Solidarność chce umowy społecznej dla pracowników energetyki
– Żądamy natychmiastowej sanacji postępowania Strony Pracodawców, podpisania „Porozumienia na przedpolu” oraz rozpoczęcia negocjacji i uzgodnień Umowy Społecznej dla Pracowników Polskiej Energetyki – piszą do Ministra Aktywów Państwowych związkowcy z Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”.
Rada Krajowego Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” domaga się podpisania „Porozumienia na przedpolu” dla pracowników energetyki. Dokument miałby stanowić wstęp do zawarcia umowy społecznej dla tego sektora. Związkowcy w piśmie do Ministra Aktywów Państwowych skrytykowali obecny stan dialogu społecznego w grupach energetycznych takich jak ENEA oraz PGE.
Dokument miałaby zagwarantować stabilność obowiązywania wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy dla pracowników branży energetycznej do czasu wypracowania i podpisania Umowy Społecznej dla Pracowników Polskiej Energetyki.
W październiku 2024 roku takie „porozumienie na przedpolu” podpisano ze związkami zawodowymi reprezentującymi pracowników elektroenergetyki i górnictwa węgla brunatnego.
Związkowcy z „Solidarności” podkreślili, że niedopuszczalne jest, by pracownicy grup energetycznych ponosili skutki polityki klimatycznej UE przyjętej do realizacji przed Rząd RP, a w szczególności „w obszarze przerzucania kosztów podatku ETS oraz skutków nietrafionych inwestycji na pracowników, w tym poprzez obniżanie standardów zatrudnieniowych i socjalnych obowiązujących od lat w branży elektroenergetycznej”.
W ich ocenie obecna sytuacja w Grupach Energetycznych ENEA oraz PGE „wskazuje na naruszenie wypracowanych zasad, pozorowanie dialogu społecznego oraz rażące dyskryminowanie Strony Związkowej”.
Jako przykłady podali bezprawne zwalnianie działaczy związkowych, utrudnianie prowadzenia działalności związkowej, uniemożliwianie realizacji partycypacji pracowników w zarządzaniu, wypowiadanie układów zbiorowych pracy i prowadzenie w złej wierze rokowań nad nowymi układami, a także wyłączanie emerytów i rencistów z kręgu osób uprawnionych do świadczeń socjalnych oraz zniżki energetycznej.
(za tysol.pl)
Narzędziem Komisji Europejskiej w redukowaniu emisji gazów w państwach UE jest od 2005 r. system opłat, czyli zezwoleń na emisje CO₂ (EU ETS) z limitem certyfikatów na rynku, cenami ustalanymi rynkowo oraz pulą darmowych zezwoleń. Ceny uprawnień są przedmiotem spekulacji tak banków, funduszy jak i państw. Ceny uprawnień do emisji CO2 kosztowały w ub.r. między 75, a 82 euro za tonę (nim ruszyły gry spekulacyjne w 2014 r. cena uprawnień wahała się od 6,28 do 6,86 euro za tonę). System zobowiązuje emitentów – przedsiębiorstwa, firmy energetyczne etc. – do kupowania i umarzania praw do emisji CO₂. Komisja Europejska zaproponowała wyzerowanie puli darmowych zezwoleń do 2035 r. Zgodnie z unijną dyrektywą połowa pieniędzy za ETS powinna być przeznaczana na redukcję emisji gazów cieplarnianych i na wsparcie dla odbiorców energii.
Pakiet „Fit for 55” (zestaw przepisów Unii Europejskiej mający na celu redukcję emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 r. w porównaniu do 1990 r. i osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku, uruchomił zmiany w handlu emisjami.
EU ETS2 (objęcie podatkiem gazu, węgla oraz oleju opałowego, wykorzystywanych do ogrzewania gospodarstw domowycha także budownictwo i transport kolejnymi opłatami za emisję CO₂) co prawda został przesunięty na 2028 r. w efekcie sprzeciwu części państw członkowskich. Skutek pozostaje: paliwa emitujące CO₂ używane w transporcie, jak i w ogrzewaniu drożeją i będą drożały, powodując wzrost cen energii i produktów.
Elektrownia jądrowa ma powstać w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Projekt obejmuje 3 reaktory o mocy 1250 MWe każdy. Według informacji PEJ: AP1000 to reaktory generacji III/III+, wydajne, niezawodne i posiadające rozbudowane systemy bezpieczeństwa. Rozpoczęcie eksploatacji pierwszego bloku energetycznego planowane jest na 2036 r. Elektrownia ma pokryć zapotrzebowanie na prąd 12 milionów gospodarstw domowych.
Stan polskiej sieci energetycznej charakteryzuje się przestarzałymi liniami i stacjami (z epoki Edwarda Gierka). Niedoinwestowanie kłóci się z wyzwaniami związanymi z transformacją energetyczną i integracją OZE, co skutkuje spadkiem w przyłączaniu nowych źródeł. Brak elastyczności konwencjonalnych bloków energetycznych oraz niewystarczająca jest przepustowość dla OZE, skutkuje marnotrawieniem energii („odrzuconych” mocy), gdyż sieć nie jest w stanie przyjąć nadmiaru mocy.
(asg)