Śmierć pilota podczas akcji ratowniczo-gaśniczej
W katastrofie lotniczej na Roztoczu, podczas gaszenia gigantycznego pożaru w Puszczy Solskiej życie stracił pilot samolotu Dromader wykonujący lot w trakcie akcji ratowniczo–gaśniczej.
Od wtorku trwa akcja gaśnicza lasów w powiecie biłgorajskim na terenie Puszczy Solskiej. Ogień szybko się rozprzestrzenił. Płoną partyzanckie lasy, świadkowie historii.
Podczas akcji gaśniczej 5 maja br. ok. godz. 20.00 doszło do katastrofy samolotu M18 Dromader z bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Zginął doświadczony pilot maszyny.

fot. Komenda Główna SP
Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci pilota uczestniczącego w akcji gaśniczej. Rodzinie i Bliskim składam wyrazy głębokiego współczucia. Od wielu godzin setki strażaków i funkcjonariuszy służb z odwagą oraz poświęceniem walczą z pożarem na Lubelszczyźnie. Otoczmy Ich wsparciem i pamięcią. Niech św. Florian ma Ich w swojej opiece.
– napisał prezydent Nawrocki na platformie X.
Św. Florianie patronie strażaków, hutników, szczęśliwych wyjazdów i powrotów wstaw się za pilotem–strażakiem.
4 maja przypada wspomnienie św. Floriana. Jego relikwie znajdują się w katedrze na Wawelu i w bazylice św. Floriana na Kleparzu.
Z „Roczników Królestwa Polskiego” Jana Długosza:
Papież Lucjusz III chcąc przychylić się do ciągłych próśb polskiego księcia Kazimierza, postanowił przekazać jemu i krakowskiej katedrze ciało niezwykłego męczennika św. Floriana. Wszyscy cieszyli się, że Polakom, za zmiłowaniem Bożym, przybył nowy orędownik i opiekun, i że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożenie w niej ciała sławnego męczennika. Przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jego chwała. Od tego też czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię.