Rycerze Kolumba – solidarni w wierze i działaniu
Wizytę w siedzibie Regionu Gdańskiego NSZZ „S” złożył 27 kwietnia 2026 r. Jacek Pisz, Skarbnik Stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce. Spotkał się z przewodniczącym ZRG NSZZ „S” Krzysztofem Doślą. Rozmowa upłynęła w przyjaznej atmosferze. Wymieniono doświadczenia związane z działalnością na rzecz społeczeństwa w duchu katolickiej nauki społecznej.



Rozmowa z Jackiem Piszem, Skarbnikiem Stanowym Rycerzy Kolumba w Polsce

Za Braćmi z Zakonu Rycerzy Kolumba 144 lata działalności na trudnym terenie, penetrowanym przez loże masońskie, środowiska wrogie chrześcijaństwu, zwalczające katolicyzm. Skąd wzięła się idea Zakonu?
– Historia Zakonu Rycerzy Kolumba sięga roku 1882, kiedy to katolicki ksiądz Michael McGivney (beatyfikowany 31.10.2020 r.), młody kapłan z parafii pw. Najświętszej Marii Panny w New Haven w stanie Connecticut, założył tę wspólnotę. Pochodził z ubogiej wielorodzinnej (był najstarszym z trzynaściorga rodzeństwa) rodziny irlandzkich imigrantów i dobrze znał realia życia ludzi pracy – niepewność zatrudnienia, brak zabezpieczenia socjalnego i troskę o byt rodziny. W drugiej połowie XIX wieku wielu katolików w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza robotników i imigrantów, żyło w trudnych warunkach. Funkcjonowały różne organizacje, w tym także środowiska wolnomularskie, które oferowały systemy wsparcia, ubezpieczenia czy pomoc w znalezieniu pracy. Dla wielu ludzi była to realna pomoc, ale jednocześnie wiązała się z odejściem od wiary katolickiej. Ksiądz Michael McGivney dostrzegł ten problem i zaproponował rozwiązanie, które można nazwać chrześcijańską odpowiedzią na potrzeby świata pracy: bratnią wspólnotę katolickich mężczyzn opartą na wierze katolickiej, solidarności i wzajemnej odpowiedzialności. Rycerze Kolumba od początku tworzyli system pomocy rodzinom, szczególnie wdowom i dzieciom po zmarłych członkach, a jednocześnie budowali silne więzi braterskie. Można powiedzieć, że była to jedna z pierwszych form zorganizowanej solidarności społecznej opartej na wartościach chrześcijańskich. Działalność Zakonu ksiądz McGivney oparł na czterech filarach, zasadach, na: Miłosierdziu, Jedności, Braterstwie i Patriotyzmie, które w praktyce oznaczają troskę o drugiego człowieka i odpowiedzialność za wspólnotę.
Patronem Zakonu jest wielki odkrywca Ameryki.
– Nazwa „Rycerze Kolumba” nawiązuje do postaci Krzysztofa Kolumba, która w XIX wieku była w Stanach Zjednoczonych symbolem odwagi, wiary i wkładu katolików w budowę państwa. W czasach, gdy katolicy bywali traktowani jako obywatele drugiej kategorii, wybór tej postaci miał znaczenie bardzo konkretne – pokazywał, że katolicy są pełnoprawnymi i lojalnymi obywatelami, współtworzącymi życie społeczne i narodowe Stanów Zjednoczonych. Założyciel Zakonu, bł. ks. Michael McGivney, wraz z pierwszymi członkami chciał wyraźnie podkreślić, że wiara nie stoi w sprzeczności z odpowiedzialnością za ojczyznę i dobro wspólne. Jednocześnie słowo „rycerze” odwołuje się do ideału służby, honoru i odpowiedzialności – wartości szczególnie bliskich ludziom pracy, którzy każdego dnia podejmują trud dla dobra swoich rodzin.
Dzisiaj Zakon jest na różnych kontynentach.
Początki były bardzo skromne – jedna parafia w New Haven. Dziś wspólnota bardzo się rozrosła – na świecie jest nas ponad 2,3 miliona, a w Polsce ponad 8,5 tysiąca. Rycerze Kolumba są obecni w Polsce dzięki inspiracji Papieża Jana Pawła II, który przez wiele lat zabiegał o ich obecność w naszej ojczyźnie i doceniał działalność Zakonu. Pierwszym Kapelanem krajowym Rycerzy w Polsce został kard. Franciszek Macharski, a obecnie funkcję tę pełni Metropolita Częstochowski abp Wacław Depo. Pierwsze rady lokalne w Polsce powstały w 2006 roku – m.in. w Ludźmierzu, Krakowie, Warszawie, Starachowicach i Łomży – i od tego czasu wspólnota systematycznie się rozwija. Poza Stanami Zjednoczonymi jesteśmy obecni w wielu krajach, m.in. w Polsce, na Ukrainie, Litwie, we Francji, Kanadzie, na Filipinach, w Korei Południowej i Meksyku.
Który przed stu laty przechodził trudny czas zwalczania katolicyzmu po uchwaleniu antykościelnej konstytucji i gwałtownych prób sekularyzacji tego państwa, które wywołały krwawe powstanie…
– Rzeczywiście, historia Kościoła w wielu krajach, także w Meksyku, była bardzo trudna, szczególnie w okresie tzw. Cristiady tj. powstania przeciwko rządowi narzucającemu ustawy antyklerykalne. W latach 20. XX wieku wprowadzono tam przepisy silnie ograniczające wolność religijną, co doprowadziło do prześladowań wierzących i napięć społecznych. Rycerze Kolumba angażowali się wówczas w działania wspierające Kościół Katolicki i społeczeństwo: poprzez pomoc materialną, edukację oraz inicjatywy na rzecz wolności religijnej. Była to konkretna forma solidarności z prześladowanymi. Do dziś organizacja jest tam obecna i aktywna.
Jak i gdzie można się zgłosić do Zakonu?
– Działamy przy parafiach. Kandydatem może być tylko mężczyzna, który ukończył 18 lat, jest praktykującym katolikiem (może przystępować do sakramentu pokuty i eucharystii) i pozostaje w duchowej łączności ze Stolicą Apostolską.
Najprościej zgłosić się do członka rady lokalnej lub jej kapelana – księdza proboszcza. Aby sprawdzić, czy w danej miejscowości działa rada lokalna Rycerzy Kolumba można skorzystać ze strony www.rycerzekolumba.com. Jeśli rada nie istnieje w danej miejscowości można napisać maila na adres: czlonkostwo@kofc.pl.
Rycerze Kolumba odnajdują się we współczesnym świecie promocji i zalewu informacji?
– Tak, bo nasze działania są bardzo konkretne. Realizujemy w praktyce dzieła miłosierdzia – pomagamy ubogim, chorym, osobom starszym i wykluczonym, organizujemy zbiórki, wspieramy hospicja, domy samotnej matki, domy dziecka i rodziny w trudnej sytuacji. Bardzo ważnym wymiarem naszej działalności jest także obrona życia – od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Angażujemy się w inicjatywy pro-life, wspieramy matki oczekujące narodzin dziecka, szczególnie te znajdujące się w trudnej sytuacji, oraz promujemy kulturę życia w przestrzeni społecznej. Stajemy również w obronie małżeństwa i rodziny, przypominając, że małżeństwo jest trwałym związkiem mężczyzny i kobiety, stanowiącym fundament ładu społecznego. W naszych działaniach podkreślamy znaczenie odpowiedzialnego ojcostwa, trwałości więzi rodzinnych oraz wychowania dzieci w oparciu o wartości chrześcijańskie. Ale najważniejsze jest to, że tworzymy wspólnotę. W świecie, w którym wielu ludzi doświadcza samotności i niepewności, braterstwo i solidarność są czymś niezwykle potrzebnym.
O fundamentach Rycerzy Kolumba już wspomnieliśmy, które można zamknąć w działaniu, wierze, rodzinie i życiu?
– Rycerze Kolumba kładą bardzo duży nacisk na formację mężczyzny – jako męża i ojca. Chodzi o to, by nie tylko deklarować wiarę, ale przekładać ją na codzienne życie: obecność w rodzinie, odpowiedzialność za wychowanie dzieci, troskę o żonę i budowanie trwałych relacji opartych na szacunku i miłości. W dzisiejszym świecie wielu mężczyzn doświadcza zagubienia w swojej roli. Tymczasem Kościół pokazuje jasno, że mężczyzna jest powołany do odpowiedzialności za rodzinę rozumianą jako służba – nie dominacja, lecz troska i prowadzenie. Rycerze Kolumba pomagają odkrywać to powołanie poprzez wspólnotę, modlitwę i konkretne działania. To także szkoła charakteru. Uczymy się odpowiedzialności, solidarności i wierności wartościom. Wspieramy się nawzajem, bo wiemy, że dobry ojciec i mąż to fundament silnej rodziny, a silna rodzina to fundament zdrowego społeczeństwa. Nasza działalność nie kończy się na deklaracjach. To konkretne działania: wspólna modlitwa, formacja duchowa, inicjatywy umacniające małżeństwo i rodzinę, pomoc potrzebującym, obrona życia. W ten sposób budujemy nie tylko wspólnotę Rycerzy, ale też wzmacniamy rodziny i lokalne społeczności.
Rozmawiał Artur S. Górski