Rządził twardą ręką PKP Cargo, zwalniał ludzi, obracał akcjami, został odwołany
PKP SA, która kontroluje pakiet 33,01 proc. akcji PKP Cargo, odwołała Marcina Wojewódkę z Rady Nadzorczej PKP Cargo, jej wiceprzewodniczacego – poinformowała spółka w komunikacie 11 grudnia br. Decyzja zapadła bez podania przyczyny. Nastąpiła, gdy wokół Wojewódki narosły kontrowersje związane z transakcjami akcjami PKP Cargo na Giełdzie Papierów Wartościowych, czyli sprzedaży i ponownego zakupu akcji spółki, co wywołało komentarze o standardach ładu korporacyjnego w państwowych podmiotach.
Marcin Wojewódka sprzedał, a potem odkupił po niższej cenie akcje PKP Cargo. Zyskał ok. 100 tys. zł. Były p.o. prezesa i wiceprzewodniczący rady nadzorczej PKP Cargo Marcin Wojewódka sprzedał na sesji GPW 91 703 akcji spółki za na 1 151 789,8 zł. Średnia cena za akcję wynosiła 12,56 zł. Następnie odkupił akcje za średnią cenę po 11,53 zł, czyli o 1,03 zł taniej. W trakcie sesji kurs akcji spółki spadł z okolic 12,50 zł nawet do 10,50 zł.
Sprawą najpewniej zajmie się Urząd Komisji Nadzoru Finansowego i zbada, czy aby nie doszło do wykorzystania informacji poufnych.
Marcin Wojewódka w kwietniu 2024 r. został powołany w skład rady nadzorczej PKP Cargo, a od 1 lutego 2025 r. był jej wiceprzewodniczącym. Od 26 kwietnia do 25 stycznia 2025 r. pełnił obowiązki prezesa spółki. W tym czasie kupował akcje PKP Cargo – od wiosny 2024 r.
Obecnie prezesem zarządu jest Agnieszka Wasilewska–Semail, a PKP Cargo wypracowało w trzecim kwartale 2025 r. 7,5 mln zł zysku i 36,1 mln zł zysku na działalności operacyjnej. W okresie dziewięciu miesięcy 2025 r. Grupa PKP Cargo wypracowała 90,8 mln zł zysku operacyjnego, przy jednoczesnej stracie netto na poziomie 10,4 mln zł.
Przypomnijmy, że PKP Cargo zadebiutowało na warszawskiej giełdzie w 2013 r. Kurs 1 akcji przewoźnika 11 grudnia 2013 r. sięgał 86 zł. W 2013 roku Grupa PKP CARGO przewiozła ponad 114 mln ton ładunków.
Spółka działa w segmentach: przewozów towarów, intermodalnym, spedycji oraz napraw taboru, posiada własne zaplecze modernizacyjne i terminale przeładunkowe. Spółka jest (lub raczej była) drugim przewoźnikiem w Unii Europejskiej. Ten strategiczny przewoźnik ma za sobą lata strat, błędy w zarządzaniu, toczy spór z państwem o 1,5 mld zł odszkodowania za decyzję węglową z 2022 roku, trwają zwolnienia grupowe (w 2025 roku 500 osób).
Wcześniej czy później ruszy odbudowa zniszczeń na Ukrainie a szlaki transportowe wiodą wszak przez nasz kraj. Na polskich torach rozpychają się tymczasem Deutsche Bahn, České dráhy A.s. a nawet ukraińska spółka, wpuszczona na nasz rynek w czerwcu ub.r. – Ukrainian Railways Cargo Poland. PKP Cargo musi konkurować też z PKP LHS i z Orlen Kolej.


