“Solidarność” dokerów nie zostawia samych. Lider związkowców w GCT wraca do pracy

Trzeba było ponad trzyletniej batalii, sporu sądowego, pikiet, referendum strajkowego, by w końcu wrócił do pracy związkowy lider w Gdynia Container Terminal S.A. Marek Szymczak.
4 grudnia br. Sąd Okręgowy w Gdańsku VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nakazał przywrócenie związkowca Marka Szymczaka do pracy.

Każdy przedsiębiorca, także gigantyczny inwestor zagraniczny, rozpychający się w polskich portach, będzie musiał ten fakt brać pod uwagę. Za związkowcami jest nie tylko Solidarność, ale też są wyroki sądów.
Gdy dwa lata temu przed siedzibą Portu Gdynia, na którego terenie operuje GCT, odbyła się pikieta w obronie zwolnionego przewodniczącego związku zarząd GCT mógł jeszcze liczyć na przeczekanie. Nie udało się.
Spór w GCT toczy się o układ zbiorowy pracy, a symbolem złych relacji na linii związek – pracodawca, jest los przewodniczącego zakładowej „Solidarności” w Gdynia Container Terminal SA. Marek Szymczak, zwolniony z pracy, a teraz wyrokiem sądu przywrócony, za działalność związkową, musiał nawet zmagać się z inwigilacją. W obronę związkowca włączył się Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „S” i sekcje branżowe związku.
Przypomnijmy, że terminal w Gdyni należący do gigantycznego operatora na rynku przewozów kontenerowych chińskiej Grupy Hutchison Ports. GCT woli chwalić się planami rozwoju możliwości przeładunkowych terminalu pod skrzydłami holdingu z ChRL oraz ambicjami uzyskania statusu czołowego terminalu kontenerowego. O prawach pracowniczych wspomina nie tak często.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej