Sławomir N., były minister transportu, zatrzymany przez CBA

Były minister transportu Sławomir N. został w poniedziałek rano zatrzymany w związku z podejrzeniem korupcji, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i prania brudnych pieniędzy – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr. Z informacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego wynika, że oprócz N. funkcjonariusze CBA z Delegatury w Gdańsku wraz z nim zatrzymali jeszcze dwie osoby – byłego dowódcę JW 2305 “GROM” Dariusza Z. oraz gdańskiego biznesmena Jacka P.

Nowak” złote dziecko Platformy” to nie jedyny zatrzymany w sprawie o korupcję. Towarzyszy mu były dowódca jednostki wojsk specjalnych GROM płk Dariusz Z., który w jednostce przeszedł wszystkie szczeble od szturmowca do dowódcy oraz zajmujący się doradztwem i szkoleniami w zakresie księgowości przedsiębiorca z Gdańska. Jak informuje PAP warszawska prokuratura, zatrzymanie Sławomira N. i dwóch innych osób to efekt transgranicznego śledztwa prowadzonego przez wspólny zespół prokuratorów z Polski i Ukrainy i funkcjonariuszy CBA oraz ukraińskiej służby antykorupcyjnej NABU. Śledczy informują, że zespół ten powstał z uwagi na “transgraniczny charakter działalności zorganizowanej grupy przestępczej”.

Sławomir N. był określany jako “Złote dziecko Platformy”. Jego kariera rosła u boku Donalda Tuska, grał z premierem w piłkę.  Był on jedną z twarzy Platformy Obywatelskiej.

Przypomnijmy, że N. działalność polityczną zaczynał w Kongresie Liberalno-Demokratycznym. Po połączeniu z Unią Demokratyczną został członkiem Unii Wolności i był szefem młodzieżówki Młodzi Demokraci przez dwie kadencje, nim nie wprowadził organizacji do PO. W wyborach w 2007 był liderem listy PO w okręgu gdańskim i osiągnął najwyższy wynik w okręgu. Był sekretarzem stanu w KPRM i szefem gabinetu politycznego premiera Tuska.

W maju 2013 r. za rządów tegoż premiera Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie złożenia fałszywego oświadczenia majątkowego przez ministra transportu Sławomira N., poprzez zatajenie w oświadczeniu faktu posiadania zegarka o wartości powyżej 10 tys. zł oraz faktu leasingowania samochodu marki Volvo.

Przed siedmiu laty opinia publiczna poznała go jako  bohatera “afery zegarkowej” i byłego już ministra transportu.

Młody i dobrze zapowiadający się gdański polityk Unii Wolności i Platformy Obywatelskiej pojawił się też na “taśmach” zgranych w restauracji “Sowa i Przyjaciele”, które pogrążyły PO, gdy skarżył się i żalił przy stole:
– To są jaja, kur… Co za kraj, ja pier… –  podczas spotkania w restauracji z byłym wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem, szukając ratunku wśród przyjaciół i „przyjaciół przyjaciół”, którzy mogliby rozwiać czarne chmury nad jego głową. Sławomir N. opowiadał m.in. o grożącej jego żonie kontroli skarbowej:

– I chcą ją trzepać. Cały 2012 r. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy. Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moim rachunkiem.  

W listopadzie 2013 r. w związku z zapowiedziami prokuratury o postawieniu zarzutów, Sławomir N. zrzekł się immunitetu poselskiego i złożył rezygnację z funkcji ministra. Premier Donald Tusk ją przyjął.

Z czasem N. przyjął ukraińskie obywatelstwo i został szefem agencji drogowej Ukrawtodor Państwowej Służby Dróg Samochodowych. Na Ukrainę ściągnął go Leszek Balcerowicz, wtedy doradca poprzedniego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Jako naturalizowany Ukrainiec  budował drogi u naszego wschodniego sąsiada. Otrzymał nawet wyprawkę na drogę, pardon na ukraińskie drogi, czyli 68 mln euro kredytu już za czasów „Dobrej zmiany”, choć podżyrowanego przez premier Ewę Kopacz.   

Byłemu ministrowi transportu Sławomirowi N. zawdzięczamy m.in. niewychylne “wahadełko”, czyli Pendolino, składy zespolone, na które polska infrastruktura kolejowa nie była przygotowana. Kupiliśmy drogie pociągi w stosunku do możliwości, które mogą osiągnąć na polskich torach. Pendolino w normalnych warunkach rozwija prędkość 250 km/h, w Polsce -160 km/h. Bo też i jest to wersją przejściową między Pendolino trzeciej i czwartej generacji, przy którego budowie zastosowano “pewne uproszczenia”. Nota bene składy zespolone budują też wytwórnie w Polsce.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej