym rozmawialiśmy z panem prezydentem. Prezydencki niestety nie daje nam tej satysfakcji. Zobaczymy, jaki będzie los. Oba projekty zostały  przyjęte do procedowania. Miejmy nadzieję, że na etapie prac parlamentarnych będzie okazja, by rozmawiać z przedstawicielami prezydenta i zmieniać projekt, by był on bliższy naszym oczekiwaniom – zaznaczył.

Z kolei jesienią przyszłego roku będzie zjazd wyborczy Związku. Kończy się kadencja jego władz.  

– Zjazd majowy będzie ostatnim przed nową kadencją. Następny będzie już zjazd wyborczy jesienią przyszłego roku. Teraz będziemy przygotowywać dokumenty związkowe, które pozwolą spokojnie i efektywnie przejść przez okres wyborczy. Będziemy też rozmawiać o przyszłości. O tym, jakie jeszcze rzeczy są do zrobienia i jakie wyzwania i w jakich obszarach   

– mówił Krzysztof Dośla.

– Jeśli dokona się podsumowania minionych czterech lat kadencji, to związek sporo zadań wykonał. Nastąpiło przywrócenie wieku emerytalnego 60/65. Udało się doprowadzić do tego, że płaca minimalna doszła do poziomu 50 proc. średniej płacy krajowej, przekracza ona nawet ten poziom. Doszło też do ucywilizowania umów cywilnoprawnych, ustalenia stawki godzinowej, do objęcia składką na ubezpieczenia społeczne umów cywilno–prawnych, doprowadzenia do tego, że osoby na umowach cywilno–prawnych mogą zrzeszać się w związkach zawodowych

– wyliczał przewodniczący ZRG. 

– Mamy przed sobą dużo do zrobienia. Bolączką jest to, że wiele grup pracowniczych zarabia na zdecydowanie niewystarczającym poziomie. Ten stan pogłębia inflacja. Mamy potężną grupę emerytów i rencistów, która niemalże w całości łapie się na najniższy próg podatkowy. Nie płaci podatków, ale to oznacza, że poziom ich dochodu jest niski. Mamy nieuregulowane kwestie, związane z wynagrodzeniami w służbie zdrowia, kulturze, oświacie i pracowników cywilnych w służbach mundurowych 

– przyznał Dośla.

W sprawie podwyższenia płacy minimalnej Krzysztof Dośla poinformował, że propozycja rządowa znacznie różni się od żądań związków zawodowych w Radzie Dialogu Społecznego.

– W ramach Rady Dialogu Społecznego centralom związkowymi udało się uzgodnić propozycję, którą przedłożyły ministrowi finansów. Zaczyna się debata o wysokości płacy minimalnej, mamy czas do września. Miejmy nadzieję, że uda się zbliżyć stanowiska. Rząd nie uwzględnia drugiej części naszej propozycji, czyli wzrostu płacy minimalnej od lipca 2023. Chce aby płaca minimalna wzrosła o 490 złotych. My mówimy o 740 złotych w dwóch etapach, To oznacza średni wzrosty na poziomie 13 procent, który pozwoliłby utrzymać realny poziom wynagrodzeń względem wzrostu cen

– wyjaśnił gość Radia Gdańsk.

 – Wynagrodzenia w sferze budżetowej powinny w przyszłym roku rosnąć w tempie około średnioroczny 20 procent, aby pracownicy nie tracili realnej wartości zarobków

– ocenił przewodniczący Regionu Gdańskiego.

– To, że będziemy musieli płacić cenę za pandemię i wojnę wywołaną przez rosyjską agresję było oczywiste. Ale róbmy wszystko, aby ta cena była jak najniższa. Propozycje rządowe,   działania osłonowe, są istotne, ale my proponujemy konkretne rozwiązania. Róbmy wszystko, aby uciążliwości były jak najmniejsze dla obywateli polskich

– zaznaczył.

W zeznaniu podatkowym za 2022 r. po raz pierwszy od 1989 roku można będzie odliczyć składkę związkową od dochodu na poziomie 500 złotych.  

Link do audycji…>>

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej