Rośnie krzywa zachorowań a produkcja przemysłowa przyspieszyła. Uwaga na deficyt

Przechodzimy drugą falę pandemii. Statystyki zachorowań są alarmujące. Rośnie społeczny niepokój. Jak więc zachowuje się nasza gospodarka?

Główny Urząd Statystyczny opublikował dane dotyczące produkcji przemysłowej za wrzesień br. Okazuje się, że była ona o 5,9 proc. wyższa niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku, a więc sprzed pandemii COVID-19. W porównaniu września z sierpniem tego roku progres jest o 15-proc., przebijając nawet te optymistyczne prognozy ekonomistów

Dane wskazują, że polski przemysł wrócił na ścieżkę wzrostu. Czwarty miesiąc z rzędu produkcja jest wyższa w porównaniu z ubiegłoroczną. I to po tym, jak w kwietniu br. w związku z lockdownem wywołanym koronawirusem, produkcja spadła r/d/r aż o 25 proc.

To dowód, że jeśli mamy mieć „lockdown” to lokalny, który realnie pomógłby w walce z wirusem. Do tego konieczne jest: pilne usystematyzowanie opieki zdrowotnej, ustawowe regulacje obostrzeń, przekazanie ministrowi zdrowia i jego agendom (w tym ratownictwu) systemu informatycznego o wolnych łóżkach „covidowych” i wydzielenia szpitali tylko dla pacjentów innych niż ci z koronawirusem. A wówczas sytuacja może ulec uspokojeniu i odnotowany wzrost produkcji w skali roku utrzyma się. Inaczej mogą sprawdzić się czarne prognozy.

I uwaga na deficyt sektora finansów publicznych w relacji do PKB. Będzie on w Polsce jednym z najwyższych w UE . To skutek dużego pakietu pomocowego i wydatków socjalnych bez pokrycia. Deficyt budżetowy to prawie 110 mld zł.

To nie wszystko. Uwzględniając tarcze antykryzysowe z PFR i Fundusz Przeciwdziałania COVID-19 utworzony w BGK deficyt całego sektora finansów publicznych (czyli tzw. deficyt general government) wzrasta do 270 mld zł, czyli do 12 proc. PKB.

A tymczasem: produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych zwiększyła się o 21,2 proc. r/d/r, zaopatrzeniowych o 7,3 proc., konsumpcyjnych nietrwałych o 4,1 proc., a dóbr inwestycyjnych o 2,6 proc. Zmniejszenie produkcji odnotowano  w danych związanych z energią o 3,9 proc.

W stosunku do września ub.r., jak wylicza portal money.pl, wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 23 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych – o 26,6 proc., komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych o 22,8 proc., a także mebli o 15,8 proc.

Produkcja wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny wzrosła o 14,1 proc., wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych o 10,7 proc., papieru i wyrobów z papieru o 7,9 proc., wyrobów z metali o 7,8 proc., chemikaliów i wyrobów chemicznych o 7,4 proc.

Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z wrześniem ubiegłego roku, wystąpił w 10 działach, m.in. w produkcji pozostałego sprzętu transportowego o 25,6 proc., w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego  o 17,8 proc. czy w produkcji maszyn i urządzeń o 5,7 proc.

Dane GUS pokazują przyspieszenie w produkcji przemysłowej. Na tle innych europejskich krajów wyróżniamy się „na plus”. Z 25 krajów z zestawienia Eurostatu za III kwartał, w 22 przemysł produkuje mniej r/d/r a Polska jest jednym z trzech, w których rośnie.

Średnio w UE produkcja przemysłowa była o 6 proc. niższa niż rok wcześniej, a w strefie wspólnej waluty euro, spadek o 7 proc.

Czy uda się polskim firmom utrzymać obecne wzrosty produkcji w obliczu narastających problemów związanych z pandemią. Czwarty kwartał 2020 r. nie zapowiada się już tak optymistycznie.     

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej