NSZZ „Solidarność” konsekwentnie sprzeciwia się szkodliwej i drenującej portfele unijnej polityce klimatycznej
NSZZ „Solidarność” od kilkunastu lat konsekwentnie sprzeciwia się unijnej polityce klimatycznej, którą uważa za szkodliwą dla gospodarki. Dlatego też Związek zbiera podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum za czy przeciw tzw. Zielonemu Ładowi.
Karta referendalna tutaj do pobrania tutaj…

Inicjatywa, aby Polska nie była krajem, na który nakładany jest absurdalny kaganiec klimatyczny, znów należy do NSZZ „Solidarność”. Nasz Związek od blisko 20 lat zwraca uwagę na negatywne skutki polityki klimatycznej Unii Europejskiej dla gospodarki i rynku pracy. 20 maja br. 100 tysięcy Polaków, w większości członków „Solidarności”, na ulicach Warszawy domagało się referendum, podstawowego prawa do zabrania głosu, także w sprawie miejsc pracy.
Bez poparcia naszego wniosku referendalnego nie przemówi suweren. Dlatego będziemy kontynuowali zbieranie podpisów poparcia dla obywatelskiego wniosku referendalnego.
– „Solidarność” odwiesza zbieranie podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum w sprawie Zielonego Ładu. My, jako „Solidarność”, mamy w tym temacie doświadczenie. Dlatego, że w 2012 roku zebraliśmy trzy miliony podpisów w sprawie referendum obywatelskiego dotyczącego niepodwyższania wieku emerytalnego. Mamy zebrane 460 tysięcy podpisów. Dozbieramy nie tylko potrzebną ilość do 500 tysięcy, ale zdecydowanie więcej nazbieramy i nie pozwolimy zapomnieć o polityce klimatycznej, która doprowadza do likwidacji polskiej gospodarki, do likwidacji miejsc pracy, do zubożenia naszych portfeli – ogłosił Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Referendum ogólnokrajowe jest formą dialogu społecznego. Naszym celem jest zobowiązanie prezydenta, Sejmu, Senatu i rządu do odrzucenia polityki klimatycznej Unii Europejskiej w jej obecnym kształcie, czyli unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO₂, czyli EU ETS (European Union Emissions Trading System) oraz unijnego pakietu „Fit for 55”. Ich kontynuacja doprowadzi do likwidacji rolnictwa, wzrostu cen prądu, ogrzewania i transportu oraz ucieczki produkcji przemysłowej z Europy.
Akcja „Solidarności” ma na celu przywrócenie obywatelom podmiotowości i realnego wpływu na państwo. Konstytucja RP stanowi, że władza zwierzchnia należy do narodu i jest sprawowana poprzez wybranych przedstawicieli lub bezpośrednio, przez referendum.
W Gdańsku podczas obchodów 46. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych prezydent Karol Nawrocki podpisał się pod przygotowanym przez „Solidarność” wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
Zgodnie z Ustawą o referendum ogólnokrajowym Sejm może (nie musi) postanowić o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500 tysięcy osób mających prawo wyborcze.
W zbieranie podpisów może włączyć się każdy związkowiec, sympatyk NSZZ „Solidarność” i ten, któremu bliskie są idee polityki służącej dobru społeczeństwa. Wystarczy pobrać kartę referendalną ze strony internetowej www.preczzzielonymladem lub z naszej strony www.solidarnosc.gda.pl.
Wypełnione i podpisane karty można składać osobiście do regionalnych siedzib związku. U nas na adres Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, ul. Wały Piastowskie 24, 80-855 Gdańsk (sekretariat, pokój 107) lub w swoim zakładzie pracy u przewodniczących organizacji związkowych.
Apelujemy szczególnie o poparcie do osób, które jeszcze nie podpisały naszego wniosku referendalnego.
Osoby, które w trakcie akcji złożyły już wcześniej podpis pod wnioskiem referendalnym, proszone są o nieskładanie ponownie podpisu.
Dwukrotne podpisanie się pod wnioskiem referendalnym poskutkuje zaliczeniem tylko jednego, pierwszego głosu, natomiast drugi i kolejne wpisy tej samej osoby będą traktowane jako nieważne (duplikaty), ale nie powodują unieważnienia całego pakietu ani pierwszego prawidłowego podpisu. Kolejny wpis tej samej osoby (z tym samym numerem PESEL) jest eliminowany przez organy wyborcze. To ważne, gdyż w przypadku uzasadnionych wątpliwości co do prawidłowości złożenia wymaganej liczby podpisów to Państwowa Komisja Wyborcza stwierdzi, czy złożono wymaganą liczbę podpisów.
Europejski Zielony Ład to cały wachlarz zmian w gospodarce, prawie, źródłach energii, życiu codziennym, od “kagańców” energetycznych, po nowe systemy opłat.
Tymczasem na skutek agresji USA i Izraela na Iran i Liban cena ropy naftowej, wynajmu tankowców i przesyłu ropy i gazu ropo- i gazociągami wzrosła. Do tego ograniczona została jej podaż. Wraca więc węgiel!
Obecnie według zestawień Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) nt. źródeł energii: polska energetyka w dużej mierze opiera się na węglu. We wrześniu br. łączna moc osiągalna krajowych źródeł wytwórczych to 80 GW. Największy udział miała fotowoltaika, dysponująca mocą 27,5 GW (35 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się elektrownie na węgiel kamienny z mocą 22,3 GW (28 proc.), farmy wiatrowe z 11,4 GW (14 proc.), elektrownie na węgiel brunatny z 8,4 GW (11 proc.), jednostki gazowe z 6,9 GW (9 proc.) oraz hydroelektrownie z 2,5 GW (3 proc.).
Zielony Ład a kwestia skali
Pakiet ów to nie tylko rolnictwo i takie czy inne ogrzewanie. To ingerencja w niemal wszystkie aspekty życia Europejczyka. Na dodatek trudno nie dostrzec (chyba, że się dostrzec nie chce), że obszarowo i ludnościowo niewielki półwysep Europa (w skali globalnej) emituje 4 mln kiloton ekwiwalentu gazów cieplarnianych rocznie, czyli 6 proc. emisji gazów cieplarnianych do ziemskiej atmosfery – wg Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) „Trendy i prognozy” oraz 4 Global Carbon Atlas.
Na marginesie – powierzchnia Unii Europejskiej wynosi ok. 4 mln km², liczba jej mieszkańców to ok. 449,4 mln. Cała Europa to 10,5 mln km², czyli ok. 7,5 proc. lądów na Ziemi.
Postaramy się raz jeszcze przypomnieć co niesie za sobą ów Zielony Ład. Nie ma sporu, że przyszłość nie tylko Europy zależy od kondycji naszej planety. Nikt z nas nie jest wszak wrogiem czystej wody, przejrzystego powietrza, lasów i przyjaznych dla człowieka temperatur.
Rodzi się jednak szereg pytań, które wymagają pilnej odpowiedzi. Rok 2050 to wbrew pozorom nieodległa perspektywa – 16 lat, a pamiętamy przecież doskonale rok 2008.
Państwa UE zobowiązały się osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 r. i wypełnić w ten sposób swoje zobowiązania wynikające z porozumienia paryskiego. Wymusza ono całościowe, międzysektorowe podejście, w ramach którego wszystkie (!) obszary polityki przyczyniają się do osiągnięcia nadrzędnego tzw. celu klimatycznego. I to w ściśle powiązanych ze sobą obszarach: w dziedzinie klimatu, środowiska, energii, transportu, przemysłu, rolnictwa oraz finansowania.
Porządkując: idąc za ideologicznym pomysłem, dyktatem wysokich urzędników Komisji Europejskiej (wraz z dyrektywami Europarlamentu oraz opiniami Rady Europy) i ONZ w 2015 r. państwa członkowskie Unii Europejskiej (podobnie jak i ONZ) podpisały i ratyfikowały porozumienie paryskie, ramową konwencję ONZ o zmianach klimatu.
W ślad za tym Komisja oraz Rada Unii Europejskiej podejmuje działania, które sprawią jakoby, że do 2050 r. jako pierwsza na świecie gospodarka i pierwsze na świecie społeczeństwo Europa stanie się neutralna klimatycznie.
To promują i wspierają “inteletualnie” w budowie “Nowego Wspaniałego Świata” i Nowego Człowieka promowani na wsze sposoby filozofowie, jak izraelski guru, oficjalny doradca Klausa Schwaba, organizatora światowego forum Ekonomicznego w Davos Yuval Noah Harari.
Uwaga! 27 stycznia 2026 roku USA oficjalnie przestały być stroną Porozumienia Paryskiego. Administracja Donalda Trumpa znosi limity emisji gazów cieplarnianych, wycofuje się z dotacji dla tzw. czystej energii i wspiera wydobycie ropy, gazu oraz węgla
Unia Europejska odpowiada obecnie za 6 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych. Ludowe Chiny – za 29 proc., USA – 11 proc., Indie za 7,3 proc., a Rosja – 5 proc. (wojna na Ukrainie spowodowała wzrost emisji CO₂, ile wynosi obecnie ślad węglowy – jest i będzie badane).
Wrócimy do tematu skali unijnej gospodarki w porównaniu z takimi państwami jak ChRL, USA, Indie i Rosja. Koresponduje to z zasięgiem i mocą wpływów korporacji ponadnarodowych i ponadpaństwowych: Black Rock, State Street Corp., Vanguard Group oraz FMR, których właścicielami jest de facto kilkanaście rodzin, czy karteli, jak np. OPEC. Mają one swoich przedstawicieli w radach nadzorczych, w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, w bankach Centralnych, w Banku Światowym oraz w Systemie Rezerw Federalnych. Są właścicielami gigantów naftowych, spożywczych, farmaceutycznych, chemicznych, technologicznych.
Za 80 proc. światowych emisji gazów w latach 2016-2022 odpowiadało 57(!) firm z sektora ropy naftowej, gazu, węgla i cementu – wynika z najnowszego badania Carbon Majors.
“Atrakcyjny” system zniewalania
Znaczna część Europejczyków jest pracownikami korporacji. System kontroli i brak własności prywatnej (ziemi, nawet w postaci zasianego ogródeczka) i tzw. dochód gwarantowany, zrobi z nas niewolników. Dlatego musimy powiedzieć STOP! Dosyć! Póki jest jeszcze czas.
Europejski Zielony Ład został zainicjowany przez Komisję Europejską w grudniu 2019 r. Rada Europejska odnotowała od razu ten fakt na swoim posiedzeniu. (Konkluzje Rady Europejskiej z 12-13 grudnia 2019 r.)
Zgodnie z wymogami tegoż porozumienia od 2020 r. Unia Europejska przyjęła długofalową strategię redukcji emisji i zaktualizowane plany klimatyczne, czyli tzw. ustalone na poziomie krajowym wkłady. Uwaga! Do 2030 r. cała Unia ograniczy emisję o 55 proc. netto w porównaniu z poziomami z 1990 r. I w ślad za tym przed rokiem państwa członkowskie Unii zaktualizowały swoje zobowiązania.
„Gotowi na 55”
Pakiet „Gotowi na 55” ma przełożyć ambicje klimatyczne na konkretne przepisy klimatyczne, energetyczne i transportowe oraz wprowadzić nowe, tak by dostosować prawo Unii do celów klimatycznych. To tutaj państwa członkowskie zobowiązały się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Cel ten jest prawnie wiążący.
Wstępne porozumienie osiągnięte w Parlamencir Europejskim w kwietniu 2021 r., zostało zatwierdzone przez Radę UE w maju 2021 r. i weszło w życie. W czerwcu 2021 r. unijni ministrowie środowiska przyjęli konkluzje o zatwierdzeniu nowej strategii w zakresie przystosowania się do zmiany klimatu.
W marcu 2022 r. Rada UE przyjęła konkluzje, w których zaapelowała o dostosowanie działań w zakresie ochrony ludności do ekstremalnych zjawisk pogodowych wynikających ze zmiany klimatu (tutaj pojawiają się już rozwiązania „siłowe” – zapisy o prewencji, gotowości, reagowaniu i odbudowie (vide: „Ochrona ludności w związku ze zmianą klimatu” komunikat prasowy Rady z 3 marca 2022 r.).
Ładnie brzmi „Unijna strategia na rzecz bioróżnorodności 2030”. Opiszmy w kolejnych odsłonach, jak różnorodność biologiczna Europy do 2030 r. ma być odbudowana np. przez rozszerzenie chronionych obszarów, odtwarzanie zdegradowanych ekosystemów przez ograniczenie stosowania pestycydów itd., w sektorach, takich jak rolnictwo, rybołówstwo i leśnictwo oraz przestawienie obecnego systemu żywnościowego UE na model zrównoważony „Od pola do stołu”.
Z kolei europejska strategia przemysłowa ma sprawić, że europejski przemysł pokieruje transformacją w stronę neutralności klimatycznej m.in. przy pomocy transformacji ekologicznej i cyfrowej. Działania będą dotyczyć sektorów takich, jak elektronika i informatyka, baterie, opakowania, tworzywa sztuczne, wyroby włókiennicze, budownictwo i budynki oraz żywność.
Do 2030 r. np. popyt na (proekologiczne – sic!) baterie wzrośnie ponad dziesięciokrotnie. UE przyjęła zatem rozporządzenie tworzące obieg zamknięty w sektorze baterii, od ich projektowania po przetwarzanie odpadów. Rozporządzenie z lipca 2023 r. ma promować gospodarkę o tzw. obiegu zamkniętym. Piękne prawda? Ale czy nas na nią stać, czy jesteśmy gotowi? A może skorzystamy po prostu z gotowych produktów z importu i zapłacimy za utylizację?
Zabójcza neutralność
Osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. będzie dla niektórych państw członkowskich i regionów większym wyzwaniem niż dla pozostałych. Nasza gospodarka jest bowiem zależna od paliw kopalnych i wysokoemisyjnych gałęzi przemysłu, w których zatrudnienie znajduje kilka milionów ludzi.
Reasumując:
Europejski Zielony Ład (ang. European Green Deal) to pakiet inicjatyw politycznych, którego celem jest skierowanie Unii Europejskiej na drogę transformacji gospodarczej, politycznej i ekologicznej. Aby sprostać tym wyzwaniom powstał ponad-państwowy plan działania – Pakiet „Gotowi na 55” czyli “Fit for 55”, on ma przełożyć to na konkretne przepisy.
W praktyce działania państw Unii całego świata nie zbawią, za to pozbawią konkurencyjności gospodarkę europejską i doprowadzą do zubożenia społeczeństw.
Artur S. Górski





