Rok z COVID-19

 11 lutego 2020 Międzynarodowy Komitet ds. Taksonomii Wirusów (International Commitee on Taxonomy of Viruses) nazywał nowego wirusa koronawirusem ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej 2 (SARS-CoV-2). 4 marca ub.r. pierwszy przypadek zakażenia stwierdzono w Polsce. 11 marca ub.r. WHO ogłosiła pandemię.

Kryzys przeorał naszą świadomość, prawa obywatelskie, zminimalizował poczucie bezpieczeństwa.

Rok 2020 był zdominowany przez pandemię spowodowaną przez SARS-CoV-2.

fot. StockAdobe

Targ w Wuhan czy międzynarodowy eksperyment?

31 grudnia ub.r. minął rok od kiedy Chiny poinformowały biuro Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) o siedmiu przypadkach zakażenia zapaleniem płuc o nieznanej przyczynie, wykrytych w Wuhan. Chińczycy z oficjalnym zgłoszeniem czekali sześć tygodni.

Dopiero z początkiem lutego tego roku zespół ekspertów WHO rozpoczął misję w Wuhan, mającą zbadać początki pandemii. Misja odbywa się pod ścisłą kontrolą chińskich władz. Ekipa, kierowana przez duńskiego naukowa Petera Ben Embareka, odwiedziła m.in. Wuhan Institute of Virology, powstałe w następstwie epidemii SARS z 2002/2003 r. Wśród ekspertów WHO jest dr Peter Daszak, prezes EcoHealth Alliance, od dawna współpracujący z instytutem w Wuhan i z szefową tamtejszego zespołu wirusologów Shi Zhengli (“Bat Women”). Czy te powiązania nie wpływają na bezstronność oceny? Ustalenia prowadzą do wniosku, że SARS-CoV-2 pochodzi z natury, a nie z jakiejkolwiek instytucji. Wpływy Chin w WHO są częścią większej historii relacji Pekinu z organizacjami międzynarodowymi.

Kiedy to się zaczęło? Wiadomo, że np. naukowcy z University of Wisconsin w Madison zmodyfikowali przed 10 laty jedno z białek wirusa grypy 2009H1N1, tak, że patogen ten stał się niewidoczny dla ludzkiego układu immunologicznego. Wirusolog Yoshihiro Kawaoka wyjaśniał, że celem eksperymentów było ustalenie, jakim groźnym mutacjom może ulec wirus grypy 2009H1N1, by opracować skuteczną szczepionkę. Dodał, że wyniki badań przedstawił Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W 2011 r. niezależnie dwie grupy uczonych holenderska oraz amerykańsko-japońska oznajmiły, że wyhodowały w laboratorium szczep wirusa H5N1, który może wywołać pandemię grypy.  

fot. StockAdobe

W połowie lutego ub.r., gdy dotarła informacja o pierwszej ofierze śmiertelnej koronawirusa w Europie (we Francji) nasze służby sanitarne zaczęły monitorować zestawy testów, maski, rękawiczki, respiratory. Minister Łukasz Szumowski 26 lutego ub.r. w mediach twierdził, że maseczki nie pomagają, bo nie zabezpieczają przed wirusem. Później się z tej wypowiedzi wycofał.

Polacy obserwowali rozwój epidemii „z oddali”. Jako sensacyjne przyjmując doniesienia o pierwszych odwołanych meczach i koncertach. O tym, że w znanych z gospodarki i osiągnięć naukowych północnych Włoszech ludzie robią zakupy, jak gdyby byli w stanie wojny.   

Z początkiem marca 2020 r. pojawiły się pierwsze skutki ekonomiczne koronawirusa. Opustoszały hotele, zaczął się kryzys linii lotniczych, robiliśmy zapasy.

4 marca ub.r. minister Szumowski przekazał: „W nocy otrzymaliśmy dodani wynik pierwszego pacjenta, który ma koronawirusa w Polsce. Pacjent czuje się dobrze, przyjechał z Niemiec. Jest hospitalizowany w szpitalu w Zielonej Górze”. Pacjentem “zero” był 66-latek, który wrócił do Polski z karnawału w Nadrenii. Wyzdrowiał.     

W 2020 r. było o 67 112 zgonów więcej niż w 2019 r.  Za „nadprogramowe” zgony odpowiada koronawirus, przeciążeniem systemu i sami obywatele, którym należy się wyjątkowa uwaga i opieka. Nie tylko teleporady. Nie bez znaczenia było ograniczenie świadczeń leczniczych, pobytów w szpitalach, diagnostyki oraz zabiegów leczniczych i operacyjnych, rehabilitacji, opieki psychiatrycznej i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

Trzecia fala pandemii koronawirusa jest przed nami. Poluzowanie restrykcji jest chwilowe. Na dodatek w okolicy Suwałk wykryto przypadek zakażenia południowoafrykańską odmianą wirusa. Należy się spodziewać wzrostu zakażeń i wykwitu brytyjskiej odmiany SARS-CoV-2, a jej transmisyjność jest na poziomie 30-35 proc., podobnie śmiertelność.

Wariantów koronawirusa jest obecnie trzy: B1.351 czyli wariant południowoafrykański, B.1.1.28 czyli wariant brazylijski, oraz B.1.1.7. wariant brytyjski. Wariant południowoafrykański, podobnie jak brytyjski i brazylijski, posiada mutację N501Y.

W lipcu ub.r. szef Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom Ghebreyesus oświadczył, że pandemia koronawirusa jest „bez wątpienia najgorszym kryzysem zdrowotnym, z jakim WHO miała do czynienia”.

W marcowym numerze Magazynu Solidarność opiszemy rok z koronawirusem, a ten patogen najpewniej zostanie z nami na bardzo długo

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej