Relikwie bł. Jerzego Popiełuszki, patrona NSZZ „Solidarność” w Gdyni

W święto św. Józefa Robotnika, patrona ludzi pracy, obchodzone 1 maja, w parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Gdyni-Obłużu odbyła się uroczystość wprowadzenia relikwii bł. Jerzego Popiełuszki. Mszy św. w intencji ludzi pracy przewodniczył ks. bp Wiesław Szlachetka.

W roku jubileuszu 100-lecia praw miejskich Gdyni w świątyni na Obłużu modlono się za ludzi morza: stoczniowców, portowców, pracowników przemysłu ciężkiego, za nauczycieli, marynarzy, służby mundurowe. Tego dnia wprowadzono, pod przewodnictwem bp. Wiesława Szlachetki, do parafialnego kościoła relikwie bł. Jerzego Popiełuszki, kapelana NSZZ „Solidarność”, zamordowanego w 1984 r. męczennika, patrona ludzi pracy. Relikwiarz dzierżył Jerzy Miotke, były pracownik Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni, uczestnik strajku 1980 r., który działał w podziemnych strukturach „Solidarności”.

Ks. prałat dr Sławomir Decowski, archidiecezjalny duszpasterz ludzi pracy i proboszcz parafii św. Boboli, mówił o znaczeniu wspólnoty ludzi morza, portów i stoczni. A mówiąc o wierność prawdzie i miłość do Kościoła i Ojczyzny powiedział:

– Z wdzięcznością patrzymy dziś na błogosławionego ks. Jerzego, na kapelana „Solidarności”, patrona Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego “Solidarność”, obrońcę ludzi pracy, rzecznika godności człowieka i świadka, że zło można zwyciężać dobrem. W roku stulecia nadania Gdyni praw miejskich chcemy zawierzyć Bożej Opatrzności wszystkich ludzi pracy – byłych i obecnych stoczniowców, portowców, pracowników przemysłu ciężkiego, urzędników i nauczycieli.

Ks. biskup Wiesława Szlachetka w homilii nawiązał do ewangelicznej przypowieści o niesprawiedliwym sędzi, „który nie bał się Boga ani ludzi” i wdowie, która domagała się sprawiedliwości, gdyż – jak zauważył – przypowieść niesie przesłanie społeczne i moralne.  Biskup przypomniał też słowa Chrystusa: „Kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą”.  

Ks. biskup Wiesława Szlachetka w homilii nawiązał do ewangelicznej przypowieści o niesprawiedliwym sędzi, „który nie bał się Boga ani ludzi” i wdowie, która domagała się sprawiedliwości, gdyż – jak zauważył – przypowieść niesie przesłanie społeczne i moralne, także to o wytrwałości w domaganiu się swych praw wobec służących kłamstwu i niesprawiedliwości.

– Wdowa przez swoją wytrwałość przyczyniła się do zmiany postawy owego sędziego. Został on niejako przymuszony łagodnym, ale zdecydowanym działaniem tej wdowy, aby powrócił do tego, kim rzeczywiście miał być jako sędzia, aby był w służbie sprawiedliwości – mówił biskup Szlachetka i przypomniał też słowa Chrystusa: „Kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą”.   

Niesprawiedliwy sędzia, jak mówił biskup, może być odczytany jako obraz władzy „skolonizowanej” przez ideologię komunizmu.

– Przypowieść, która rozbrzmiewa w dzisiejszej Ewangelii, w swojej warstwie obrazowej zdaje się też odzwierciedlać czasy, w których żył i pełnił swoją posługę kapłańską ks. Popiełuszko. Tamta władza również była w służbie bezprawia, w służbie kłamstwa i niesprawiedliwości, ponieważ Boga się nie bała i z ludźmi się nie liczyła – powiedział bp. Szlachetka.

Z kolei wytrwała wdowa to obraz robotników, którzy bez przemocy, ale odważnie i konsekwentnie domagali się prawdy, godności i sprawiedliwości.

– Owa wdowa jest w jakiejś mierze obrazem tych robotników, którzy tak jak ona, wytrwale, bez stosowania przemocy, upominali się o sprawiedliwość. Odważnie i stanowczo domagali się, by władza powróciła do swojej właściwej funkcji, aby była w służbie sprawiedliwości i dobra wspólnego. Protest robotników tak naprawdę był wytrwałą modlitwą, przez którą Bóg formował serca i przemieniał serca tych, którzy sprawowali władzę i dzięki tej modlitwie robotników zrodziła się na Wybrzeżu „Solidarność”, dzięki której zmieniło się to, co wydawało się niemożliwe do zmiany – tłumaczył ksiądz biskup i przypomniał, że „Solidarność” wyrasta z chrześcijańskiego rozumienia człowieka:

– Solidarność to chrześcijańska cnota. To wartość uniwersalna, która zrodziła się z wytrwałej modlitwy i z Chrystusowych słów: „Jeden drugiego brzemiona noście” – mówił Wiesław Szlachetka.

Błogosławiony ksiądz Jerzy był obecny na uroczystości w swoim wizerunku. Uroczystości towarzyszyły poczty sztandarowe NSZZ „Solidarność”, licznie przybyli związkowcy, z przewodniczącym ZRG NSZZ “S” Krzysztofem Doślą, uczestnicy strajku w Stoczni im. Komuny Paryskiej w 1980 r. m.in. Andrzej Kołodziej, przewodniczący komitetu strajkowego oraz mieszkańcy Gdyni.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej